Moja szafa z tekstyliami domowymi zdecydowanie nie jest z gumy. Kołdry, komplety pościeli i narzuty zajmują zaskakująco dużo miejsca, chociaż każda z tych rzeczy wydaje się potrzebna. Najgorzej robi się przy większym łóżku, bo wtedy wszystko ma spore wymiary. Od pewnego czasu staram się więc wybierać rzeczy, które mogę wykorzystać na więcej niż jeden sposób. Dlatego kołdra 2w1 z Aldi od razu wydała mi się sprytnym rozwiązaniem do mojej sypialni.

Kołdra 2w1 z Aldi zastępuje mi również narzutę na łóżko. Za grosze dostaję ogromny model 220 x 240 cm

Przeglądając nową gazetkę Aldi, od razu zatrzymałam się przy jednej z ofert do sypialni. Wypatrzyłam dużą kołdrę Novitesse, która ma bardzo praktyczną funkcję 2w1. Mogę normalnie pod nią spać, a rano wystarczy, że równo rozłożę ją na łóżku i od razu zastępuje mi narzutę. Nie muszę więc kupować dwóch osobnych rzeczy ani szukać później miejsca na ich przechowywanie.

Zobacz także:

Rozmiar też od razu przypadł mi do gustu. Kołdra 2w1 z Aldi ma aż 220 x 240 cm, więc jest naprawdę duża i spokojnie przykryje spore łóżko. To model całoroczny, który według opisu ma zapewniać odpowiednią temperaturę podczas snu. Całość można regularnie prać w domowej pralce, co w przypadku kołdry używanej bez dodatkowej poszwy jest dla mnie szczególnie istotne. Produkt ma też certyfikat OEKO TEX Standard 100. Podoba mi się więc nie tylko sam pomysł 2w1, ale również to, że kołdra została pomyślana do normalnego, codziennego użytkowania.

Najbardziej ucieszyła mnie jednak cena. Za tak dużą kołdrę Novitesse zapłacę 69,99 zł, a to naprawdę grosze. W dodatku skoro ma pełnić również funkcję narzuty, odpada mi kolejny zakup do sypialni. Nie potrzebuję też osobnych kompletów pościeli przeznaczonych właśnie do niej. Oferta rusza w Aldi w sobotę 12.09 i ja już zaplanowałam sobie poranne zakupy. Chcę pojechać z samego rana, bo dobrze wiem, jak szybko niedrogie rzeczy do domu potrafią znikać ze sklepowych półek.

fot. aldi.pl

Kołdra i narzuta 2w1 jest dwustronna, więc mogę zmieniać wygląd łóżka. Granat z jednej strony i jasny wzór z drugiej dają zupełnie inny efekt

Sam wygląd kołdry też mnie przekonał. Z jednej strony jest jednolicie granatowa i pikowana, dlatego prezentuje się prosto i spokojnie. Taki głęboki kolor łatwo dopasuję do jasnej sypialni, drewnianych mebli czy beżowych dodatków. Nie potrzebuję wielu dekoracyjnych poduszek, żeby pościelone łóżko wyglądało schludnie. Rano wystarczy równo rozłożyć kołdrę i właśnie wtedy zaczyna pełnić swoją drugą funkcję.

Po odwróceniu kołdra wygląda zupełnie inaczej. Druga strona ma jasne, białe tło pokryte niebieskim roślinnym wzorem, który przypomina mi trochę ornamenty ze starej porcelany. Delikatne kwiaty i wijące się liście sprawiają, że całość wygląda lekko i elegancko, a sypialnia od razu nabiera bardziej dekoracyjnego charakteru. Właśnie dlatego kołdra i narzuta 2w1 spodobała mi się bardziej niż zwykły jednokolorowy model. Jednego dnia mogę zostawić na wierzchu spokojny granat, a kiedy mam ochotę na zmianę, odwracam ją na wzorzystą stronę. Bez kupowania nowych dodatków łóżko od razu wygląda inaczej.

To też może cię zainteresować: Wieczorem robię sobie półmrok jak w hotelowym SPA. Ta mleczna kolumna z Lidla kosztuje grosze, a gwarantuje boski klimat

Najbardziej przemawia do mnie jednak praktyczność całego rozwiązania. Zamiast kołdry, kilku kompletów pościeli i osobnej narzuty mam jedną rzecz, pod którą śpię, a później zostawiam ją na łóżku. Mniej wydaję i nie zapycham kolejnej półki w szafie tekstyliami. Do tego, gdy przyjdzie czas na odświeżenie kołdry, mogę wyprać całość w domowej pralce. Właśnie dlatego w sobotę zamierzam pojawić się w Aldi wcześnie. Za 69,99 zł taka sypialniana oszczędność miejsca bardzo do mnie przemawia.