Urządzenie niewielkiego balkonu potrafi być prawdziwym wyzwaniem, zwłaszcza gdy liczy się każdy centymetr wolnej przestrzeni. Właśnie dlatego od razu zwróciłam uwagę na niewielki stolik RANDERUP z Jysk. Ma modny kolor, prostą formę i kosztuje zaledwie 25 zł, a wygląda jak mebel z dużo droższego sklepu.
Mój balkon nie daje wielu możliwości. Ten niewielki stolik okazał się strzałem w dziesiątkę
Mój balkon zdecydowanie nie należy do tych, na których zmieszczą się wygodna sofa, duży stół i komplet foteli. To raczej typowy mikrobalkon w bloku, gdzie każdy zakup trzeba dobrze przemyśleć. Właśnie dlatego od dawna szukałam stolika, który nie zajmie dużo miejsca, ale pozwoli wygodnie odstawić kubek z kawą, książkę czy doniczkę z kwiatami. Kiedy zobaczyłam model RANDERUP w Jysk, od razu pomyślałam, że właśnie czegoś takiego potrzebuję. Okrągły blat o średnicy 47 centymetrów jest na tyle duży, że bez problemu mieszczą się na nim najpotrzebniejsze rzeczy, ale jednocześnie stolik nie przytłacza niewielkiej przestrzeni. Dzięki lekkiej konstrukcji można go łatwo przestawić w dowolne miejsce, a kiedy trzeba zrobić więcej miejsca, nie sprawia to żadnego problemu.
Zobacz także:
Ogromne wrażenie zrobił na mnie również jego wygląd. Burgundowy kolor wpisuje się w najnowsze trendy wnętrzarskie, w których coraz częściej pojawiają się głębokie, nasycone odcienie zamiast klasycznej czerni czy bieli. To właśnie ten kolor sprawia, że stolik wygląda niezwykle stylowo i od razu przyciąga wzrok. Najbardziej zaskoczyła mnie jednak cena. Za 25 zł trudno dziś kupić nawet prostą donicę, a tutaj mowa o meblu, który naprawdę wygląda elegancko. Gdyby stał w designerskim salonie meblowym, bez problemu uwierzyłabym, że kosztuje kilka razy więcej.
fot. jysk.pl
Minimalistyczny design robi ogromne wrażenie. To właśnie prostota sprawia, że pasuje niemal wszędzie
Od pewnego czasu coraz bardziej przekonuję się, że we wnętrzach i na balkonach mniej naprawdę znaczy więcej. Nie potrzeba wymyślnych zdobień ani skomplikowanych form, żeby przestrzeń wyglądała nowocześnie. Stolik RANDERUP jest tego najlepszym przykładem. Prosty okrągły blat i smukłe nogi tworzą lekką, minimalistyczną bryłę. Dzięki temu mebel nie przytłacza nawet bardzo małego balkonu. Wręcz przeciwnie – sprawia wrażenie, jakby dodawał przestrzeni, a nie ją zabierał.
Jeżeli szukasz inspiracji aranżacyjnych, to też może wpaść ci w oko: Solarek w stylu "whimsy garden" z Action to hit u mnie w ogródku. Wbiłam 5 sztuk wzdłuż ścieżki, klimat jak z bajki
Burgund świetnie komponuje się z naturalnym drewnem, beżowymi tekstyliami, plecionymi dodatkami i zielenią roślin. U mnie obok stolika stanęła oliwka w dużej donicy, a na blacie wylądowała świeca i filiżanka kawy. Efekt przeszedł moje oczekiwania. Nawet zwykły balkon w bloku zaczął przypominać aranżacje, które regularnie zapisuję na Instagramie i Pintereście. Podoba mi się także to, że stolik nie wygląda sezonowo. Z powodzeniem można wykorzystać go również w salonie jako stolik pomocniczy przy sofie, w sypialni zamiast klasycznego stolika nocnego albo w przedpokoju jako miejsce na dekoracje. To sprawia, że nawet po zakończeniu lata nie będzie stał nieużywany w piwnicy.
fot. mat. własne Story.pl
Za niewielkie pieniądze dostałam mebel na wiele sposobów. Korzystam z niego praktycznie każdego dnia
Najbardziej lubię produkty, które można wykorzystać na więcej niż jeden sposób. RANDERUP bardzo szybko stał się jednym z najczęściej używanych mebli w moim mieszkaniu. Rano stawiam na nim kubek z kawą i śniadanie, po południu ląduje tam książka albo laptop, a wieczorem świeca i lampka lemoniady. Doceniam również jego mobilność. Jest na tyle lekki, że bez wysiłku mogę przenieść go z balkonu do salonu, kiedy odwiedzają mnie znajomi. W niewielkim mieszkaniu takie rozwiązania są naprawdę praktyczne.
Mam też wrażenie, że niewielkie stoliki przeżywają obecnie prawdziwy renesans. Coraz częściej pojawiają się w nowoczesnych aranżacjach jako meble pomocnicze, które można dowolnie przestawiać i dopasowywać do aktualnych potrzeb. Nie muszą zajmować stałego miejsca, a jednocześnie zawsze są pod ręką. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że mieszkanie staje się bardziej funkcjonalne. Nie trzeba inwestować w duże i drogie meble, żeby poprawić komfort codziennego życia. Czasem wystarczy jeden niewielki stolik, który ułatwi korzystanie z balkonu czy salonu.
Nie zawsze trzeba wydawać fortunę na modne dodatki. Ten stolik z Jysk jest najlepszym dowodem
Przez długi czas wydawało mi się, że stylowe meble do małych przestrzeni muszą kosztować kilkaset złotych. RANDERUP całkowicie zmienił moje podejście. Za jedyne 25 zł udało mi się kupić stolik, który wygląda nowocześnie, jest praktyczny i świetnie odnajduje się zarówno na balkonie, jak i we wnętrzu mieszkania. Największą zaletą jest dla mnie jego uniwersalność. Nie narzuca jednego stylu, dlatego równie dobrze wygląda w skandynawskich, loftowych, minimalistycznych czy bardziej klasycznych aranżacjach. Wystarczy zmienić dodatki, aby stworzyć zupełnie inny klimat.
Jeśli ktoś urządza niewielki balkon i szuka niedrogiego mebla, który nie zajmie dużo miejsca, a jednocześnie będzie wyglądał efektownie, ta propozycja z Jysk zdecydowanie zasługuje na uwagę. To jeden z tych zakupów, które udowadniają, że dobry design wcale nie musi kosztować fortuny. Od kiedy stoi na moim balkonie, spędzam tam znacznie więcej czasu. Poranna kawa smakuje lepiej, wieczorny odpoczynek jest wygodniejszy, a cała przestrzeń wygląda po prostu bardziej przytulnie. I chyba właśnie o to chodzi w dobrze urządzonym mikrobalkonie.

Obserwuj nas na Google







