Wrzesień zawsze jest dla mnie takim miesiącem, w którym próbuję wycisnąć z balkonu jeszcze trochę lata. Chowam już część typowo wakacyjnych dodatków, ale stolik i krzesła zostają na swoich miejscach. W ciepły wieczór nadal przyjemniej wypić herbatę na świeżym powietrzu niż od razu przenosić się na kanapę. Jest tylko jeden problem. Słońce zachodzi coraz wcześniej i zanim zdążę wygodnie się rozsiąść, na balkonie zaczyna robić się ciemno. Właśnie dlatego zaczęłam szukać prostego dodatkowego oświetlenia.

Dni robią się coraz krótsze, ale z balkonu jeszcze nie rezygnuję. Znalazłam tani sposób, by przedłużyć sezon

Początek września to dla mnie zdecydowanie za wcześnie, żeby pożegnać się z balkonem. Dopóki temperatura pozwala, nadal chętnie wychodzę tam wieczorem z kubkiem herbaty albo książką. Problem w tym, że jeszcze niedawno można było siedzieć na zewnątrz przy naturalnym świetle naprawdę długo, a teraz zmrok zapada coraz szybciej.

Zobacz także:

Do tej pory ratowałam się niewielkimi lampkami dekoracyjnymi, ale zależało mi również na czymś praktyczniejszym. Nie chciałam przy tym prowadzić przedłużacza przez mieszkanie ani pamiętać o regularnej wymianie baterii. Pomyślałam więc o lampie solarnej zamontowanej przy wejściu na balkon.

Takie rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę. Światło przy drzwiach czy na ścianie przydaje się nie tylko podczas dłuższej posiadówki. Wystarczy wieczorem wyjść po coś pozostawionego na balkonie, żeby docenić lampę uruchamiającą się automatycznie.

Z takim planem zaczęłam rozglądać się za niewielkim modelem do zastosowania na zewnątrz. Nie chciałam jednak typowej czarnej lampy ogrodowej. Szukałam czegoś w cieplejszym kolorze, co będzie pasowało do moich jesiennych dodatków.

W Action znalazłam czekoladową lampę solarną za 26,99 zł. Ma czujnik zmierzchu i wykrywa ruch

Na nowość trafiłam w Action. Jest nią solar ścienny z czujnikiem, który kosztuje 26,99 zł. Ma prostą, geometryczną obudowę w ciemnym, czekoladowym odcieniu. Idealnie wpisuje się w jesienny klimat.

Lampa ma wymiary 11 × 10,5 × 11 cm i zapewnia strumień świetlny do 300 lumenów. Emituje ciepłe białe światło o temperaturze barwowej 3000 K, czyli dokładnie takie, jakie najbardziej odpowiada mi wieczorem na balkonie. Zamiast chłodnej, ostrej poświaty dostaję przyjemniejsze światło pasujące do jesiennego klimatu.

fot. action.com

Najważniejsze jest jednak automatyczne działanie. Lampa z Action ma zarówno czujnik zmierzchu, jak i ruchu, więc nie muszę za każdym razem szukać włącznika. Producent podaje również klasę ochrony IP54. Oznacza ona ochronę przed pyłem w stopniu ograniczającym jego wnikanie oraz przed bryzgami wody. W komplecie znajduje się też zestaw montażowy, co ułatwia zawieszenie jej w wybranym miejscu.

Do jesiennego „zestawu balkonowego” dorzucam jeszcze kilka dodatków. Wieczorem robi się tu naprawdę przytulnie

Sama lampa rozwiązuje problem szybko zapadającego zmroku, ale jesienią zmieniam na balkonie jeszcze kilka drobiazgów. Pierwszy jest oczywisty – ciepły koc. Trzymam go przy drzwiach balkonowych, bo nawet po słonecznym dniu wieczorem temperatura potrafi szybko spaść.

Na stoliku pojawiają się też świece albo lampiony. Wolę kilka niewielkich punktów światła niż jedną bardzo mocną lampę. Solar na ścianie pełni wtedy funkcję praktyczną, natomiast świeca daje bardziej nastrojowe światło. Przy otwartym ogniu pilnuję tylko, żeby płomień znajdował się w stabilnym lampionie, z dala od koca, suchych roślin i innych łatwopalnych rzeczy.

To również może cię zainteresować: Kręciłam się między stolikami w Jysku i wpadłam na bakłażanową nowość do salonu. Podobna w H&M Home 5x drożej. Jak tu ich nie kochać?

Zmieniają się również tekstylia. Na krzesło dorzucam grubszą poduszkę, a letnie dekoracje ustępują miejsca dodatkom w brązach, beżach i rdzawych odcieniach. Nie potrzeba przy tym całej jesiennej metamorfozy. Kilka rzeczy wystarcza, żeby balkon wyglądał zupełnie inaczej.

Do tego termos albo duży kubek z gorącą herbatą i mój balkonowy zestaw na wrzesień jest właściwie gotowy. Dzięki temu nie muszę kończyć sezonu wraz z ostatnim dniem sierpnia. Dopóki pogoda pozwala, wolę dorzucić koc, włączyć dodatkowe światło i wykorzystać balkon jeszcze przez kilka kolejnych tygodni.