Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że zagraniczne wakacje oznaczają znacznie większe wydatki niż urlop w Polsce. Dzisiaj coraz częściej okazuje się, że rzeczywistość wygląda inaczej. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się zdjęcia rachunków z restauracji, które wywołują żywe dyskusje. Jedne szokują wysokimi cenami, inne pozytywnie zaskakują. 

Jeden rachunek wywołał lawinę komentarzy. Kwota zaskoczyła wiele osób

Wakacyjne paragony od kilku sezonów wzbudzają ogromne zainteresowanie. Wystarczy jedno zdjęcie rachunku opublikowane w internecie, aby pod wpisem pojawiły się setki komentarzy. Tym razem uwagę internautów przyciągnął paragon z Czarnogóry, a dokładniej z miasta Bar, gdzie polski turysta zjadł obiad w lokalnej restauracji. Mężczyzna opublikował rachunek w mediach społecznościowych i pokazał, ile zapłacił za posiłek dla dwóch osób. Łączna kwota wyniosła 23 euro, czyli około 99 zł według aktualnego kursu. Co ciekawe, autor wpisu zaznaczył, że przed wyjazdem spodziewał się znacznie wyższych cen. Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej przyjazna dla portfela.

Zobacz także:

Na rachunku znalazły się dwa dania główne, sałatka oraz dwa piwa. Trudno więc mówić o symbolicznej przekąsce czy niewielkim lunchu. Był to pełnowartościowy obiad w restauracji, z którego bez problemu mogły najeść się dwie osoby. Po przeliczeniu wychodzi niespełna 50 zł na osobę za posiłek z napojem. Dla wielu osób śledzących internetowe dyskusje taka kwota okazała się sporym zaskoczeniem, zwłaszcza że mowa o popularnym kierunku wakacyjnym nad Adriatykiem.

Czytaj także: Piaszczyste plaże, strome klify i soczysta zieleń. Już nie Chorwacja, teraz ten kultowy kierunek z PRL przeżywa renesans

Czarnogóra nie należy do Unii ani do strefy euro, ale oficjalnie posługuje się tą walutą na mocy porozumienia z Unią Europejską z 1999 roku. Dla polskich turystów oznacza to prostsze planowanie wydatków i łatwiejsze porównywanie cen z innymi popularnymi kierunkami. Rachunek opublikowany przez turystę pokazuje również, że w mniej zatłoczonych miejscowościach można znaleźć restauracje oferujące bardzo rozsądne ceny. Nie każda nadmorska miejscowość oznacza automatycznie wysokie rachunki.

Internauci od razu porównali ceny z Bałtykiem. W komentarzach pojawiły się mocne słowa

Najwięcej emocji wywołały komentarze pod opublikowanym zdjęciem. Wielu internautów zaczęło porównywać rachunek z cenami obowiązującymi nad polskim morzem. Nie brakowało opinii, że za podobny zestaw w popularnych kurortach nad Bałtykiem trzeba byłoby zapłacić nawet dwa lub trzy razy więcej. Część osób przywoływała własne doświadczenia z wakacji i wskazywała, że wysokie ceny w restauracjach coraz częściej zaskakują bardziej niż koszty zagranicznych wyjazdów.

Nie oznacza to oczywiście, że każda restauracja w Polsce jest droga, a każda w Czarnogórze tania. W obu krajach ceny zależą od lokalizacji, standardu lokalu i sezonu turystycznego. Restauracje położone przy głównych promenadach czy w najbardziej obleganych miejscach zazwyczaj są droższe niż te znajdujące się kilka ulic dalej. Mimo to właśnie takie porównania pokazują, że zagraniczny urlop nie zawsze musi oznaczać większe wydatki niż wypoczynek w kraju.

Fot. Adobe Stock / Fotokon

Czarnogóra nadal przyciąga cenami. Nie tylko pogoda zachęca do wyjazdu

Choć ceny w Czarnogórze stopniowo rosną, kraj wciąż uchodzi za jeden z bardziej przystępnych cenowo kierunków nad Adriatykiem. Wielu turystów wybiera go nie tylko ze względu na ciepłe morze, malownicze krajobrazy i słoneczną pogodę, ale również dlatego, że łatwiej zaplanować tam wakacyjny budżet. Oczywiście pojedynczy paragon nie pokazuje pełnego obrazu cen w całym kraju, jednak daje pewne wyobrażenie o tym, ile można zapłacić za obiad w restauracji.

Przed wyjazdem warto sprawdzić opinie o lokalach i nie ograniczać się wyłącznie do restauracji położonych przy głównych deptakach. Bardzo często kilka minut spaceru wystarczy, aby znaleźć miejsce z równie dobrym jedzeniem, ale w znacznie niższej cenie. Historia rachunku z Czarnogóry pokazuje, że wakacyjne stereotypy nie zawsze znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Czasem to właśnie zagraniczny wyjazd okazuje się bardziej przyjazny dla portfela niż urlop nad polskim morzem, a przy okazji niemal pewna pogoda sprawia, że coraz więcej osób zaczyna rozważać taki kierunek na kolejne wakacje.