Przez lata wydawało mi się, że sanatorium to przede wszystkim zabiegi, wizyty u specjalistów i spokojne spacery wokół obiektu. Kiedy jednak babcia wróciła z pobytu w Ustroniu, opowiadała o nim zupełnie inaczej. Najwięcej emocji wzbudzały nie same zabiegi, ale widoki na góry, nowe znajomości i codzienne chwile spędzone na świeżym powietrzu. Słuchając jej relacji, miałam wrażenie, że był to bardziej udany urlop niż typowy wyjazd rehabilitacyjny. Nic więc dziwnego, że do dziś wspomina ten pobyt z ogromnym uśmiechem i przekonuje, że Ustroń to jedno z najlepszych miejsc dla seniorów, którzy chcą zadbać o zdrowie bez rezygnowania z przyjemności.

Na początku liczyła głównie na zabiegi. Szybko okazało się, że Ustroń ma do zaoferowania znacznie więcej

Moja babcia zdecydowała się na sanatorium w Ustroniu w hotelu Magnolia przede wszystkim ze względu na rehabilitację. Od pewnego czasu narzekała na bóle stawów i chciała zadbać o swoją kondycję, nie czekając miesiącami na turnus refundowany przez NFZ. Już pierwszego dnia przekonała się jednak, że ten wyjazd będzie czymś więcej niż tylko serią zabiegów. Ustroń przywitał ją spokojem, zielenią i widokami, które od razu poprawiały humor. Jak mówiła, dawno nie była w miejscu, gdzie można jednocześnie zadbać o zdrowie i naprawdę odpocząć. Uwagę przyciąga też cena. Za cały siedmiodniowy pobyt trzeba zapłacić 1710 zł, a w cenie już jest wliczone wyżywienie. 

Zobacz także:

fot. Adobe Stock | Hunor Kristo

Góry były na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba było zdobywać szczytów, żeby cieszyć się widokami

Jedną z rzeczy, które najbardziej spodobały się babci, było położenie miejscowości. Choć Ustroń znajduje się w Beskidzie Śląskim, nie trzeba być zapalonym turystą, by korzystać z uroków gór. Babcia podkreślała, że spacery były przyjemne i niewymagające. Mogła codziennie wychodzić na świeże powietrze, podziwiać otaczające wzgórza i cieszyć się spokojem bez konieczności pokonywania trudnych tras. To właśnie dlatego mówiła, że są to góry idealne dla seniorów. Według niej największą zaletą było to, że nawet krótki spacer dawał poczucie kontaktu z naturą i pozwalał oderwać się od codziennych problemów. 

Zabiegi pomogły jej odzyskać energię. Harmonogram nie był przy tym męczący

W ramach pobytu babcia korzystała z zabiegów rehabilitacyjnych dobranych po konsultacji z lekarzem lub fizjoterapeutą. Bardzo chwaliła fakt, że cały proces był dobrze zorganizowany i dostosowany do potrzeb kuracjuszy. Jak opowiadała, zabiegi nie zajmowały całego dnia. Dzięki temu miała czas zarówno na odpoczynek, jak i na korzystanie z atrakcji okolicy. Po kilku dniach zauważyła, że łatwiej się porusza, a dolegliwości nie są już tak dokuczliwe jak przed wyjazdem. Najbardziej spodobało jej się to, że nikt nie narzucał intensywnego tempa. Wszystko odbywało się spokojnie, bez pośpiechu i zbędnego stresu.

Hotel zrobił na niej bardzo dobre wrażenie. Chwaliła jedzenie i wygodne warunki

Babcia zawsze zwraca uwagę na codzienny komfort, dlatego po powrocie długo opowiadała o samym obiekcie. Pokój określiła jako wygodny i funkcjonalny, a personel jako wyjątkowo życzliwy. Dużym plusem okazało się również wyżywienie. Śniadania, obiady i kolacje były przygotowywane z myślą o osobach przebywających na turnusach zdrowotnych, ale jednocześnie pozostawały smaczne i różnorodne. Jak sama żartowała, przez cały pobyt nie musiała martwić się gotowaniem, zakupami ani codziennymi obowiązkami. Mogła w pełni skupić się na odpoczynku i regeneracji.

Wśród kuracjuszy szybko znalazła znajomych. Sanatorium w Ustroniu ją oczarowało

Zaskoczyło mnie, jak często podczas rozmowy wspominała innych uczestników turnusu. Okazało się, że wiele osób przyjechało samotnie, ale już po kilku dniach tworzyły się grupki znajomych wspólnie spędzających czas. Babcia mówiła, że właśnie ta atmosfera sprawiła, iż pobyt nie przypominał typowego leczenia. Wspólne posiłki, rozmowy i spacery sprawiały, że każdy dzień mijał bardzo szybko. Dla wielu seniorów taki aspekt wyjazdu jest równie ważny jak same zabiegi. Możliwość poznania nowych ludzi i oderwania się od codziennej rutyny często działa lepiej niż niejeden lek. Jedna z kuracjuszek opowiedziała jej o uzdrowisku na NFZ, które wygląda jak 5* hotel. Tam babcia chce jechać za rok. 

Najlepszym dowodem na to, jak bardzo spodobał się jej pobyt w Ustroniu, jest fakt, że jeszcze długo po powrocie opowiadała o nim rodzinie i znajomym. Szczególnie często wracała do wspomnień związanych ze spacerami oraz spokojną atmosferą miejscowości. Jak sama przyznała, wyjazd pozwolił jej nie tylko zadbać o zdrowie, ale także zwyczajnie odpocząć. Dziś uważa, że Ustroń jest świetnym miejscem dla seniorów, którzy szukają połączenia rehabilitacji, komfortowych warunków i kontaktu z naturą. Nic dziwnego, że już zastanawia się nad kolejnym pobytem.