Bałagan w lodówce potrafi zrobić się właściwie sam. Wystarczy kilka otwartych słoiczków, sosy, nabiał i produkty poustawiane jeden za drugim, żeby po tygodniu trudno było znaleźć cokolwiek bez przekładania połowy zawartości. Najgorzej jest na głębokich półkach, gdzie rzeczy stojące z tyłu szybko znikają z pola widzenia. Zamiast jednak co kilka dni robić wielkie przemeblowanie, można zastosować kilka prostych zasad organizacji.
Lidl ma organizer XXL za 24,99 zł. Jeden obrót i wszystko jest pod ręką
W Lidlu pojawił się obrotowy organizer kuchenny XXL Silvercrest za 24,99 zł. Ma około 42 × 28 × 5 cm, więc jest naprawdę spory, a jego podstawa obraca się o 360 stopni. Zamiast wyjmować trzy słoiki, żeby dostać się do musztardy stojącej z tyłu, wystarczy obrócić tacę i przesunąć potrzebny produkt do przodu. Producent zastosował też cztery przyssawki, które mają stabilizować podstawę. Przezroczysty materiał to kolejny praktyczny detal – nie zasłania etykiet i łatwiej szybko ocenić, co właściwie stoi na półce. Taki organizer można wykorzystać nie tylko w szafce, ale również w lodówce, o ile jej wymiary na to pozwalają.
Zobacz także:
fot: lidl.pl
Przy ostatnim większym przeglądzie lodówki dotarło do mnie, że problemem wcale nie jest liczba produktów, tylko sposób ich ustawienia. Małe słoiczki ginęły za wysokimi butelkami, otwarty sos lądował gdzieś w drugim rzędzie, a potem kupowałam kolejny. Obrotowa taca rozwiązuje właśnie ten problem: nie zwiększa miejsca w lodówce, ale pozwala lepiej wykorzystać to, które już mamy. Podobny patent można zastosować w szafce na przyprawy, sosy czy produkty do pieczenia.
Lodówka wygląda jak Tetris? Podziel ją na proste strefy
Sama taca nie wystarczy, jeśli każda rzecz trafia po zakupach w przypadkowe miejsce. Najprostszy sposób na opanowanie bałaganu to podzielenie lodówki na niewielkie strefy. Na jednej półce można trzymać nabiał, w innym miejscu produkty śniadaniowe, a sosy, musztardy, chrzan czy małe słoiczki zgromadzić razem. Nie potrzeba do tego kompletu drogich pojemników. Czasem wystarczą dwa lub trzy koszyki albo przezroczyste pudełka, które już mamy w domu.
fot: archiwum prywatne/Story.pl
Dobrze działa też zasada „otwarte z przodu”. Napoczęty jogurt, słoik pesto czy opakowanie sera warto ustawić przed nowymi produktami. Dzięki temu najpierw sięgamy po żywność, którą należy zużyć szybciej. Co jakiś czas robię również prosty „dzień resztek”: zaglądam do otwartych opakowań i planuję posiłek właśnie z nich. W ten sposób porządek w lodówce pomaga nie tylko oszczędzić miejsce, ale też ograniczyć wyrzucanie jedzenia.
A na zakupy warto zaopatrzyć się w to: Na bazarek, większe zakupy i działkę. Kosztuje 99 zł, składa się i ma dodatkową torbę termiczną
Pojemniki pomagają, ale jest jeden haczyk. Nie zamieniaj lodówki w magazyn pudełek
Organizery mają ułatwiać dostęp do produktów, a nie wypełniać każdą wolną przestrzeń. Jeśli ustawimy pojemnik na pojemniku i wszystko szczelnie upchniemy, szybko wrócimy do punktu wyjścia. Lepiej zostawić trochę luzu i dopasować sposób przechowywania do tego, co rzeczywiście regularnie kupujemy. W jednej kuchni przyda się obrotowa taca na kilkanaście słoiczków, w innej większy koszyk na sery albo wąski pojemnik na tubki i małe opakowania.
Warto też raz w tygodniu poświęcić dosłownie kilka minut na szybki przegląd. Wyrzucić puste opakowania, przetrzeć półkę, przesunąć produkty z krótszym terminem do przodu i sprawdzić, czego nie trzeba dokupywać. Taki drobny nawyk daje więcej niż wielkie porządki robione raz na kilka miesięcy. Organizer XXL z Lidla może być tu wygodnym dodatkiem, szczególnie przy dużej liczbie słoiczków i sosów, ale prawdziwą różnicę robi dopiero prosty system, którego później łatwo się trzymać.

Obserwuj nas na Google







