Mam taki zwyczaj, że zanim kupię nowe perfumy, przez kilka minut chodzę z blotterem po drogerii. Lubię sprawdzić, jak zapach rozwija się po kilkunastu minutach, bo to właśnie wtedy pokazuje swój prawdziwy charakter. Kilka tygodni temu podczas wizyty w Rossmannie zupełnie przypadkiem sięgnęłam po jeden niepozorny flakonik. Nie spodziewałam się niczego szczególnego, ale już po chwili poczułam znajomą mieszankę kawy, wanilii i piżma. Uśmiechnęłam się sama do siebie, bo pierwsze skojarzenie było tylko jedno – Black Opium. Kiedy zobaczyłam cenę, byłam jeszcze bardziej zaskoczona. Niecałe 22 zł za perfumy, które przypominają jeden z moich ulubionych luksusowych zapachów? Tego nie mogłam przepuścić.

Black Opium od lat jest moim ulubionym zapachem. Przez wysoką cenę używałam go tylko na wyjątkowe okazje

Nie pamiętam już, ile razy wracałam do Black Opium. To jeden z tych zapachów, które od pierwszego psiknięcia potrafią poprawić humor i dodać pewności siebie. Jest kobiecy, wyrazisty i bardzo elegancki. Za każdym razem, kiedy go nosiłam, ktoś pytał mnie, czym pachnę.

Zobacz także:

Problem polegał na tym, że flakon Black Opium Yves Saint Laurent kosztuje około 769 zł za 90 ml. To spory wydatek, dlatego nigdy nie używałam tych perfum na co dzień. Zostawiałam je na ważne wyjścia czy rodzinne uroczystości. Za każdym razem żałowałam jednak, że nie mogę sięgać po nie częściej.

fot. sephora.pl

Od dawna słyszałam o tańszych odpowiednikach znanych perfum, ale większość z nich po kilku minutach przestawała przypominać oryginał. Często brakowało tej charakterystycznej głębi i ciepła, z których słynie Black Opium. Właśnie dlatego, kiedy podczas zakupów w Rossmannie trafiłam na Eclipse Noir, podeszłam do niego z dużym dystansem. Wystarczyło jednak kilka minut, żebym całkowicie zmieniła zdanie.

Perfumy L'Adore Eclipse Noir z Rossmanna kosztuje tylko 21,49 zł. Wanilia, kawa i piżmo od razu przypominają Black Opium

L'Adore Eclipse Noir to woda perfumowana dostępna w Rossmannie, która obecnie kosztuje 21,49 zł za 90 ml. Już sam flakon nawiązuje do eleganckiego, wieczorowego charakteru zapachu, ale najważniejsze kryje się oczywiście w środku. Kompozycja otwiera się nutami kwiatu pomarańczy, czerwonych owoców, kardamonu i gałki muszkatołowej. Początek jest lekko słodki i delikatnie przyprawowy, ale już po chwili pojawia się to, co najbardziej kojarzy mi się z Black Opium.

fot. rossmann.pl

W sercu zapachu znajdziemy egzotyczne kwiaty oraz aromat świeżo palonej kawy. To właśnie kawa nadaje perfumom charakterystyczną głębię i sprawia, że kompozycja staje się bardziej otulająca i elegancka. Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak baza. Wanilia, ambra, drzewo sandałowe i piżmo tworzą ciepłe, zmysłowe zakończenie, które długo utrzymuje się na skórze i ubraniach. To właśnie ta mieszanka sprawia, że zapach jest wyczuwalny jeszcze wiele godzin po aplikacji.

Oczywiście nie jest to identyczna kompozycja jak luksusowy Black Opium, ale podobieństwo jest naprawdę wyraźne. Jeśli lubisz ciepłe, waniliowo-kawowe perfumy z orientalnym charakterem, zdecydowanie warto dać im szansę. Zwłaszcza że za cenę jednego flakonu oryginału można kupić ich naprawdę wiele.

Nawet najlepsze perfumy potrzebują odpowiedniej aplikacji. Kilka prostych trików sprawia, że zapach utrzymuje się znacznie dłużej

Kiedyś wydawało mi się, że trwałość perfum zależy wyłącznie od ich jakości. Dziś wiem, że ogromne znaczenie ma również sposób aplikacji. Zawsze rozpylam perfumy na dobrze nawilżoną skórę. Bezzapachowy balsam albo odrobina wazeliny na nadgarstkach sprawiają, że zapach utrzymuje się znacznie dłużej. Sucha skóra zdecydowanie szybciej oddaje aromat.

Perfumy najlepiej nakładać na miejsca, gdzie wyczuwalny jest puls, czyli na szyję, nadgarstki, zgięcia łokci czy okolice za uszami. Ciepło ciała sprawia, że kompozycja stopniowo się rozwija i jest bardziej wyczuwalna przez wiele godzin. Od jakiegoś czasu delikatnie spryskuję również włosy albo szalik. Oczywiście robię to z większej odległości i w niewielkiej ilości, ale zauważyłam, że właśnie na tkaninach zapach utrzymuje się wyjątkowo długo.

Moja peleryna niewidka na siwe włosy: Szampon za 15,99 zł działa na siwiznę jak peleryna niewidka. Kupiłam mężowi, wróciłam po 2. dla siebie

Najważniejsza zasada? Nigdy nie pocieram nadgarstków po aplikacji. Kiedyś robiłam to odruchowo, a dziś wiem, że w ten sposób można zaburzyć rozwój kompozycji zapachowej. Wystarczy kilka psiknięć i odrobina cierpliwości, by perfumy pokazały wszystkie swoje nuty.