Wysokie temperatury potrafią zamienić sypialnię w miejsce, w którym trudno znaleźć komfort. Gdy za oknem termometry pokazują ponad 30 stopni, nawet najlepszy materac nie zawsze wystarcza, by zapewnić spokojny sen. W takich momentach zaczynamy zwracać uwagę na rzeczy, które przez większą część roku wydają się mało istotne. Znaczenie ma nie tylko przewietrzenie pokoju, ale również odpowiednio dobrana pościel i tekstylia. Właśnie dlatego od kilku tygodni nie wyobrażam sobie lata bez pewnego zakupu z Action.

Chłodząca kołdra z Action okazała się moim największym odkryciem tego lata. Podczas gorących nocy różnicę czuć już od pierwszego kontaktu

Ta zmiana zrobiła na mnie większe wrażenie, niż się spodziewałam. Chłodząca kołdra z Action trafiła do mojej sypialni kilka tygodni temu i od tamtej pory praktycznie nie wróciłam już do swojej tradycyjnej kołdry. Pierwsze naprawdę ciepłe noce szybko pokazały, że był to jeden z najbardziej trafionych zakupów ostatnich miesięcy. Gdy mieszkanie nagrzewa się po całym dniu, zwykle przewracam się z boku na bok i długo nie mogę zasnąć. Tym razem było zupełnie inaczej. Materiał daje przyjemne uczucie chłodu już przy dotyku, a całość jest znacznie lżejsza od klasycznych modeli używanych jesienią czy zimą.

Zobacz także:

Wybrałam rozmiar 140 x 200 cm, który idealnie sprawdza się w moim łóżku. Producent zastosował tutaj powierzchnię określaną jako „cool touch”, czyli materiał przyjemnie chłodny w kontakcie ze skórą. Oczywiście nie jest to klimatyzacja zamknięta w kołdrze, ale różnica względem zwykłych modeli jest dla mnie naprawdę odczuwalna.

Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że ten produkt trafił właśnie na promocję. Aktualnie można kupić go za 41,95 zł, a akcja promocyjna trwa do 30 czerwca. Sama zapłaciłam za nią regularną cenę, ale kiedy tylko dowiedziałam się o obniżce, od razu zaczęłam polecać ją znajomym. Kilka osób narzekało ostatnio na nieprzespane noce podczas upałów, więc pomyślałam, że to strzał w dziesiątkę dla nich.

fot. action.com

Ta kołdra na lato występuje w trzech wersjach kolorystycznych. Kremowy wariant najlepiej pasuje do mojej sypialni

Przyznam, że podczas wyboru kierowałam się nie tylko funkcjonalnością. Bardzo ważny był dla mnie również wygląd. Do wyboru są trzy wersje kolorystyczne: kremowa, turkusowo-biała oraz beżowo-biała. Najbardziej spodobał mi się wariant kremowy i właśnie ten trafił do mojego koszyka. Wygląda neutralnie, spokojnie i pasuje praktycznie do każdej pościeli, jaką mam w domu.

Od lat mam jedną zasadę dotyczącą sypialni. Po to kupuję pościel w konkretnych kolorach i wzorach, żeby właśnie ona była widoczna. Nie przepadam za sytuacją, gdy mocne kolory lub wyraziste desenie kołdry przebijają przez jasne poszewki. Taki efekt zawsze trochę przeszkadza mi wizualnie. Kremowa wersja okazała się pod tym względem idealna. Nawet pod białą lub jasnobeżową pościelą wygląda bardzo estetycznie i nie wpływa na odbiór całej aranżacji.

Nie oznacza to jednak, że pozostałe warianty są mniej atrakcyjne. Turkusowo-biała wersja wygląda bardzo świeżo i od razu kojarzy się z wakacjami nad morzem. Beżowo-biały model z paskami świetnie wpisuje się natomiast w modne wnętrza inspirowane stylem naturalnym, japandi czy boho. Osoby lubiące bardziej dekoracyjne dodatki z pewnością znajdą wśród nich coś dla siebie. Mnie najbardziej odpowiada prostota, dlatego kremowa kołdra na lato okazała się strzałem w dziesiątkę.

Ten hit z Ikea też może cię zainteresować. Zobacz: Mam balkon 2x2, a ten cytrynowy stolik z Ikea pasuje jak ulał. Nadaje wnętrzarskiego sznytu

Dobra kołdra to dopiero początek spokojnego snu podczas upałów. Kilka prostych nawyków pomaga mi przespać nawet najgorętsze noce

Największą zmianę zauważyłam wtedy, gdy połączyłam kilka prostych rozwiązań. Sama kołdra pomaga, ale jeszcze lepsze efekty daje odpowiednie przygotowanie sypialni. Wieczorem staram się dokładnie przewietrzyć mieszkanie i zamknąć okna rano, zanim temperatura zacznie gwałtownie rosnąć. Dzięki temu pokój nie nagrzewa się tak mocno przez cały dzień.

Bardzo pomaga mi również wybieranie lekkiej, przewiewnej pościeli. Latem zdecydowanie częściej sięgam po naturalne materiały i jasne kolory, które wizualnie dodają wnętrzu świeżości. Staram się też ograniczać ciężkie koce i dodatkowe narzuty, które zatrzymują ciepło. Niewielkie zmiany potrafią przynieść naprawdę dużą różnicę.

Wieczorem unikam również bardzo gorących kąpieli i staram się nie jeść ciężkich posiłków tuż przed snem. Organizm łatwiej się wtedy wycisza i szybciej przechodzi w tryb odpoczynku. Dopiero połączenie tych wszystkich elementów sprawiło, że letnie noce przestały być dla mnie problemem. Chłodząca kołdra z Action stała się ważną częścią tej rutyny i dziś trudno mi sobie wyobrazić sypialnię bez niej, gdy za oknem panują prawdziwie wakacyjne temperatury.