Czasami największą różnicę robią dodatki, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie niepozorne. Wystarczy jeden dobrze dobrany detal, aby przestrzeń zaczęła wyglądać bardziej przytulnie i elegancko. Najbardziej lubię właśnie takie zakupy, które nie rujnują budżetu, a dają efekt widoczny od razu. Balkon od dawna traktuję jak dodatkowy pokój, dlatego stale szukam prostych sposobów na jego odświeżenie. Tym razem wystarczyła jedna wizyta w Action, żeby wpaść na pomysł, który całkowicie zmienił wieczorny klimat tej przestrzeni.

Lampy solarne z Action od razu zwróciły moją uwagę. Cena zachęciła mnie do wzięcia kilku kompletów

Weszłam do Action po kilka drobiazgów, a wyszłam z trzema zestawami lamp, których w ogóle nie planowałam kupować. W oczy od razu rzuciła mi się mega niska cena. 13,99 zł za komplet dwóch sztuk, czyli zaledwie 6,99 zł za jedną lampę. Promocja obowiązuje od 1 do 7 lipca i obniża regularną cenę 16,99 zł o 17%. Oszczędność nie jest ogromna, ale zawsze cieszę się, kiedy choć trochę pieniędzy zostaje w portfelu. Szczerze mówiąc, nawet za regularną cenę uznałabym ten zakup za bardzo udany.

Zobacz także:

Szybko sprawdziłam też parametry. Każda lampa ma kompaktowe wymiary 7,3 x 8,3 x 11 cm, dlatego nie przytłacza nawet niewielkiego balkonu. To kinkiety zewnętrzne zasilane energią słoneczną, które automatycznie ładują się w ciągu dnia i po zmroku świecą ciepłym światłem LED. W zestawie znajdują się dwie sztuki oraz elementy montażowe, więc od razu można zabrać się za ich zawieszenie. Do koszyka trafiły u mnie trzy komplety, bo od razu wiedziałam, że znajdę dla nich więcej niż jedno zastosowanie.

Lampy ścienne wyglądają niepozornie za dnia. Wieczorem pokazują, dlaczego są ozdobą balkonu

Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak te lampy są dyskretne w ciągu dnia. Matowa czarna obudowa nie dominuje aranżacji i praktycznie wtapia się w tło, dzięki czemu balkon nie wygląda na przeładowany dodatkami. Minimalistyczna forma sprawia, że takie lampy ścienne pasują zarówno do nowoczesnych, jak i bardziej klasycznych przestrzeni.

fot. action.com

Prawdziwy efekt pojawia się dopiero po zmroku. Lampy świecą jednocześnie do góry i do dołu, tworząc na ścianie eleganckie smugi światła. Taki efekt Up & Down wygląda bardzo nowocześnie i sprawia, że elewacja nabiera głębi. Ciepła biała barwa LED daje przyjemne, nierażące światło, które buduje kameralny klimat. Wieczorna herbata czy kolacja na balkonie od razu zyskują zupełnie inną oprawę, a cała przestrzeń wygląda spokojniej i bardziej stylowo.

Action ma więcej solarnych perełek. Tylko spójrz na tę boską lampę: To najtańsza rzecz na moim balkonie, a robi największy szał. Industrialny solar wyhaczyłam w Action

Zestaw lamp potrafi zmienić odbiór całej przestrzeni. Wystarczy dobrze zaplanować ich rozmieszczenie

Największe zaskoczenie przyszło dopiero po montażu. Szybko przekonałam się, że ogromne znaczenie ma nie tylko samo oświetlenie, ale również sposób rozmieszczenia kinkietów. Jeśli balkon jest wąski, warto zamontować je na dłuższej ścianie w równych odstępach – wtedy światło optycznie wydłuża przestrzeń. Na szerszych balkonach świetnie sprawdzają się po dwie lampy naprzeciw siebie albo symetrycznie po obu stronach drzwi balkonowych. Taki układ od razu wprowadza wrażenie harmonii i porządku. Z kolei na bardzo małym balkonie często wystarczą dwie lampy umieszczone na przeciwległych końcach ściany, aby przestrzeń wydała się większa, niż jest w rzeczywistości.

Efekt świecenia góra–dół dodatkowo podkreśla wysokość ścian, dzięki czemu balkon wydaje się wyższy i bardziej przestronny. Ciepłe światło pięknie wydobywa fakturę elewacji, a przy okazji subtelnie podkreśla rośliny, donice czy meble balkonowe. Bardzo spodobało mi się również to, że lampy nie dominują całej aranżacji – po prostu dyskretnie budują elegancki klimat. Właśnie takie drobiazgi sprawiają, że balkon zaczyna przypominać niewielki taras przy nowoczesnym apartamencie.