Szklanki z Westwing od miesięcy przewijały mi się na zdjęciach wnętrz. Ich nietypowa forma wyróżnia się na tle klasycznych modeli

Ten trend nie bez powodu podbił internet. Gdy pierwszy raz zobaczyłam szklanki z Westwing, od razu zwróciłam uwagę na ich niezwykły kształt. Zamiast prostych ścianek mają charakterystyczne, zaokrąglone segmenty przypominające bąbelki. Dzięki temu wyglądają bardziej jak designerska dekoracja niż zwykłe naczynie do napojów. Taki detal sprawia, że nawet zwykła woda czy mrożona kawa prezentują się znacznie ciekawiej. Doskonale rozumiem, dlaczego podobne szklanki od miesięcy pojawiają się na zdjęciach influencerów i miłośników modnych wnętrz.

Model dostępny w Westwing wykonano z ręcznie dmuchanego szkła borokrzemowego. Producent podkreśla, że każdy egzemplarz jest nieco inny, co dodatkowo podkreśla jego wyjątkowość. Komplet czterech sztuk kosztuje jednak 129,90 zł. Kiedy podzieliłam tę kwotę przez liczbę szklanek w zestawie, wyszło około 32,48 zł za jedną sztukę. Przyznam szczerze, że właśnie wtedy entuzjazm trochę mi opadł. Podobały mi się bardzo, ale trudno było mi uzasadnić wydatek przekraczający trzydzieści złotych za jedną szklankę.

Zobacz także:

fot. westwing.pl

Najbardziej zaskakujące było jednak to, że ten kształt wydał mi się znajomy. Od razu przypomniałam sobie, że bardzo podobne szklanki były kiedyś dostępne w Action. Niestety wtedy nie udało mi się ich kupić, bo podobno rozeszły się błyskawicznie. Moja siostra ma jedną taką szklankę w swoim mieszkaniu. Patrząc na zdjęcia produktów z Westwing i egzemplarz stojący u niej na półce, naprawdę trudno mi dostrzec znaczące różnice na pierwszy rzut oka.

Szklanki z Action znów pojawiły się w sklepie. Wiele osób pewnie nie zdąży ich nawet zobaczyć

To był jeden z tych momentów, kiedy człowiek zatrzymuje się w sklepowej alejce i przez chwilę nie wierzy własnym oczom. Podczas zwykłych zakupów w Action przechodziłam właśnie obok działu kuchennego, gdy nagle zobaczyłam znajomy kształt. Viralowe szklanki wróciły. Dosłownie oniemiałam, bo pamiętałam, jak szybko zniknęły poprzednim razem. Przez chwilę nawet nie analizowałam, czy naprawdę ich potrzebuję. W głowie miałam tylko jedną myśl – jeśli teraz ich nie wezmę, za kilka dni pewnie już ich nie będzie.

Nie zastanawiałam się długo i od razu wpakowałam do koszyka cztery sztuki. Każda kosztowała 4,99 zł, więc za komplet zapłaciłam mniej niż za jedną szklankę z Westwing. Ta różnica naprawdę robi wrażenie. Oczywiście wiem, że model z Westwing wykonano z dmuchanego szkła borokrzemowego, ale pod względem wyglądu oba produkty są do siebie niezwykle podobne. Charakterystyczne zaokrąglenia, transparentne wykończenie i nowoczesna forma sprawiają, że efekt wizualny jest bardzo zbliżony.

fot. action.com

Najlepszym potwierdzeniem popularności tych szklanek była sytuacja przy kasie. Kobieta stojąca przede mną kupowała aż sześć sztuk. Nie wyglądała na osobę, która bierze je przypadkiem. Raczej wiedziała dokładnie, po co przyszła. Wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że wiele osób czekało na ich powrót.

Zerknij też na hit z Biedronki: Kliknęłam "dodaj do koszyka" bez zastanowienia. Biedronka przeceniła ten piaskowy leżak o 50% 

Szklanki świetnie wyglądają nie tylko podczas picia kawy. Ten modny kształt daje mnóstwo kreatywnych możliwości

Te szklanki bardzo szybko stały się moimi ulubionymi naczyniami. Codziennie piję w nich mrożoną kawę albo matchę i mam wrażenie, że nawet zwykły napój wygląda dzięki nim bardziej apetycznie. Charakterystyczne zaokrąglenia pięknie eksponują warstwy napojów, kostki lodu czy dodatki w postaci plasterków cytryny.

Coraz częściej wykorzystuję je również podczas spotkań z przyjaciółmi. Świetnie sprawdzają się do serwowania deserów. Tiramisu, pudding chia, warstwowy jogurt z owocami albo domowy mus czekoladowy prezentują się w nich naprawdę efektownie. Dzięki temu nie trzeba kupować dodatkowych pucharków, bo same szklanki robią całą dekoracyjną robotę.

Najbardziej kreatywne zastosowanie odkryłam jednak zupełnie przypadkiem. Pewnego dnia ustawiłam jedną ze szklanek na stole i włożyłam do środka niewielką świeczkę typu tealight. Efekt był zaskakująco elegancki. Teraz wiem, że muszę biec do Action po kolejne sztuki, aby wykorzystać je jako dekoracje. Można stworzyć z nich małe stroiki, umieścić w środku sezonowe kwiaty, muszelki przywiezione z wakacji albo kolorowe kamyki.