Z wiekiem sposób podróżowania trochę się zmienia. Sama widzę to po starszych osobach w mojej rodzinie. Kiedyś liczyło się zwiedzanie od rana do wieczora, dziś znacznie ważniejsze są wygodne łóżko, dobre jedzenie, możliwość spokojnego spaceru i miejsce, w którym można naprawdę odpocząć. Nie każdy ma też ochotę na dalekie loty czy samodzielne organizowanie każdego szczegółu wyjazdu. Czasami najlepszym pomysłem okazuje się kilka dni w polskich górach, szczególnie poza najbardziej obleganymi terminami. Jest ciszej, spokojniej, a dzień można dopasować do własnego rytmu. I właśnie dlatego oferta skierowana do osób 60+ w Zawoi może zainteresować tych, którzy zamiast kolejnej intensywnej wycieczki wolą kilka dni zwyczajnego odpoczynku.

Seniorzy mogą urządzić sobie własne „sanatorium” w Beskidach. W pakiecie są trzy posiłki i górski odpoczynek

Hotel Jawor w Zawoi przygotował pakiet „Jesień dla Seniora w Beskidach 60+”, który na stronie obiektu jest obecnie prezentowany w cenie od 407 zł za noc. Minimalna długość pobytu wynosi dwie noce. Najbardziej zwróciło moją uwagę to, że nie jest to zwykły nocleg ze śniadaniem, po którym przez resztę dnia trzeba zastanawiać się, gdzie pójść na obiad i ile dodatkowo wyda się w restauracji. W ramach pakietu przewidziano pełne wyżywienie. Śniadanie serwowane jest od 7.30 do 10.30, lekki obiad od 12.30 do 14.30, a obiadokolacja od 17.00 do 20.00. To trzy posiłki dziennie, więc po przyjeździe można odłożyć na bok planowanie codziennych wydatków na jedzenie i po prostu zejść do hotelowej restauracji.

Zobacz także:

Dla mojej babci właśnie takie szczegóły decydują o tym, czy wyjazd rzeczywiście jest odpoczynkiem. Nie chce szukać lokalu na obiad, sprawdzać godzin otwarcia ani wieczorem wychodzić z hotelu tylko dlatego, że trzeba coś zjeść. Tutaj plan dnia może być prosty. Rano spokojne śniadanie, później spacer, lekki obiad, odpoczynek i wieczorem basen albo sauna. Zawoja dodatkowo daje możliwość spędzania czasu blisko gór. Hotel wskazuje między innymi na okolice Babiej Góry oraz trasy spacerowe prowadzące wzdłuż potoków i przez lasy. To może być ciekawa opcja dla seniora, który lubi ruch, ale nie ma potrzeby zdobywania szczytów i robienia kilkunastu kilometrów dziennie. Warto oczywiście dopasować trasę do własnej kondycji i aktualnej pogody.

fot. Adobe Stock | Artur Bociarski

Basen, jacuzzi i kilka rodzajów saun są w cenie pobytu. Tutaj można odpocząć bez ciągłego zaglądania do portfela

Gdy zobaczyłam listę udogodnień, od razu zrozumiałam, dlaczego taki pobyt może kojarzyć się z „sanatorium po swojemu”. Nie chodzi oczywiście o prawdziwe leczenie sanatoryjne czy turnus medyczny. To hotelowy wypoczynek, który można samodzielnie zarezerwować i spędzić dokładnie tak, jak się lubi. W cenę pakietu wliczony jest nielimitowany dostęp do strefy wellness w godzinach jej otwarcia. Goście mogą korzystać z basenu wewnętrznego, jacuzzi wewnętrznego i zewnętrznego, dwóch aromatycznych łaźni parowych, sauny suchej oraz sauny na podczerwień. Jest również tężnia solankowa. Na czas pobytu gość otrzymuje szlafrok, więc nie trzeba zabierać własnego z domu.

Chcesz więcej podróżniczych inspiracji? To też warto sprawdzić: 5 września uderzam na „polską Toskanię”. Otwierają jesienny raj po 35 zł/os. Na miejscu przewodnik, ognisko wśród 80 ton dyń i mini ZOO

I właśnie możliwość korzystania z tych atrakcji bez płacenia osobno za każde wejście wydaje mi się największym plusem tej oferty. Przy krótkich wyjazdach dodatkowe wydatki potrafią mnożyć się zaskakująco szybko. Tu kawa, tam wejście na basen, później obiad, parking i nagle niedrogi weekend robi się znacznie droższy. W tym przypadku podstawowe atrakcje wellness oraz trzy posiłki są już częścią pakietu. Dodatkowo hotel zapewnia bezpłatny parking przed budynkiem, dostęp do WiFi, siłownię wewnętrzną i zewnętrzną oraz hotelową biblioteczkę. Osoby, które mają ochotę na więcej, mogą skorzystać z 10 proc. rabatu na zabiegi SPA. Samych gabinetów SPA jest pięć, a oferta obejmuje między innymi różne rodzaje masaży. Te zabiegi są jednak dodatkowo płatne, dlatego przed rezerwacją dobrze policzyć, z czego rzeczywiście chcemy korzystać. Hotel zaleca również wcześniejsze umawianie terminów zabiegów.

Taki wyjazd 60+ ma kilka praktycznych bonusów. Przed rezerwacją warto jednak dokładnie sprawdzić termin i warunki

Pakiet ma jeszcze kilka drobiazgów, które mogą mieć znaczenie przy planowaniu pobytu. Osoby chcące spędzać więcej czasu aktywnie otrzymują 10 proc. rabatu w wypożyczalni Jawor, gdzie dostępne są między innymi rowery, rowery elektryczne oraz kijki do nordic walking. Przy wyjeździe przypadającym do czwartku hotel oferuje w ramach pakietu późniejsze wymeldowanie do godziny 14. Standardowo doba hotelowa kończy się o godzinie 11. To niby szczegół, ale trzy dodatkowe godziny ostatniego dnia mogą oznaczać spokojne śniadanie, jeszcze jeden spacer albo chwilę odpoczynku przed drogą do domu.

Mimo tych warunków rozumiem, dlaczego moja babcia nazwałaby taki wyjazd „sanatorium po swojemu”. Nie trzeba czekać na skierowanie ani podporządkowywać dnia rozpisanemu planowi zajęć. Można rano posiedzieć dłużej przy śniadaniu, później wyjść na spacer, po obiedzie odpocząć, a wieczorem pójść na basen lub do sauny. Dla jednego będzie to zwykły hotel w górach, dla kogoś innego kilka dni potrzebnego spokoju. A kiedy trzy posiłki, basen, jacuzzi i strefa saun są już uwzględnione w pakiecie, znacznie łatwiej z góry policzyć budżet na taki wyjazd.