Lato to pora roku, kiedy naprawdę dokładnie czytam metki ubrań. Kilka sezonów temu przekonałam się, że nawet najpiękniejsza sukienka nie będzie dobrym wyborem, jeśli została uszyta z materiału, który nie przepuszcza powietrza. Od tamtej pory stawiam przede wszystkim na naturalne tkaniny i ich domieszki. Len oraz wiskoza sprawiają, że nawet podczas największych upałów czuję się zdecydowanie bardziej komfortowo. Nie spodziewałam się jednak, że sukienkę z tak dobrym składem uda mi się znaleźć właśnie w Pepco. Pistacjowy model od razu zwrócił moją uwagę nie tylko kolorem, ale również swobodnym fasonem. Na stronie kosztuje 50 zł, jednak podczas zakupów stacjonarnych udało mi się kupić ją jeszcze taniej.

Latem wybieram przede wszystkim len i wiskozę. Dzięki nim nawet największe upały są znacznie łatwiejsze do zniesienia

Od kilku lat zauważam, że latem coraz częściej rezygnuję z grubych, sztucznych materiałów. Upały, które ostatnio nawiedzają Polskę, potrafią skutecznie odebrać przyjemność z noszenia nawet najładniejszej stylizacji, dlatego podczas zakupów zwracam uwagę przede wszystkim na skład.

Zobacz także:

Najlepiej sprawdzają się u mnie właśnie len i wiskoza. Takie materiały są lekkie, przyjemne w dotyku i sprawiają, że nawet po wielu godzinach poza domem nadal czuję się komfortowo. To szczególnie ważne podczas wakacyjnych wyjazdów, spacerów czy spotkań na świeżym powietrzu.

Przyznam, że jeszcze do niedawna nie kojarzyłam Pepco z ubraniami o tak dobrym składzie. Tym większym zaskoczeniem była dla mnie ta sukienka. Wygląda bardzo kobieco, ma modny kolor, a przy tym kosztuje znacznie mniej niż podobne modele dostępne w popularnych sieciówkach odzieżowych.

Pistacjowa sukienka z Pepco ma świetny skład i pięknie wygląda na opalonej skórze. W sklepie stacjonarnym kupiłam ją taniej niż online

Sukienka z Pepco kosztuje 50 zł w regularnej sprzedaży, choć podczas zakupów stacjonarnych udało mi się znaleźć ją w jeszcze niższej cenie, dokładnie za 35 zł. To model wykonany z materiału zawierającego 85% wiskozy oraz 15% lnu, dzięki czemu świetnie sprawdza się podczas gorących dni.

Od razu zwróciłam uwagę na jej kolor. Delikatny pistacjowy odcień jest jednym z największych trendów tego sezonu i pięknie podkreśla letnią opaleniznę. To kolor, który wygląda świeżo, elegancko i pasuje praktycznie każdemu typowi urody.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Fason również bardzo przypadł mi do gustu. Sukienka ma luźniejszy krój, dlatego niczego nie opina i zapewnia dużą swobodę ruchów. Dekolt w kształcie litery V optycznie wysmukla sylwetkę, a falbanki przy ramionach dodają całości lekkości. Uroku dodaje także szeroka falbana przy dole sukienki oraz subtelne wiązanie na plecach, które pozwala lepiej dopasować model do sylwetki. Najbardziej podoba mi się jednak to, że jest niezwykle uniwersalna.

Jeżeli nie zdążycie jej dorwać w Pepco, tutaj znajdziecie podobne:

Tak stylizuję ją latem. Wystarczy kilka dodatków, by wyglądała jak z wakacyjnego butiku

Pistacjowy kolor daje naprawdę wiele możliwości stylizacji. Na co dzień najchętniej zestawiam tę sukienkę z Pepco z beżowymi sandałami, plecioną torebką i delikatną złotą biżuterią. To prosty zestaw, który wygląda bardzo świeżo i elegancko.

Na wakacjach świetnie sprawdzi się również w połączeniu z espadrylami, kapeluszem z dużym rondem oraz dużymi okularami przeciwsłonecznymi. Taki komplet od razu kojarzy mi się z włoskimi miasteczkami i spacerami nad morzem.

Ten ażurek oczaruje każdą elegantkę. Do tego cena jest śmiesznie niska, aż żal nie wziąć: 100% bawełny i ażurowy wzór za 14,99 zł w Lidlu. Ta bluzeczka doda stylu 60-latkom. Mama wzięła 2 kolory

Wieczorem wystarczy zamienić płaskie obuwie na sandałki na niewielkim obcasie i dobrać niewielką kopertówkę, aby sukienka zyskała na elegancji. Bardzo dobrze komponuje się także z białą koszulą narzuconą na ramiona albo lekką jeansową kurtką, kiedy zrobi się chłodniej.