Od czasu do czasu lubię wejść do Action. Nigdy nie wychodzę z tego sklepu z pustymi rękami. Po prostu zawsze okazuje się, że coś jest mi potrzebne. Tym razem jednak trafiłam tam z polecenia. Koleżanka bardzo chwaliła produkt, który jest tam dostępny, a ja postanowiłam jej zaufać, bo akurat szukałam czegoś na upały. Natalia mówiła, że znalazła polecajkę na jednej grupie na Facebooku. To ponoć absolutny hit sieci w ostatnim czasie. Byłam sceptycznie nastawiona, bo pomysł połączenia wentylatora sufitowego ze światłem, wydał mi się dość staroświecki. Niesłusznie, teraz, kiedy już mam swój własny egzemplarz, wiem, że to jest absolutny strzał w dziesiątkę. Już nie dziwię się zachwytom nad tym bajerem.
Wentylator sufitowy z lampą w jednym. Action mnie pozytywnie zaskoczyło
Kiedyś, w latach dziewięćdziesiątych wiatraki przysufitowe były dość popularne. Faktycznie, wtedy były połączone z lampami. W mieszkaniu moich dziadków znajdował się taki przez długi czas i całkiem dobrze się sprawdzał. Action wrzucił do sprzedaży produkt, który jest unowocześnioną wersją tego z dawnych lat. Na początku wahałam się, czy warto zainwestować w ten gadżet. Ostatecznie skusiłam się, bo koleżanka bardzo intensywnie namawiała mnie do zakupu. Nie zawiodłam się, to naprawdę jest prawdziwy hit.
Zobacz także:
Wentylator sufitowy ze światłem z Action to produkt dwa w jednym. Łączy funkcję chłodzenia i oświetlenia, a więc to idealne rozwiązanie do niewielkich pomieszczeń. Ja mam mieszkanie w bloku i nie mam klimatyzacji, a więc od dawna szukałam sposobu na to, żeby się ochłodzić, a przy tym nie tracić cennej przestrzeni. W końcu udało mi się znaleźć rozwiązanie tego problemu. Na zbliżające się upały, jak znalazł, lepiej trafić nie mogłam.
fot. action.pl
Pasuje do każdego wnętrza. Zastanawiam się nad zakupem do sypialni
Ten wentylator sufitowy z Action jest niezwykle prosty w obsłudze. W kartonie znajdował się też pilot, a więc lampą można sterować z pozycji kanapy. Do dyspozycji są różne kolory i z łatwością można wybrać ten ulubiony. Bez trudu można przełączać między trybami wiatru i timera, co daje chwilę wytchnienia w upalne dni. Dużym atutem tej lampy jest również to, że jest uniwersalna i ponadczasowa. Nie rzuca się w oczy, a więc świetnie sprawdzi się tak naprawdę w każdym pomieszczeniu. Ja akurat powiesiłam ją w salonie, choć przyznam, że zastanawiam się nad tym, czy nie kupić jeszcze jednej do sypialni. Jest to bowiem rozwiązanie na tyle ciekawe i praktyczne, że tam również znajdzie zastosowanie.
Jeżeli szukasz sprawdzonego sposobu na upały, to też może cię zainteresować: Przestałam budzić się przez upały. To cacuszko z Lidla chłodzi jak klima, ostatnie sztuki, brali po 2
Lampa jest biała i nie rzuca się w oczy na tle sufitu w tym samym odcieniu, co uważam za ogromny plus. Kiedy włączy się światło, to od razu w pomieszczeniu robi się przyjemniej. Myślę, że to doskonała propozycja również do pokoju dziecięcego. W końcu kolory można bez trudu zmieniać, a każda mała księżniczka doceni różową poświatę, z kolei chłopcom spodoba się podświetlenie niebieskie albo zielone. Wentylator z lampą kosztuje 129,90 zł i uważam, że zdecydowanie jest wart wydania tych pieniędzy.

Obserwuj nas na Google







