Jesienią moja szafa przechodzi małą zmianę. Sandały znikają w pudełkach, wracają mokasyny, botki i jeansy, a rano coraz częściej potrzebuję czegoś cieplejszego na ramiona. Nie przepadam jednak za momentem, w którym od razu trzeba wskoczyć w ciężką kurtkę. Znacznie bardziej odpowiadają mi krótkie fasony, które można narzucić na sweter, golf albo zwykły T shirt. W Action znalazłam kurtkę z polaru o pluszowej fakturze, która idealnie wpisuje się w ten jesienny kierunek. Producent określa ją jako model na chłodne dni i zwraca uwagę na miękki materiał. Dostępne są warianty w brązowej oraz beżowej kolorystyce, a rozmiary obejmują S do XL.

Czekoladowy "baranek" z Action wygląda jak kurtka na jesienne spacery. Pluszowa faktura daje mu charakter bez zbędnych ozdób

Najpierw zwróciłam uwagę na kolor. Głęboki brąz pasuje do jesieni bez kombinowania i dobrze łączy się z rzeczami, które już mam w szafie. Zakładam do niego niebieskie jeansy i mokasyny, a w chłodniejszy dzień wybieram czarne spodnie oraz botki. Do tego kremowy golf albo prosty sweter i stylizacja jest gotowa. Sama kurtka nie potrzebuje mocnych dodatków. Ma pluszową strukturę, długie rękawy, wysoki kołnierz i zapięcie na guziki. Action określa fason jako stylowy i zalicza go do krótkich kurtek.

Zobacz także:

Właśnie długość jest tutaj ważna, bo dzięki niej model nie przypomina długiego, ciężkiego polaru noszonego wyłącznie podczas spaceru po lesie. Na zdjęciu wygląda bardziej jak popularne kurtki typu teddy, potocznie nazywane "barankami". Warto jednak pamiętać, że to tylko określenie wyglądu. Produkt nie jest wykonany z owczej wełny ani kożucha. Materiałem jest poliester, a warstwa wierzchnia to tkanina syntetyczna. Producent podaje również, że materiał wykorzystany w produkcie zawiera co najmniej 50 proc. surowców pochodzących z recyklingu i wskazuje certyfikat Global Recycled Standard.

fot. action.pl

Miękka faktura od razu kojarzy mi się z ulubionym kocem. Krótki fason sprawia, że noszę ją jak zwykłą miejską kurtkę

Porównanie do koca pojawia się u mnie głównie przez wygląd powierzchni. Action samo opisuje materiał jako miękki i podkreśla jego pluszową strukturę. Nie oznacza to jednak, że kurtka zastępuje zimową puchówkę. Producent mówi o modelu idealnym na chłodne dni i właśnie tak go traktuję. To warstwa na przejściową pogodę, gdy wychodzę rano po pieczywo, jadę na zakupy albo wybieram się na spacer. Podoba mi się również zapięcie na guziki. Przy tak charakterystycznej fakturze proste detale są najlepszym rozwiązaniem. Nie ma tutaj wielkich napisów, kontrastowych zamków ani ozdób, które za chwilę zaczną wyglądać niemodnie.

Szukasz modowych inspiracji? To także może wpaść ci w oko: W czwartek lecę do Biedronki po ten welurowy komplecik. 2-częściowy, mięciutki, a kolory jesienne. Cena szokuje

Cena kurtki wynosi 49,95 zł i właśnie w tym miejscu warto ją podać, bo przy takim fasonie jest jednym z elementów, które zwracają uwagę. Przed zakupem sprawdzam przede wszystkim rozmiar i to, ile warstw zmieści się pod spodem. Jesienną kurtkę noszę nie tylko na cienką bluzkę, ale również na sweter, dlatego odrobina swobody ma znaczenie. Rozmiarówka od S do XL daje kilka opcji do przymierzenia. W sklepie zwracam też uwagę na wysokość kołnierza i długość rękawów. To właśnie takie drobiazgi decydują później, czy kurtka rzeczywiście wychodzi ze mną z domu, czy po tygodniu zostaje na wieszaku.

Jesienią brąz wygrywa u mnie z czernią i szarością. Z jeansami, mokasynami i botkami tworzy prosty zestaw na co dzień

Czekoladowy kolor ma jeszcze jedną zaletę. Nie ogranicza mnie do jednego typu obuwia. Mokasyny dodają całości bardziej miejskiego charakteru, botki przygotowują zestaw na chłodniejsze dni, a zwykłe sneakersy pozwalają nosić kurtkę zupełnie na luzie. Do brązu dokładam też krem, beż, denim i czerń. Nie potrzebuję nowych spodni czy torebki tylko dlatego, że do szafy trafia jedna nowa rzecz. To dla mnie ważna zasada przy niedrogich zakupach. Nawet okazja przestaje być oszczędnością, gdy po chwili trzeba dokupić pół stylizacji. Tutaj bazą pozostają rzeczy, które większość z nas już ma. Przy codziennym noszeniu znaczenie ma także pielęgnacja. Producent dopuszcza pranie kurtki w pralce w temperaturze do 40 stopni. Nie należy jej prasować ani suszyć w suszarce. Warto o tym pamiętać, bo pluszowa faktura jest jednym z najważniejszych elementów jej wyglądu. Dla mnie to właśnie połączenie prostego kroju, czekoladowego koloru i powierzchni przypominającej "baranka" robi cały efekt. Nie wygląda jak techniczny polar na wycieczkę. To miękka, krótka kurtka, którą narzucam do zwykłych jesiennych zestawów i wychodzę z domu bez długiego zastanawiania się przed szafą.