Letnie wieczory na balkonie mają swój niepowtarzalny klimat. Wystarczy kilka dobrze dobranych dodatków, żeby zwykła przestrzeń zamieniła się w miejsce, z którego nie chce się wracać do mieszkania. Od dawna szukałam oświetlenia, które będzie wyglądało elegancko, ale jednocześnie nie zrujnuje mojego budżetu. Zależało mi na czymś subtelnym, a nie kolejnej klasycznej lampie ogrodowej. Zupełnie nie spodziewałam się, że znajdę taki model właśnie w Action.

Solarna lampa z Action od razu przyciągnęła mój wzrok. Wygląda jak dekoracja z ekskluzywnego sklepu

Jedno spojrzenie na sklepową półkę wystarczyło, żebym zatrzymała się na dłużej. Ta lampka zupełnie nie przypominała klasycznych reflektorów do wbicia w ziemię ani popularnych girland. Ma smukłą, elegancką formę z przezroczystym cylindrem i podłużnym źródłem światła umieszczonym pośrodku. Już na pierwszy rzut oka wyglądała bardziej jak designerska lampa stołowa z modnego sklepu z wyposażeniem wnętrz niż produkt za kilkanaście złotych z Action.

Zobacz także:

Bardzo spodobało mi się połączenie beżowej podstawy z transparentnym kloszem. Ten odcień ma delikatne, złote wykończenie, które nadaje lampce bardziej luksusowego charakteru i sprawia, że wygląda znacznie drożej. Taka kolorystyka pasuje praktycznie do każdego balkonu i świetnie komponuje się z drewnem, rattanem czy jasnymi donicami. Nie wygląda plastikowo ani tandetnie.

Cena 16,99 zł ostatecznie przekonała mnie do zakupu. Za tak niewielkie pieniądze trudno znaleźć podobnie wyglądające dekoracje. Lampa ma wbudowaną żarówkę LED emitującą ciepłe białe światło i jest zasilana energią słoneczną. Niewielkie wymiary 7 cm średnicy i 19 cm wysokości sprawiają, że bez problemu zmieściła się na moim balkonowym stoliku.

fot. archiwum prywatne/story.pl

Solarna lampa całkowicie odmieniła balkon po zmroku. Wieczorem trudno oderwać od niej wzrok

Po zachodzie słońca ta lampka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Może świecić światłem ciągłym albo migoczącym i właśnie ten drugi tryb najbardziej mnie zachwycił. Delikatny efekt przypominający płomień sprawia, że balkon staje się znacznie bardziej przytulny. Ciepłe światło pięknie odbija się od doniczek i mebli, tworząc atmosferę, którą do tej pory kojarzyłam głównie z klimatycznymi restauracyjnymi ogródkami.

Od tamtej pory praktycznie każdy wieczór kończę właśnie na balkonie. Nawet zwykła herbata smakuje tam jakoś lepiej, kiedy wokół panuje taki nastrój. Kilka osób z sąsiedztwa zdążyło już zapytać mnie, skąd mam tę lampkę, bo również zwróciła ich uwagę. Coraz częściej myślę o tym, aby wrócić do Action po jeszcze kilka sztuk. Ustawione obok siebie stworzyłyby naprawdę spektakularny efekt.

fot. action.com

Solarna lampa ułatwia codzienne korzystanie z balkonu. Takie rozwiązanie ma więcej zalet, niż początkowo myślałam

Dopiero podczas codziennego użytkowania doceniłam wszystkie zalety oświetlenia solarnego. Największym plusem jest to, że nie trzeba prowadzić żadnych kabli ani zastanawiać się, gdzie znajduje się najbliższe gniazdko. Lampka ładuje się energią słoneczną, więc nie generuje dodatkowych rachunków za prąd. W słoneczne dni potrafi świecić nawet od 6 do 8 godzin, dlatego spokojnie wystarcza na cały wieczór.

Zamiast solarów na balkonie sprawdzi się też to cacko. Zobacz: Solary odstawiłam w kąt. Teraz rustykalne cudeńko z Jysk oświetla mój balkon

Bardzo wygodne jest również to, że taka solarna lampa działa praktycznie sama. Nie muszę pamiętać o codziennym włączaniu i wyłączaniu, bo po zmroku zaczyna świecić automatycznie, a rano gaśnie. Producent przewidział także możliwość ładowania przez kabel USB-C, co może przydać się podczas dłuższych okresów pochmurnej pogody. Dzięki temu mam pewność, że nawet wtedy nie będę musiała rezygnować z mojego ulubionego wieczornego klimatu.

Czasem wystarczy jeden niewielki dodatek, żeby balkon zaczął wyglądać zupełnie inaczej. Ta lampka udowodniła mi, że efektowna dekoracja nie musi kosztować fortuny. Teraz trudno mi wyobrazić sobie letnie wieczory bez jej ciepłego światła.