Lubię niewielkie dodatki, które potrafią zrobić duże wrażenie. Nie chodzi nawet o spektakularne metamorfozy, ale o detale, które sprawiają, że ogród zaczyna żyć własnym rytmem. Właśnie dlatego podczas ostatniej wizyty w Biedronce zatrzymałam się przy produkcie, którego początkowo wcale nie planowałam kupować. Wystarczyła chwila, bym zaczęła wyobrażać sobie, jak będzie prezentował się w mojej przestrzeni. Kilka dni później okazało się, że była to jedna z najlepszych spontanicznych decyzji tego sezonu.

Solarna fontanna z Biedronki od razu wzbudziła zainteresowanie. Niewielki gadżet całkowicie odmienił charakter mojego ogrodu

Kilka godzin po zamontowaniu nowego nabytku zaczęły pojawiać się pierwsze komentarze. Najpierw sąsiadka przez płot zapytała, czy robię większe zmiany w ogrodzie. Później kolejna osoba zainteresowała się, skąd wzięła się nowa dekoracja na oczku wodnym. Przyznam, że trochę mnie to rozbawiło, bo wszystko zaczęło się od zakupu za niespełna 50 zł. Solarna fontanna z Biedronki trafiła do mojego koszyka zupełnie przypadkiem. Zobaczyłam ją podczas zakupów i od razu pomyślałam, że może ciekawie urozmaicić przestrzeń wokół wody.

Zobacz także:

Po powrocie do domu montaż zajął dosłownie chwilę, a ogród od razu wyglądał znacznie lepiej. Nie musiałam przygotowywać miejsca pod instalację ani organizować dodatkowych elementów wyposażenia. Wystarczyło umieścić fontannę na tafli wody. Urządzenie ma średnicę 16 cm i swobodnie unosi się na powierzchni oczka. W centralnej części znajduje się dysza, która wyrzuca wodę ku górze, dzięki czemu nawet niewielki zbiornik wygląda bardziej efektownie i przyciąga uwagę.

Producent zadbał także o wodoodporność na poziomie IP65, dlatego fontanna została przystosowana do użytkowania na zewnątrz. Już pierwszego dnia zauważyłam, że delikatny ruch wody całkowicie zmienia odbiór ogrodu. Przestrzeń stała się bardziej dynamiczna, a oczko wodne przestało być jedynie spokojnym elementem krajobrazu. To właśnie wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze pytania o to, gdzie udało mi się znaleźć taką dekorację.

fot. biedronka.pl

Świecąca fontanna po zmroku przyciąga spojrzenia. Wieczorem tworzy efekt niczym z ogrodowej aranżacji premium

Prawdziwe zaskoczenie przyszło jednak dopiero po zachodzie słońca. W ciągu dnia uwagę przyciąga sam strumień wody, natomiast wieczorem ogród zyskuje zupełnie nową atmosferę. Świecąca fontanna została wyposażona w siedem diod LED emitujących wielokolorowe światło. Efekt jest znacznie bardziej widowiskowy, niż można przypuszczać po niewielkich rozmiarach urządzenia.

Kolorowe refleksy odbijają się od powierzchni wody i rozchodzą po całym oczku. Światło załamuje się na poruszających się kroplach, dzięki czemu dekoracja nieustannie się zmienia. Raz dominują delikatne odcienie, innym razem bardziej wyraziste barwy odbijają się od kamieni i roślin znajdujących się wokół. Najbardziej podoba mi się to, że całość tworzy elegancki efekt. Nie ma tu przesady ani wrażenia przypadkowej iluminacji. Wieczorem ogród nabiera klimatu, który kojarzy się raczej z hotelowymi strefami relaksu niż z dekoracją kupioną podczas codziennych zakupów spożywczych.

Zerknij też na ten hit: Ciocia kupiła ten taniutki à la wiklinowy regał do swojej kawalerki. Teraz ma mnóstwo dodatkowego miejsca

Solarna fontanna nie wymaga kabli ani dodatkowych kosztów. To właśnie wygoda najbardziej przekonała mnie do zakupu

Przy urządzaniu ogrodu zawsze staram się unikać rozwiązań, które później wymagają ciągłego pilnowania. Nie mam ochoty prowadzić przewodów między rabatami, szukać gniazdek ani zastanawiać się, jak ukryć całą instalację, żeby nie psuła widoku. Właśnie dlatego tak spodobało mi się działanie tej fontanny. Wystarczyło umieścić ją na wodzie i praktycznie o niej zapomnieć. Nie muszę niczego podłączać, włączać ani kontrolować każdego dnia.

Coraz częściej zwracam uwagę na dodatki, które nie generują kolejnych obowiązków. W przypadku tej dekoracji największą zaletą okazała się właśnie niezależność od tradycyjnego źródła zasilania. Nie pojawiają się dodatkowe rachunki za prąd, nie trzeba martwić się plątaniną kabli ani planować całej instalacji wokół jednego elementu wyposażenia. Takie rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które lubią efektowne dekoracje, ale jednocześnie cenią sobie prostotę.

Podoba mi się również swoboda, jaką daje zasilanie solarne. Jeśli kiedyś zmienię układ roślin albo postanowię inaczej zaaranżować oczko wodne, mogę bez problemu przenieść fontannę w inne miejsce. Nic mnie nie ogranicza i nie zmusza do pozostawienia jej w jednym punkcie. Dzięki temu ogród może zmieniać się razem z moimi pomysłami, a każda kolejna metamorfoza nie wymaga dodatkowych prac ani wydatków.