Uwielbiam podglądać aranżacje balkonów i tarasów u rodziny oraz znajomych. Często właśnie tam znajduję najlepsze inspiracje do własnych zmian. Zdjęcia w katalogach są piękne, ale dopiero gdy zobaczę coś na żywo, wiem, czy rzeczywiście robi takie wrażenie. Tym razem wystarczyła jedna wizyta u cioci, żebym zaczęła planować kolejne zakupy do swojej strefy wypoczynkowej. Już następnego dnia pojechałam do Jysk.

Fotel z Jysk na wyprzedaży zobaczyłam najpierw u cioci. Widok promocji sprawił, że kupiłam od razu dwa egzemplarze

Niektóre zakupy planuje się tygodniami, a inne przychodzą zupełnie niespodziewanie. Tak właśnie było tym razem. Pojechałam do cioci na popołudniową kawę i od razu zwróciłam uwagę na jej taras. Wszystko wyglądało pięknie, ale to właśnie jeden konkretny mebel przyciągał wzrok najmocniej. Stał obok stolika, otoczony roślinami i wyglądał jak element wyposażenia ekskluzywnego hotelu przy basenie.

Zobacz także:

Przez większą część wizyty nie mogłam przestać o nim myśleć i podpytałam ciocię, skąd ma to cudo. Kiedy wróciłam do domu, od razu weszłam na stronę Jysk i zaczęłam go szukać. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że model jest objęty dużą promocją, wynoszącą aż 40%. Regularnie kosztował 799 zł, a aktualnie można go kupić za 475 zł. Taka różnica zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

To właśnie promocja przekonała mnie do działania. Na jednej sztuce można zaoszczędzić aż 324 zł. Szybko policzyłam, że jeśli kupię dwa fotele, zostanie mi w kieszeni aż 648 zł względem regularnej ceny. W takiej sytuacji nie zastanawiałam się długo. Od razu wyobraziłam sobie, jak będą wyglądały na moim balkonie ustawione obok małego stolika i kilku donic z trawami ozdobnymi.

Promocja obowiązuje do 28 czerwca 2026 roku, ale szczerze mówiąc, nie jestem przekonana, czy wszystkie sztuki dotrwają do końca akcji. Sama kupiłam swoje praktycznie od razu po odkryciu obniżki. Czasami po prostu wiadomo, że trafia się okazja, której szkoda przegapić.

fot. jysk.pl

Fotel z poduchami wygląda jak mebel z luksusowego resortu. Jasna kolorystyka dodaje mu wyjątkowej elegancji

Pierwsze, co przyciąga uwagę, to bez wątpienia jego wygląd. Ten model od razu kojarzy mi się z hotelowymi strefami relaksu i wakacyjnymi kurortami. Jest lekki wizualnie, elegancki i bardzo przytulny jednocześnie. Największe wrażenie robią na mnie poduchy. Producent dołączył zarówno poduszkę na siedzisko, jak i dużą poduszkę na oparcie. Dzięki temu już na pierwszy rzut oka fotel wygląda niezwykle komfortowo. Nie sprawia wrażenia mebla, na którym siada się na chwilę. Raczej takiego, z którego nie chce się wstawać przez kilka godzin.

Poduszki mają piękny, naturalny odcień beżu wpadającego delikatnie w kolor taupe. Ten kolor jest niezwykle uniwersalny i sprawia, że całość wygląda bardzo spokojnie oraz elegancko. Uwielbiam takie neutralne barwy, bo nie męczą wzroku i idealnie współgrają z zielenią roślin.

Równie pięknie prezentuje się sama konstrukcja. Jasna plecionka w naturalnym kolorze tworzy efekt lekkości. Całość doskonale wpisuje się w modne aranżacje boho, coastal, japandi oraz styl inspirowany luksusowymi resortami. W moim przypadku dwa takie fotele całkowicie odmieniły balkon. Wystarczyło ustawić je naprzeciw siebie, dodać niewielki stolik i kilka dekoracyjnych dodatków. Efekt końcowy wygląda dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam.

Na balkonie warto mieć także klimatyczne oświetlenie. Zerknij na to cudo: Ryflowany lampion z Action robi furorę na moim balkonie. Regulowane światełko robi klimacik. Wzięłam 2 kolory

Fotel z Jysk wykonano z materiałów idealnych do strefy relaksu. Połączenie aluminium i plecionki ma wiele zalet

Wygląd był tym, co przyciągnęło mnie na początku, ale dopiero później zaczęłam przyglądać się materiałom. Okazało się, że producent postawił na bardzo praktyczne rozwiązania. Konstrukcja opiera się na aluminiowej ramie oraz aluminiowych nogach. To ogromna zaleta, ponieważ aluminium jest lekkie, odporne na korozję i dobrze sprawdza się w użytkowaniu zewnętrznym. Dzięki temu fotel waży zaledwie 6,3 kg i bez problemu można go przestawić w inne miejsce.

Oparcie oraz siedzisko wykonano z plecionych lin poliestrowych. Taki materiał świetnie radzi sobie podczas codziennego użytkowania na balkonie czy tarasie. Nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji, zachowuje estetyczny wygląd i nadaje meblowi charakterystyczną lekkość. Producent zadbał również o komfort siedzenia. Poduszka siedziska została wypełniona pianką poliuretanową oraz włóknem poliestrowym, dzięki czemu jest sprężysta i wygodna. Poduszka oparcia zawiera miękkie włókno poliestrowe, które dobrze dopasowuje się do pleców. Obie wykonano z tkaniny poliestrowej, a ich pokrowce można zdjąć i wyprać w temperaturze 30 stopni.

Doceniam także fakt, że fotel nie wymaga specjalnej pielęgnacji. Przy codziennym użytkowaniu to naprawdę duży plus. Maksymalne obciążenie wynosi 110 kg, a wymiary 70 x 85 x 80 cm sprawiają, że można wygodnie usiąść i naprawdę się zrelaksować. To właśnie połączenie praktycznych materiałów i przytulnego wyglądu sprawiło, że ten model tak bardzo mnie zachwycił.