Remont kuchni odkładam na przyszły rok, ale już teraz muszę znaleźć sposób na to, żeby wygodnie gotować i nie denerwować się bałaganem. Z każdą kolejną butelką oliwy, nową przyprawą czy zapasem makaronu miałam wrażenie, że moje szafki są coraz mniejsze. Szukałam rozwiązania, które nie wymaga wiercenia, kupowania nowych mebli ani dużych wydatków. Właśnie wtedy wpadł mi w oko wąski wózek z sezonowej oferty Lidl. To jeden z tych produktów, które na pierwszy rzut oka wydają się niepozorne, ale po chwili zaczyna się dostrzegać, ile problemów mogą rozwiązać w małej kuchni.
Lidl znowu ułatwia codzienne gotowanie. Ten wózek wykorzystuje miejsce, o którym łatwo zapomnieć
Od razu zwróciłam uwagę na jego wymiary. Wózek ma 50 × 79 × 15 cm, więc jest naprawdę wąski i bez problemu można wsunąć go tam, gdzie zwykle nic się nie mieści – między szafkę a lodówkę, obok blatu czy przy ścianie. W małej kuchni właśnie takie niewielkie przestrzenie często pozostają niewykorzystane, a przecież mogą zamienić się w dodatkowe miejsce do przechowywania.
Zobacz także:
fot: archiwum prywatne/Story.pl
Wózek dostępny jest w dwóch kolorach, dzięki czemu łatwo dopasować go do jasnych i ciemniejszych mebli. W sezonowej ofercie Lidl kosztuje obecnie 69,99 zł, czyli o 20 zł mniej od regularnej ceny wynoszącej 89,99 zł.
fot: lidl.pl
Najbardziej spodobało mi się jednak to, że nie jest to kolejny gadżet kupowany "na wszelki wypadek". To produkt, który odpowiada na bardzo konkretny problem – brak miejsca. Nie zajmuje wiele przestrzeni, a jednocześnie pozwala uporządkować rzeczy, które do tej pory były porozrzucane po kilku szafkach albo stały na blacie. Dzięki temu kuchnia od razu wygląda bardziej schludnie, a przygotowywanie posiłków staje się zwyczajnie wygodniejsze. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby mieszkające w blokach, kawalerkach czy starszych mieszkaniach z niewielkimi kuchniami.
Teraz łatwiej utrzymać porządek w kuchni. Wystarczy dobrze zaplanować, co gdzie postawić
Sama od dawna staram się przechowywać produkty w taki sposób, żeby wszystko było pod ręką. W praktyce jednak często kończyło się na tym, że przyprawy stały jedna za drugą, a znalezienie tej właściwej oznaczało wyciąganie kilku słoiczków. Właśnie dlatego taki wózek wydaje mi się bardzo praktyczny.
Na górnej półce warto ustawić przyprawy używane na co dzień – sól, pieprz, paprykę czy zioła. Środkowa świetnie sprawdzi się na oliwy, oleje, ocet balsamiczny albo sos sojowy. Z kolei na dolnej można postawić większe butelki z wodą, zapas mleka, puszki czy słoiki z produktami suchymi. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać go także do przechowywania kawy, herbaty, folii aluminiowej, papieru do pieczenia czy ręczników papierowych. To właśnie uniwersalność sprawia, że taki organizer można dopasować do własnych potrzeb.
Podoba mi się też to, że wszystkie produkty pozostają widoczne. Nie trzeba zaglądać do kilku szafek ani przekładać kolejnych opakowań. Od razu widać, czego zaczyna brakować i co warto dopisać do listy zakupów. To drobiazg, ale w codziennym gotowaniu naprawdę robi różnicę i pozwala zaoszczędzić sporo czasu.
Mała kuchnia nie musi oznaczać bałaganu. Kilka prostych nawyków naprawdę pomaga
Przez ostatnie miesiące przekonałam się, że nawet niewielkie zmiany potrafią całkowicie odmienić sposób korzystania z kuchni. Nie zawsze potrzebny jest kosztowny remont czy nowe meble. Często wystarczy lepiej wykorzystać to, co już mamy, i zagospodarować miejsca, które do tej pory pozostawały puste.
Jedną z najważniejszych zasad jest przechowywanie produktów według kategorii. Warto trzymać wszystkie przyprawy razem, osobno produkty do pieczenia, a w innym miejscu makarony, kasze czy ryż. Dzięki temu nie kupujemy kolejnych opakowań tylko dlatego, że nie mogliśmy znaleźć tych, które już mieliśmy.
To również cię zainteresuje: Szukałam w 4 Lidlach i mam. Solarne latarenki robią klimat, że szok. Świecą za darmo 365 dni w roku
Dobrym pomysłem jest również wykorzystanie pionowej przestrzeni. Zamiast ustawiać wszystko na blacie, lepiej przenieść część produktów na dodatkowy organizer lub wózek. Blat roboczy pozostaje wtedy wolny, a przygotowywanie posiłków staje się znacznie wygodniejsze. Warto też raz na jakiś czas przejrzeć zapasy i pozbyć się produktów, których termin ważności już minął albo których od miesięcy nie używamy.
Jeżeli kuchnia jest naprawdę mała, dobrze ograniczyć liczbę rzeczy stojących na wierzchu. Im mniej przedmiotów znajduje się na blacie, tym wnętrze wydaje się większe i łatwiej utrzymać porządek. Sama zauważyłam, że odkąd staram się chować większość produktów do organizerów, sprzątanie zajmuje dosłownie kilka minut. Właśnie dlatego taki wąski wózek z oferty Lidl wydaje mi się ciekawym rozwiązaniem. Nie zastąpi remontu ani dodatkowych szafek, ale pozwala lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń i sprawia, że nawet niewielka kuchnia staje się bardziej funkcjonalna każdego dnia.

Obserwuj nas na Google







