Latem wybór butów do biura jest dla mojej mamy dość prosty. Najczęściej zakłada eleganckie sandałki i właściwie nie musi zastanawiać się nad niczym więcej. Jesienią sytuacja trochę się komplikuje, bo potrzebuje czegoś bardziej zabudowanego, ale nadal wygodnego przez wiele godzin. Do tego buty muszą pasować do jej codziennych, dość klasycznych stylizacji. Mama nie lubi też kupować kilku par na jeden sezon. Woli znaleźć jedną porządną, którą później może nosić na wiele sposobów.

Czółenka z CCC mama znalazła podczas przygotowań do jesieni. Skórzane wykonanie przekonało ją jako pierwsze

Na poszukiwania nowych butów na jesień wybrałyśmy się razem do CCC. Mama potrzebowała pary, która zastąpi jej noszone przez całe lato sandałki i sprawdzi się przede wszystkim podczas długich dni w biurze. W oko wpadły jej czarne czółenka Go Soft, a pierwszą rzeczą, którą sprawdziła, był materiał. W tym przypadku zewnętrzną część wykonano ze skóry naturalnej pokrytej tworzywem syntetycznym, a skórę zastosowano również we wkładce i części wnętrza.

Zobacz także:

Mama od lat zwraca na to uwagę. Lubi skórzane obuwie ze względu na jego miękkość, elastyczność i komfort, jaki zapewnia podczas dłuższego noszenia. Przewiewność butów kojarzymy głównie z latem, ale dla niej jest równie istotna jesienią. Przez osiem godzin siedzi w zamkniętym biurze i dobrze wie, jak niekomfortowo robi się w kiepskiej jakości, słabo oddychającym obuwiu.

Dodatkowym argumentem okazała się technologia Breathable. Według producenta ma ona dbać o odpowiednią cyrkulację powietrza, zwiększając wygodę nawet podczas długiego dnia. Dzięki niej stopy znacznie mniej się pocą. Co prawda, czółenka te nie są przecenione i kosztują 179,99 zł, ale mama stwierdziła jednak, że jak na porządne buty do pracy, nie jest to wygórowana kwota.

fot. ccc.eu

Skórzane czółenka stoją na niskim klocku. Mama od razu doceniła stabilny fason

Drugim argumentem był sam fason. To klasyczne czółenka osadzone na niskim, 4-centymetrowym obcasie typu klocek. Mama zdecydowanie częściej wybiera właśnie takie rozwiązanie niż wysokie, cienkie szpilki. Słupek delikatnie unosi sylwetkę, a przy okazji optycznie wydłuża nogi, ale nie zaburza komfortu noszenia. Szeroka podstawa daje też znacznie większe poczucie stabilności, co przy wielu godzinach spędzanych w butach ma dla niej duże znaczenie.

Na plus mama zaliczyła również okrągły nosek. Palce nie są mocno ściśnięte, a sama linia buta nadal wygląda zgrabnie na nodze. Całość urozmaica lakierowane wykończenie z motywem croco. Dzięki niemu czarne czółenka nie wyglądają zupełnie zwyczajnie, ale nadal zachowują elegancki charakter odpowiedni do biura. Zdaniem mamy to właśnie dobry kompromis między klasyką a czymś trochę ciekawszym.

Zerknij też na ten modowy hicior: Kupiłam polarowy komplecik z antypillingowym wykończeniem i elastycznym pasem w Lidlu. 2-częściowy, a tańszy niż 1 kg kawy

Buty do pracy mama kupuje z myślą o kilku sezonach. Klasyczna czerń pasuje jej niemal do wszystkiego

Mama rzadko daje się namówić na bardzo sezonowe kolory, jeśli chodzi o obuwie. Zdecydowanie częściej wybiera czerń, beż albo różne odcienie brązu, bo wie, że za rok nadal będzie miała z czym je zestawić. Dlatego czarny kolor tych czółenek od początku działał na ich korzyść. Nie trzeba zastanawiać się rano, czy buty pasują do reszty stroju, a lakierowana powierzchnia i subtelny wzór croco sprawiają, że mimo klasycznej barwy nie są nudne.

Mama zamierza nosić je przede wszystkim ze spodniami garniturowymi i cygaretkami, do których niski klocek pasuje idealnie. Równie dobrze widzi je jednak z prostą sukienką do kolan albo spódnicą midi, koszulą i marynarką. W mniej formalne dni może natomiast połączyć je z jeansami o prostej nogawce i klasycznym swetrem.