Jesienią najczęściej szukam butów, które poradzą sobie z chłodniejszym porankiem, ale nie wyglądają jeszcze tak ciężko jak botki. Dobrze, jeśli można założyć je zarówno do jeansów, jak i bardziej eleganckich spodni czy sukienki. Właśnie dlatego o tej porze roku wracają mokasyny i wsuwane półbuty na nieco solidniejszej podeszwie. Są praktyczne, a przy odpowiednim fasonie potrafią też bardzo ładnie wyglądać na stopie.

Rieker zrobił je z jasnego zamszu. Złoty detal dodaje im elegancji

Beżowe półbuty Rieker kosztują 389,99 zł i są wykonane z naturalnego zamszu. To, co szczególnie mi się w nich podoba, to połączenie dość klasycznej góry z bardziej sportową podeszwą. Cholewka przypomina eleganckie mokasyny, ma zaokrąglony nosek, a z przodu pojawia się dekoracyjny łańcuch w złotym kolorze. Dzięki niemu buty nie wyglądają zbyt zwyczajnie, choć nadal pozostają łatwe do noszenia na co dzień.

Zobacz także:

fot: ccc.eu

Jasny beż dodatkowo wizualnie odciąża całość. To dobry kierunek dla osób, które jesienią nie chcą od razu przerzucać się na czarne czy brązowe obuwie. Podeszwa ma 2,5 cm grubości i została wykonana z tworzywa syntetycznego. Jej warstwowa konstrukcja oraz brązowe wykończenie od spodu nadają półbutom bardziej swobodny charakter. Są wsuwane, więc odpada również zapinanie klamer czy wiązanie sznurówek. Producent zastosował w nich technologię Rieker Antistress, która jest charakterystycznym rozwiązaniem tej marki nastawionym na wygodę podczas chodzenia.

Do jeansów, cygaretek i dzianinowej sukienki. Tak nosiłabym je jesienią

Beż jest jednym z tych kolorów, przy których naprawdę trudno zepsuć stylizację. Sama przy jasnych butach najchętniej trzymam się spokojnej palety barw, ale nie oznacza to noszenia wszystkiego w jednym odcieniu. Takie półbuty można połączyć z granatowymi jeansami o prostej nogawce, białą koszulą i karmelowym kardiganem. Złoty łańcuch będzie wtedy niewielkim, ale widocznym akcentem.

Jeśli zależy nam na bardziej eleganckim efekcie, dobrym towarzystwem będą beżowe lub czekoladowe cygaretki oraz miękki sweter. To również ciekawa opcja do pracy, zwłaszcza gdy klasyczne czółenka są już zbyt lekkie na pogodę, a botki wydają się jeszcze za ciężkie.

Półbuty Rieker można też zestawić z dzianinową sukienką midi i prostym trenczem. Grubsza podeszwa sprawia, że taka stylizacja nie robi się przesadnie formalna. Przy spódnicy czy sukience zwróciłabym jedynie uwagę na długość – odsłonięcie kostki pomaga zachować lekkie proporcje i dobrze eksponuje sam but.

Zamsz lubi trochę uwagi. Kilka minut może oszczędzić później sporo czyszczenia

Naturalny zamsz wygląda efektownie, ale jesienią wymaga nieco więcej troski niż gładka skóra. Największym problemem są wilgoć, błoto i przypadkowe plamy. Dlatego nowych półbutów z tego materiału nie zakładałabym od razu po wyjęciu z pudełka. Najpierw warto zastosować impregnat przeznaczony właśnie do zamszu, oczywiście zgodnie z instrukcją producenta preparatu.

Do regularnego czyszczenia przydaje się specjalna szczoteczka. Zamiast mocno trzeć zabrudzenie na mokro, lepiej pozwolić butom wyschnąć, a dopiero później delikatnie usunąć zaschnięty brud. Warto też pamiętać, że jasny zamsz będzie bardziej wymagający niż czarny.

Mega wygodne buty znajdziesz także w... Biedronce: Ani botki, ani mokasyny. Buciki z Biedronki to ideał na pierwsze chłody. Mają skórzaną wkładkę i antypoślizgową podeszwę

Z drugiej strony taki materiał ma coś, czego nie daje gładka cholewka – miękką, matową fakturę, która bardzo dobrze pasuje do jesiennych dzianin, wełnianych płaszczy i trenczy. W przypadku tych półbutów dobrze współgra też ze złotym detalem. Dzięki temu można wykorzystać je zarówno w codziennym zestawie ze spodniami, jak i wtedy, gdy chcemy wyglądać nieco bardziej elegancko bez zakładania butów na obcasie.