Pakowanie walizki jeszcze do niedawna kojarzyło mi się z chaosem. Zawsze wydawało mi się, że zabieram tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a mimo to przed zamknięciem bagażu musiałam wszystko wyciągać i układać od nowa. Tym razem było inaczej. Szukałam prostego sposobu na lepszą organizację i wpadły mi w oko organizery do walizki. Nie spodziewałam się rewolucji, ale już po pierwszym pakowaniu wiedziałam, że zostaną ze mną na kolejne wyjazdy.

Biedronka ma je jeszcze tylko przez 2 dni. Organizery od razu trafiły do mojej walizki

W sklepach Biedronka trwa promocja na akcesoria podróżne marki Smukee. W ofercie znalazł się zestaw 6 organizerów do walizki w cenie 19,99 zł za zestaw, a promocja obowiązuje od 25 czerwca do 8 lipca, więc na zakup zostały już tylko dwa dni. Kiedy zobaczyłam je na sklepowej półce, od razu pomyślałam o zbliżającym się urlopie. W domu mamy kilka walizek, dlatego bez większego zastanowienia kupiłam od razu trzy zestawy – po jednym do każdej.

Zobacz także:

fot: biedronka.pl

Najbardziej spodobało mi się to, że nie są to kolejne gadżety, które po jednym użyciu trafiają na dno szafy. Organizery naprawdę rozwiązują problem, z którym wcześniej spotykałam się przed każdym wyjazdem. Zamiast przekładać ubrania z miejsca na miejsce i szukać wolnej przestrzeni, mogłam od razu posegregować wszystko według kategorii. Jedne przeznaczyłam na koszulki, inne na bieliznę, osobny organizer wykorzystałam na stroje kąpielowe, a jeszcze inny na drobne dodatki.

Dzięki temu pakowanie zajęło mi zdecydowanie mniej czasu. Nie musiałam też zastanawiać się, gdzie schowałam konkretną rzecz. Wszystko miało swoje miejsce jeszcze zanim zamknęłam walizkę.

Te organizery zrobiły największą różnicę. W walizce wreszcie zapanował porządek

Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, był ich wygląd. Jasnoróżowy kolor prezentuje się bardzo estetycznie, a cały zestaw sprawia, że wnętrze walizki wygląda schludnie i uporządkowanie. Lubię, kiedy praktyczne przedmioty są jednocześnie po prostu ładne, dlatego ten detal również miał dla mnie znaczenie.

Największą zmianę zauważyłam jednak już podczas wyjazdu. Zwykle, gdy chciałam wyjąć jedną koszulkę albo znaleźć ładowarkę, musiałam przekopać niemal całą walizkę. Tym razem wystarczyło sięgnąć po odpowiedni organizer. To drobiazg, ale w praktyce bardzo ułatwia codzienne korzystanie z bagażu.

Ucieszyło mnie również to, że walizkę łatwiej było domknąć. Rzeczy nie przesuwały się podczas zamykania, a ubrania leżały równo zamiast tworzyć jedną dużą stertę. Nie miałam wrażenia, że walczę z zamkiem, co wcześniej zdarzało się niemal przed każdym wyjazdem. Dopiero wtedy przekonałam się, że czasem nie potrzeba większej walizki, tylko lepszego sposobu na wykorzystanie miejsca.

To również cię zainteresuje: W mojej kawalerce mam mikrokuchnię. Organizer z Jysk powiększył spiżarnię bez remontu. Wreszcie mam na wszystko miejsce

Od tej pory pakuję się inaczej. Kilka prostych zasad robi różnicę 

Po tym wyjeździe organizery stały się dla mnie stałym elementem pakowania. Nie dlatego, że modne akcesoria zawsze mnie przekonują, ale dlatego, że zwyczajnie ułatwiają życie. Przygotowania do podróży są spokojniejsze, a po przyjeździe nie muszę wyciągać całej zawartości walizki, żeby znaleźć jedną rzecz. Wszystko pozostaje na swoim miejscu także podczas powrotu do domu.

Przy okazji przypomniałam sobie kilka prostych zasad, które naprawdę pomagają lepiej wykorzystać miejsce w walizce. Ubrania warto zwijać w rulony zamiast składać w kostkę – dzięki temu zajmują mniej przestrzeni i mniej się gniotą. Cięższe rzeczy najlepiej układać przy kółkach walizki, co poprawia jej stabilność podczas prowadzenia. Kosmetyki dobrze spakować osobno, najlepiej do zamykanej kosmetyczki, a drobne akcesoria rozdzielić pomiędzy organizery. Zawsze zostawiam też trochę wolnego miejsca na pamiątki albo zakupy z podróży.

Odkąd pakuję się w ten sposób, wyjazdy zaczynają się znacznie spokojniej. Nie tracę czasu na szukanie rzeczy, łatwiej utrzymuję porządek i po raz pierwszy od dawna zamknięcie walizki nie jest ostatnim, stresującym etapem przygotowań.