Są takie produkty, które trudno przeoczyć, nawet jeśli wcale nie planowało się zakupów. Właśnie tak było z nową muślinową pościelą z Jysk – najpierw przyciągnęła mnie swoim spokojnym wyglądem, a chwilę później okazało się, że można ją kupić znacznie taniej niż jeszcze niedawno.

Pościel z Jysk już jest przeceniona. Takiej okazji po nowości się nie spodziewałam

Szukałam kompletu pościeli, który będzie wyglądał naturalnie i sprawdzi się nie tylko zimą, ale też podczas ciepłych nocy. Właśnie wtedy wpadła mi w oko nowość w ofercie Jysk – komplet MALIN z bawełnianego muślinu. Największym zaskoczeniem było jednak to, że produkt dopiero pojawił się w sprzedaży, a już został objęty promocją. Zamiast regularnych 219 zł za komplet w rozmiarze 140 × 200 cm zapłacimy 125 zł, czyli aż o 42 proc. mniej. To jedna z tych obniżek, które łatwo przeoczyć, jeśli nie zagląda się regularnie do nowości.

Zobacz także:

fot: jysk.pl

Dodatkowo pościel ma oznaczenie Gold, które w Jysk jest zarezerwowane dla produktów o wyższej jakości. Od razu zwróciłam uwagę również na kolor ciemnopiaskowy. Jest neutralny, ciepły i pasuje zarówno do jasnych, skandynawskich wnętrz, jak i bardziej przytulnych sypialni z drewnianymi dodatkami. Taki odcień łatwo zestawić z białymi, beżowymi czy oliwkowymi dekoracjami, dzięki czemu nawet niewielka zmiana pościeli potrafi odświeżyć wygląd całego pomieszczenia.

Muślin nie bez powodu robi furorę. Ta pościel sprawdzi się przez cały rok

Jeszcze kilka lat temu muślin kojarzył się głównie z pieluszkami i lekkimi ubraniami na lato. Dziś coraz częściej pojawia się również w tekstyliach do sypialni i trudno się temu dziwić. To materiał wykonany z dwóch warstw luźno tkanej bawełny, dzięki czemu pozostaje miękki, przewiewny i bardzo przyjemny w dotyku. Podoba mi się też jego charakterystyczna, delikatnie pomarszczona faktura. Dzięki niej pościel wygląda naturalnie i nie wymaga idealnego prasowania po każdym praniu. To spory plus dla osób, które nie lubią poświęcać czasu na prasowanie domowych tekstyliów.

Bawełniany muślin dobrze przepuszcza powietrze, dlatego sprawdza się podczas cieplejszych nocy, ale jednocześnie zapewnia komfort także wtedy, gdy temperatura spada. Warto zwrócić uwagę również na certyfikat OEKO-TEX Standard 100, który potwierdza, że materiał został przebadany pod kątem obecności substancji szkodliwych. Jeśli ktoś ma wrażliwą skórę albo po prostu zwraca uwagę na jakość tkanin, będzie to dodatkowy argument przemawiający za wyborem właśnie takiego kompletu.

To również cię zainteresuje: Kupiłam w Pepco za grosze i już wiem, o co tyle szumu. Strukturalne firany na taśmie zmiękczają wnętrze

Dobra pościel to nie wszystko. Kilka prostych nawyków sprawi, że posłuży znacznie dłużej

Kupno nowej pościeli to dobry moment, żeby przypomnieć sobie kilka prostych zasad pielęgnacji. Muślin najlepiej prać zgodnie z zaleceniami producenta, czyli w temperaturze 60 stopni, z zapiętym zamkiem i razem z tkaninami o podobnych kolorach. Pierwsze prania warto wykonać oddzielnie, aby materiał zachował swój kolor i właściwości. Dobrą wiadomością jest to, że pościel można suszyć w suszarce bębnowej w normalnej temperaturze, co ułatwia codzienne użytkowanie.

Jeśli ktoś lubi idealnie gładkie tkaniny, może ją delikatnie przeprasować, ale moim zdaniem cały urok muślinu tkwi właśnie w jego lekko pogniecionej strukturze. Taki komplet świetnie wygląda w sypialni urządzonej w stylu japandi, skandynawskim czy boho. Wystarczy dodać lnianą narzutę, kilka dekoracyjnych poduszek i ciepłe światło lampki, aby stworzyć przytulną przestrzeń bez dużych wydatków. To właśnie dlatego coraz częściej zamiast kolejnych dekoracji wolę inwestować w dobre tekstylia. Potrafią odmienić wnętrze szybciej niż niejedna metamorfoza, a przy okazji wpływają na codzienny komfort, który odczuwa się każdej nocy.