Tegoroczna fala upałów daje się we znaki chyba każdemu. W takie dni szybko przekonałam się, że nawet ulubione perfumy potrafią stać się zbyt ciężkie i zamiast odświeżać, zaczynają przytłaczać. Słodkie kompozycje zdecydowanie lepiej zostawić na chłodniejsze miesiące. Latem znacznie lepiej sprawdzają się lekkie, rześkie zapachy, które dają wrażenie czystości i świeżości. Właśnie dlatego od kilku lat mam jednego letniego faworyta, bez którego nie wyobrażam sobie gorących dni.

Perfumy z Hebe to mój obowiązkowy wybór na lato. Bez nich nie wyobrażam sobie najgorętszych dni

Jedno psiknięcie wystarcza, żebym od razu poczuła wakacyjny klimat. Te perfumy z Hebe od kilku sezonów towarzyszą mi praktycznie każdego dnia, kiedy temperatury przekraczają 30 stopni. Zawsze mam je pod ręką, bo świetnie sprawdzają się zarówno przed wyjściem do pracy, jak i podczas spacerów czy weekendowych wyjazdów. Nigdy nie odnoszę wrażenia, że zapach staje się zbyt intensywny albo męczący, nawet gdy słońce naprawdę mocno grzeje.

Zobacz także:

Oprócz zapachu bardzo podoba mi się również sam flakon. Jasnozielone opakowanie od razu przywodzi na myśl świeżość, soczyste owoce i letni ogród. Motyw plasterków ogórka sprawia, że już sam wygląd butelki zdradza charakter zapachu. Często zostawiam ją na toaletce, bo po prostu ładnie się prezentuje i od razu kojarzy mi się z wakacjami.

Ogromnym plusem jest także cena. Za flakon o pojemności 100 ml zapłacimy tylko 67,80 zł, dlatego uważam, że to naprawdę świetna propozycja. Taka pojemność spokojnie wystarcza mi na całe lato, nawet jeśli sięgam po perfumy kilka razy dziennie. Mimo lekkiego charakteru ich trwałość bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zapach utrzymuje się na skórze naprawdę długo, dlatego od lat polecam go znajomym, które również szukają czegoś świeżego na upały.

fot. hebe.pl

Zapach na lato daje przyjemne uczucie świeżości. Wystarczy kilka nut, żeby od razu poczuć orzeźwienie

Pierwsze psiknięcie tymi perfumami od razu kojarzy mi się z ochłodzeniem w środku gorącego dnia. Nuty głowy tworzą soczysty ogórek i cytrusy. Ogórek odpowiada za ten charakterystyczny efekt świeżości, który przypomina chłodną wodę i sprawia, że zapach wydaje się niezwykle lekki. Cytrusy dodają energii, lekko pobudzają i wprowadzają przyjemną rześkość, dzięki czemu całość od pierwszych chwil pachnie bardzo czysto i naturalnie.

Po kilku minutach na pierwszy plan wysuwa się zielona herbata, która nadaje kompozycji elegancji i delikatnie uspokaja jej cytrusowy charakter. Towarzyszy jej soczysty arbuz, dodający subtelnej słodyczy, ale takiej, która nie przytłacza nawet podczas największych upałów. Francuski fiołek pięknie wygładza całość i sprawia, że zapach staje się bardziej kobiecy, zachowując przy tym swoją lekkość. W efekcie perfumy pachną świeżo, ale jednocześnie nie wydają się banalne.

Na samym końcu pojawia się delikatna baza z ambrette, czyli piżma ambrowego, oraz bursztynu. Dzięki nim kompozycja nie znika po kilkunastu minutach, tylko pozostaje na skórze przez długi czas. Nuty bazy są bardzo subtelne, dlatego nie odbierają zapachowi jego orzeźwiającego charakteru. Właśnie to połączenie sprawia, że nawet w największy skwar perfumy nie męczą, tylko dają przyjemne uczucie świeżości, jak po wyjściu spod letniego prysznica.

To też może cię zainteresować: Nawilża, opala i rozświetla ciało złotymi drobinkami. Kupiłam 2 i dostałam mocny gratis w Rossmannie

Perfumy na lato warto wybierać z odpowiednimi nutami. Takie kompozycje najlepiej sprawdzają się podczas upałów

Jeśli latem też szukasz lekkich i orzeźwiających perfum, zwróć uwagę przede wszystkim na nuty cytrusowe. Cytryna, limonka, grejpfrut czy bergamotka dodają kompozycjom energii i sprawiają, że już od pierwszego psiknięcia pachną niezwykle świeżo. Świetnym wyborem będą także zapachy z miętą, bambusem, aloesem albo wodnymi akordami. To właśnie takie składniki najczęściej odpowiadają za przyjemne uczucie chłodu i lekkości, którego tak bardzo brakuje podczas największych upałów.

Warto również sięgać po kompozycje z werbeną cytrynową, zielonymi liśćmi czy kwiatem lotosu. Takie połączenia są subtelne, nie przytłaczają i pozostają komfortowe nawet wtedy, gdy temperatura przekracza 30 stopni. Moim zdaniem lepiej zrezygnować latem z bardzo słodkich perfum z dużą ilością wanilii, karmelu czy ciężkich orientalnych nut. O wiele przyjemniej nosi się wtedy zapachy, które kojarzą się z czystością, świeżym powietrzem i przyjemnym orzeźwieniem.