Ciężkie tkaniny coraz częściej ustępują miejsca lekkim materiałom, które wprowadzają do wnętrza więcej światła i naturalności. Właśnie takie dodatki potrafią całkowicie odmienić charakter salonu, nie wymagając kosztownego remontu ani wymiany mebli. Czasem wystarczy nowa dekoracja okna, żeby pomieszczenie stało się bardziej przytulne i optycznie lżejsze. Trend modern rustic doskonale pokazuje, że prostota, naturalne faktury i stonowane kolory nadal pozostają jednymi z najchętniej wybieranych rozwiązań. Nic więc dziwnego, że coraz częściej zwracam uwagę właśnie na takie dodatki.
Zasłona z Jysk od razu zwróciła moją uwagę. Promocja sprawiła, że nie chciałam wracać do domu z pustymi rękami
Jedno spojrzenie wystarczyło, żebym od razu podeszła bliżej. Wśród wielu tekstyliów w Jysk wisiała zasłona AGA i od razu wydała mi się zupełnie inna od większości modeli dostępnych na sklepowych półkach. Gdy zobaczyłam, że została przeceniona z 42,50 zł na 27,50 zł za sztukę, długo się nie zastanawiałam. Oszczędność 15 zł na jednej sztuce przy obniżce aż o 35% sprawiła, że zakup wydawał się jeszcze lepszą okazją. Miałam też z tyłu głowy informację, że promocja obowiązuje do wyczerpania zapasów, dlatego nie chciałam odkładać decyzji na później. Coraz częściej zauważam, że właśnie takie produkty znikają z półek najszybciej, a później trudno je ponownie znaleźć.
Zobacz także:
Dopiero po powrocie do domu zaczęłam dokładniej przyglądać się wszystkim parametrom i utwierdziłam się w przekonaniu, że to naprawdę przemyślany zakup. Tkanina ma gramaturę 100 g/m², posiada certyfikat OEKO-TEX® STANDARD 100 i można ją bez problemu prać w 40 stopniach. Producent dołączył również taśmę do skracania, dzięki czemu długość można samodzielnie dopasować za pomocą żelazka. Spodobało mi się także wykończenie z ukrytymi pętelkami i kanalikiem, bo daje większą swobodę podczas zawieszania. Takie praktyczne rozwiązania doceniam znacznie bardziej niż dodatki, które tylko dobrze wyglądają na zdjęciach.
Zasłona z lnem wygląda niezwykle subtelnie. Taki odcień pięknie podkreśla wnętrza w stylu modern rustic
Już po rozwieszeniu wiedziałam, że właśnie takiego efektu szukałam od dawna. Producent określa kolor jako khaki, jednak w rzeczywistości tkanina znacznie bardziej przypomina ciepły, piaskowy beż z delikatną domieszką oliwkowego tonu. Dzięki temu całość prezentuje się bardzo spokojnie i naturalnie, bez ciężkiego, przytłaczającego efektu. Ogromne znaczenie ma również sam materiał.
fot. jysk.pl
Ta zasłona z lnem została uszyta z tkaniny zawierającej 15% lnu oraz poliester, z czego połowa pochodzi z recyklingu. Charakterystyczna, lekko nieregularna faktura sprawia, że materiał wygląda znacznie bardziej szlachetnie niż klasyczne, gładkie zasłony. Właśnie takie detale budują klimat wnętrza i sprawiają, że nie trzeba wymieniać wszystkich dodatków, aby osiągnąć ciekawy efekt.
Bez problemu wyobrażam ją sobie w aranżacjach modern rustic, gdzie królują drewno, len, ceramika i jasne kolory. Równie dobrze odnajdzie się we wnętrzach skandynawskich, japandi czy soft loft, bo nie dominuje przestrzeni, tylko subtelnie ją dopełnia. Lubię dodatki, które nie narzucają jednego stylu i zostawiają miejsce na własne pomysły podczas urządzania mieszkania.
Zobacz też ten hit: Zrobiłam budżetową metamorfozę balkonu. Wystarczyły te rattanowe lampioniki z Action. Świecą bez prądu do 8h
Zasłona sprawdzi się nawet w niewielkim salonie. Delikatna tkanina pozwala zachować jasność przez cały dzień
Największe zaskoczenie przyszło dopiero wtedy, gdy spojrzałam na salon w ciągu dnia. Zamiast całkowicie odcinać wnętrze od światła, materiał delikatnie je rozprasza i tworzy bardzo przyjemną, miękką atmosferę. Pomieszczenie nadal pozostaje jasne, ale ostre promienie słońca nie przeszkadzają podczas odpoczynku ani pracy. W niewielkich mieszkaniach ma to ogromne znaczenie, bo ciężkie zasłony często optycznie zmniejszają przestrzeń i odbierają jej lekkość. Tutaj efekt jest zupełnie odwrotny.
Materiał wygląda zwiewnie, dzięki czemu okno nie wydaje się przytłoczone, a całe wnętrze sprawia wrażenie bardziej przestronnego. Szczególnie spodobało mi się to wieczorem, kiedy światło lamp delikatnie przenika przez tkaninę i tworzy bardzo przytulny klimat. Właśnie wtedy zrozumiałam, że czasami jeden dobrze dobrany dodatek potrafi zmienić odbiór całego pomieszczenia bardziej niż kosztowny remont.

Obserwuj nas na Google







