Jeszcze kilka lat temu wyjazd za granicę kojarzył się z dużym wydatkiem, a wakacje w Polsce wydawały się rozsądniejszym wyborem. Dziś coraz częściej wygląda to zupełnie inaczej. Wystarczy poświęcić chwilę na porównanie cen lotów i noclegów, żeby odkryć naprawdę zaskakujące różnice. Niejeden raz przekonałam się już, że zagraniczny wyjazd może kosztować mniej niż kilka dni nad Bałtykiem. Ostatnie porównanie, które zrobiłam podczas planowania krótkiego urlopu, szczególnie mocno dało mi do myślenia.

Polskie morze miało być oczywistym wyborem. Cena noclegu szybko sprowadziła mnie na ziemię

Jedno spojrzenie na ofertę w Mielnie wystarczyło, żebym zaczęła przecierać oczy ze zdumienia. Szukałam krótkiego wypadu dla dwóch osób na początku lipca i naturalnie najpierw skierowałam uwagę na polskie morze. Mielno od lat jest jednym z najpopularniejszych wakacyjnych kierunków, więc uznałam, że warto sprawdzić dostępne opcje. W oko wpadł mi apartament CTZ Jacuzzi Apartments Mielno. Zdjęcia wyglądały bardzo zachęcająco. Nowoczesne wnętrze, klimatyzacja, prywatna łazienka, aneks kuchenny, a nawet wanna z hydromasażem. Lokalizacja również prezentowała się świetnie, bo obiekt znajduje się niedaleko plaży i pozwala wygodnie korzystać z wszystkich atrakcji kurortu.

Zobacz także:

Entuzjazm minął jednak w chwili, gdy zeszłam do sekcji z cenami. Za jedną noc dla dwóch osób w wariancie zwrotnym trzeba zapłacić 1127 zł. Musiałam kilka razy odświeżyć stronę, bo początkowo wydawało mi się, że źle odczytałam kwotę. Mówimy przecież o jednym noclegu, bez wyżywienia i bez dodatkowych atrakcji. Oczywiście apartament prezentuje się bardzo dobrze, ale taka cena sprawiła, że natychmiast zaczęłam się zastanawiać, czy podobny budżet nie pozwoliłby na coś znacznie ciekawszego. Właśnie wtedy postanowiłam zrobić szybkie porównanie i sprawdzić, ile kosztowałby wyjazd zagraniczny niemal w tym samym terminie. Nie spodziewałam się jednak, że różnica w cenie okaże się aż tak szokująca.

fot. booking.com

Włochy okazały się bardziej kuszące niż myślałam. Kilka kliknięć wystarczyło do zaskakującego odkrycia

Kiedy otworzyłam wyszukiwarkę lotów i wpisałam trasę Kraków–Rzym, traktowałam to bardziej jako ciekawostkę niż realną alternatywę. Zakładałam, że sam przelot dla dwóch osób będzie kosztował mniej więcej tyle, co wspomniany nocleg nad Bałtykiem. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Na początku lipca znalazłam bezpośrednie loty Wizz Air z Krakowa do Rzymu oraz z powrotem następnego dnia. Podróż trwa nieco ponad dwie godziny, więc krócej niż niejedna droga samochodem nad morze podczas wakacyjnych korków.

fot. skyscanner.pl

Największe zaskoczenie przyszło jednak przy cenie. Bilety dla dwóch osób w obie strony kosztują łącznie 654 zł. W pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie jest jakiś haczyk, ale nie. Były to normalne loty bezpośrednie w bardzo wygodnych godzinach. W tym momencie zaczęłam liczyć i porównywać. Sam nocleg nad Bałtykiem kosztował ponad tysiąc złotych, natomiast przelot do jednego z najpiękniejszych miast Europy był wyraźnie tańszy. Trudno było mi przejść obok tego obojętnie. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że wakacje we Włoszech przestały być luksusem, a stały się po prostu rozsądną alternatywą dla krajowych wyjazdów.

To też może cię zainteresować: 18 zabiegów tygodniowo, pełne wyżywienie i wypoczynek w uzdrowisku. Bez czekania na NFZ

Rzym zachwycił mnie jeszcze przed wyjazdem. Wakacje we Włoszech w takim zestawieniu wygrywają bez wysiłku

Prawdziwy szok przeżyłam dopiero wtedy, gdy zaczęłam szukać noclegu w Rzymie. Skoro udało się znaleźć tanie loty, byłam przekonana, że hotel w centrum miasta szybko zniweluje wcześniejsze oszczędności. Tymczasem trafiłam na obiekt Costantino Rooms położony w bardzo dobrej lokalizacji, niedaleko dworca Termini i wielu popularnych atrakcji. Klimatyzowany pokój z prywatną łazienką, bezpłatnym Wi-Fi i wygodnym łóżkiem dla dwóch osób kosztuje zaledwie 289 zł za noc. Wystarczyło dodać do siebie koszt lotów i hotelu, żeby zobaczyć pełny obraz sytuacji.

fot. booking.com

Łącznie za przelot do Rzymu dla dwóch osób i nocleg zapłaciłabym 943 zł. To oznacza, że cały wyjazd do stolicy Włoch był tańszy niż sam nocleg w Mielnie. Różnica wyniosła 184 zł na korzyść zagranicznej podróży. Oczywiście doskonale wiem, że lecąc do Rzymu czy planując wakacje we Włoszech, warto zostać tam dłużej niż jedną noc. To miasto zasługuje przynajmniej na kilka dni spokojnego zwiedzania, poranne espresso przy małej uliczce i wieczorne spacery wśród zabytków. Na potrzeby tego porównania skupiłam się jednak wyłącznie na jednej dobie, bo dokładnie taki sam okres analizowałam w przypadku Mielna.

Co ciekawe, przy dłuższym pobycie różnice wcale nie muszą się zmniejszyć. Bardzo często kolejne noce w zagranicznych hotelach okazują się korzystniejsze cenowo niż szczyt sezonu nad Bałtykiem. Dlatego właśnie coraz częściej wybieram Włochy zamiast polskiego wybrzeża.