Choć ciepłe dni są już z nami od dłuższego czasu, mój ogród nadal nie był urządzony tak, jak sobie wymarzyłam. Ciągle czegoś brakowało – a to wygodnego miejsca do odstawienia kawy, a to dodatkowego siedziska podczas spotkań z rodziną. Postanowiłam więc wybrać się do Action i poszukać kilku budżetowych dodatków, które pomogą mi stworzyć bardziej przytulny klimat. Kompletnie nie spodziewałam się jednak, że znajdę tam mebel, który jest ręcznie robiony i wygląda jak z drogiego sklepu wnętrzarskiego.
Ciepłe dni już dawno przyszły, a mój ogród nadal był niedokończony. Do Action pojechałam po budżetowe dodatki i znalazłam prawdziwe cudeńko
Co roku mam dokładnie ten sam plan, czyli już wiosną urządzić ogród tak, żeby latem można było tylko odpoczywać. A później kończy się jak zwykle. Kilka doniczek stoi jeszcze bez osłonek, poduszki są przypadkowe, a mebli ciągle brakuje.
Zobacz także:
W tym roku powiedziałam sobie, że nie chcę wydawać fortuny na dodatki ogrodowe. Ceny w sklepach potrafią naprawdę zaskoczyć, szczególnie jeśli potrzebujemy kilku rzeczy naraz. Właśnie dlatego pojechałam do Action z myślą, że może uda mi się znaleźć jakieś drobiazgi w rozsądnych cenach.
Najbardziej liczyłam na lampiony albo małe dekoracje. Tymczasem największym zaskoczeniem okazał się właśnie drewniany taboret. Już z daleka wyglądał dużo drożej niż tradycyjne produkty z marketów. Najbardziej spodobało mi się to, że wygląda bardzo naturalnie. Drewno ma piękny kolor i nieregularną strukturę, dzięki czemu każdy egzemplarz wygląda trochę inaczej. Od razu widać, że nie jest to plastikowy mebel udający drewno.
Kiedy przeczytałam, że jest ręcznie robiony i wykonany z drewna tekowego, byłam jeszcze bardziej zdziwiona ceną. Takie materiały zwykle kojarzą mi się z drogimi sklepami wnętrzarskimi albo designerskimi dodatkami do ogrodu. Skończyło się na tym, że wzięłam od razu cztery sztuki. A później wróciłam jeszcze po kolejne, bo szybko okazało się, że świetnie sprawdzają się nie tylko jako siedziska.
Taboret z Action kosztuje 99,95 zł. Może być jednocześnie stolikiem, siedziskiem i dekoracją
Taboret z Action ma średnicę około 30 cm i wysokość 42 cm, więc spokojnie można ustawić go nawet na niewielkim tarasie albo balkonie. To właśnie lubię najbardziej w takich dodatkach. Są praktyczne, ale nie zajmują dużo miejsca.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Producent podkreśla, że został wykonany z drewna tekowego. To materiał bardzo ceniony przy meblach ogrodowych, bo dobrze radzi sobie z wilgocią i zmienną pogodą. Dzięki temu taki taboret może służyć naprawdę długo. Ogromnym plusem jest także jego uniwersalność. Ja używam go na kilka sposobów. Jeden stoi obok fotela jako mały stolik na kawę, drugi służy jako dodatkowe siedzisko podczas spotkań z rodziną, a trzeci wykorzystuję jako stojak pod dużą donicę.
Bardzo podoba mi się też surowe wykończenie drewna. Nie wygląda idealnie fabrycznie, dzięki czemu mebel ma dużo więcej charakteru. Świetnie wpisuje się w modne naturalne aranżacje boho, japandi czy rustykalne klimaty. Cena również mocno mnie zaskoczyła. Za 99,95 zł trudno dziś znaleźć drewniany mebel, który wygląda tak solidnie.
Bez tych dodatków nie wyobrażam sobie dziś ogrodu. Zrobiłam specjalną listę rzeczy, które tworzą klimat w sezonie
Kiedy już zaczęłam urządzać ogród, szybko zauważyłam, że samymi meblami nie da się stworzyć przytulnego miejsca do odpoczynku. Największą różnicę robią właśnie dodatki.
Na mojej liście obowiązkowo znalazły się lampiony i girlandy świetlne. Wieczorem tworzą niesamowity klimat i sprawiają, że ogród wygląda dużo bardziej magicznie. Nawet zwykła kawa na tarasie smakuje wtedy lepiej. Nie wyobrażam sobie też przestrzeni bez dużych donic i roślin. Lawenda, hortensje, trawy ozdobne czy oliwki w ceramicznych osłonkach od razu ocieplają całą aranżację. Dzięki nim ogród wygląda bardziej naturalnie i przytulnie.
Ta oferta również może cię zainteresować: Tak świecą pływające solarki z Action. Rewelacja, biorę od razu do ogrodu
Bardzo ważne są dla mnie również tekstylia. Jasne poduszki, lekkie koce i dywaniki zewnętrzne sprawiają, że ogród zaczyna przypominać wakacyjną strefę relaksu. To właśnie one dodają komfortu i sprawiają, że chce się siedzieć na zewnątrz do późnego wieczora.









