Mały balkon potrafi być naprawdę dużym wyzwaniem. Sama długo miałam wrażenie, że przy tak niewielkiej przestrzeni nie da się stworzyć miejsca, które będzie jednocześnie ładne, wygodne i praktyczne. Większość mebli zajmowała za dużo miejsca albo sprawiała, że balkon wyglądał jeszcze ciaśniej. Najbardziej brakowało mi niewielkiego stolika. Na szczęście podczas zakupów w Action trafiłam na model z materiałową kieszonką. Od razu zwróciłam uwagę na jego smukły kształt i jasny kolor. Wygląda bardzo lekko, nowocześnie i nie przytłacza przestrzeni. Kiedy zobaczyłam cenę, wiedziałam, że wróci ze mną do domu.

Mały balkon jest trudniejszy do urządzenia niż mogłoby się wydawać. Każdy mebel musi być dobrze przemyślany

Przy małym balkonie największym problemem jest zwykle brak miejsca. Wystarczy jedno większe krzesło, suszarka na pranie albo kilka doniczek i nagle trudno się swobodnie poruszać. Sama przez długi czas miałam wrażenie, że mój balkon bardziej przypomina schowek niż miejsce do odpoczynku.

Zobacz także:

Najtrudniejsze jest znalezienie równowagi między funkcjonalnością a estetyką. Z jednej strony chcemy mieć miejsce na kawę, książkę czy rośliny, ale z drugiej łatwo przesadzić z dodatkami. W małych przestrzeniach nawet kilka rzeczy za dużo sprawia, że balkon zaczyna wyglądać na zagracony.

Bardzo szybko zauważyłam też, że ogromne znaczenie mają odpowiednie proporcje mebli. Na dużym tarasie można pozwolić sobie na szeroki stolik czy duży fotel. Na mini balkonie takie rozwiązania po prostu się nie sprawdzają. Potrzebne są lekkie, wąskie i wielofunkcyjne meble, które nie zabierają całej przestrzeni.

U mnie problemem było też przechowywanie drobiazgów. Kiedy wychodziłam z książką albo gazetą, wszystko po chwili lądowało na podłodze. Telefon, okulary czy krem do rąk ciągle nie miały swojego miejsca. Właśnie dlatego tak bardzo spodobał mi się stolik z kieszonką z Action.

Stolik z kieszonką z Action wygląda minimalistycznie i bardzo nowocześnie. Za 39,90 zł trudno znaleźć coś równie praktycznego

Najbardziej spodobało mi się to, że stolik z Action wygląda bardzo lekko i nowocześnie. Ma prostą formę, cienkie nóżki i jasny beżowy kolor, który świetnie wpisuje się w modne aranżacje balkonowe. Dzięki temu nie przytłacza nawet bardzo małej przestrzeni. Model ma wymiary 48 × 20 × 50 cm, więc bez problemu mieści się nawet na naprawdę wąskim balkonie. To właśnie jego kompaktowy rozmiar najbardziej przyciągnął moją uwagę. Jest wąski, ale nadal bardzo funkcjonalny.

fot. action.com

Ogromnym plusem jest też materiałowa kieszonka umieszczona pod blatem. Można schować do niej gazetę, książkę, notes albo inne drobiazgi, które zwykle nie mają swojego miejsca. Dzięki temu balkon wygląda dużo bardziej uporządkowanie. Bardzo podoba mi się także połączenie materiałów. Blat wykonano z drewna MDF, a konstrukcja jest metalowa. Całość prezentuje się minimalistycznie i naprawdę estetycznie. Stolik ten spokojnie mógłby stać w dużo droższym sklepie wnętrzarskim.

Kolor również robi świetne wrażenie. Jasny beż wygląda bardzo elegancko i pasuje praktycznie do wszystkiego. Pięknie komponuje się z zielonymi roślinami, jasnymi poduszkami czy dodatkami w stylu boho i skandynawskim. Największym zaskoczeniem była jednak cena. Stolik kosztuje tylko 39,90 zł. Dziś za podobne modele w sklepach wnętrzarskich często trzeba zapłacić nawet ponad 100 zł. Sama byłam przekonana, że taki mebel będzie dużo droższy.

Kilka dodatków potrafi całkowicie odmienić balkon. Wiosną i latem najlepiej sprawdzają się światła, tekstylia i rośliny

Sam stolik robi świetne wrażenie, ale dopiero dodatki tworzą prawdziwy klimat. U mnie największą różnicę zrobiły lampki solarne i girlandy świetlne. Wieczorem balkon wygląda dzięki nim dużo bardziej przytulnie i klimatycznie. Bardzo lubię ciepłe, delikatne światło. Mam wrażenie, że nawet najmniejszy balkon od razu zaczyna wyglądać jak mały wakacyjny taras.

To cudo z Action również może cię zainteresować: Pani przede mną brała 6. Chwaliła, że te solary w Holandii zalewają balkony. Action ma je za 3,29 zł/szt.

Nie wyobrażam sobie też balkonu bez poduszek i miękkiego koca. Jasne kolory, takie jak beż, écru, oliwkowa zieleń albo delikatny brąz, świetnie pasują do naturalnych aranżacji. Dzięki nim przestrzeń wygląda bardziej spokojnie i elegancko.

Ogromną różnicę robią również rośliny. Nawet kilka małych doniczek potrafi całkowicie odmienić balkon. Bardzo ładnie wyglądają lawenda, pelargonie, bluszcz, surfinie albo małe oliwki w ceramicznych osłonkach. Ja bardzo lubię też świece zapachowe i perfumy do wnętrz. Wieczorem, kiedy zapalam lampki i siadam z herbatą na balkonie, od razu robi się dużo przyjemniej. Takie drobiazgi naprawdę budują atmosferę.