Ciocia stara się co roku jeździć do sanatorium. Ma już swoje lata i niektóre schorzenia dają się jej we znaki. Cieszę się, że tak dba o siebie, a lekarze ją w tym wspierają i dają jej skierowanie na leczenie uzdrowiskowe. Niejednokrotnie była już w Ciechocinku i dobrze wspomina pobyty tam. Tym razem szukała jednak jakiejś odmiany. Zależało jej na tym, żeby nieco zmienić kierunek i zobaczyć nowe miejsca. Poza tym od dawna marzyła o wyjeździe nad nasze polskie morze. Mówiła, że jeżeli nie dostanie się do sanatorium, to mimo wszystko pojedzie na własną rękę nad Bałtyk. Na szczęście udało się jej znaleźć świetny ośrodek, w którym odpoczęła od zgiełku, a przede wszystkim poprawiła swoje samopoczucie.
Sanatorium nad morzem. Bardzo blisko do plaży
Moja ciocia to wytrawna podróżniczka po różnorodnych sanatoriach. To właśnie dzięki nim się regeneruje i nabiera sił, poprawia swoją kondycję. W Ciechocinku była już wiele razy, więc tym razem potrzebowała odmiany. Bardzo zależało jej na tym, żeby pojechać nad nasze polskie morze. Znalazła ciekawą ofertę w Dąbkach, gdzie znajduje się Centrum Medyczne Sanatorium Uzdrowiskowe. Leży między morzem a jeziorem w otoczeniu pięknych lasów. To idealne warunki do relaksu, odpoczynku i regeneracji. Ośrodek jest zlokalizowany praktycznie przy samej plaży, a pokoje są wyposażone w balkony.
Zobacz także:
Dąbki to miejscowość pomiędzy morzem Bałtyckim a Jeziorem Bukowo. Klimat jest bogaty w jod, a przebywanie tam sprzyja rekonwalescencji przy alergiach i chorobach górnych dróg oddechowych. Ponadto mikroklimat podnosi również odporność organizmu. Głównym atutem jest szeroka, czysta i piaszczysta plaża, a wzdłuż wydm stworzono Nadmorski Park Zdrojowy, który jest idealny do pieszych i rowerowych wycieczek. Z kolei jezioro Bukowo to częsty wybór wędkarzy.
fot: Jarosław/AdobeStock
Zabiegi na wyciagnięcie ręki. A to wszystko pod okiem fizjoterapeutów
Do sanatorium nad morzem w Dąbkach można otrzymać skierowanie na NFZ lub pojechać tam prywatnie. Sanatorium oferuje wiele ciekawych zabiegów, m.in. naświetlanie lampami leczniczymi, terapię z wykorzystaniem mat magnetycznych, z elektroprądami, a także gimnastykę oddechową i ogólnorozwojową. A to wszystko pod okiem wykwalifikowanych fizjoterapeutów.
Ciocia chwaliła różnorodność zabiegów i powiedziała, że po pobycie w tym miejscu czuła się wyraźnie lepiej. Mało tego, poznała też wiele nowym osób, z którym do dziś utrzymuje kontakt. Mówi, że razem z koleżankami dużo spacerowały, a okolica jest wprost bajeczna. Smakowało jej też jedzenie, a to rzadkość. Ciocia świetnie gotuje i jest wybredna. Uwielbia polską kuchnię, ale mówi, że posiłki powinny być dobrze doprawione. Twierdzi, że w tym ośrodku wszystko było na piątkę z plusem. Uważa, że chętnie wróci tam w przyszłości, choć już czai się na sanatorium, które daje zniżkę na pobyt latem. Ma najczystsze powietrze w Polsce i leży w puszczy nad jeziorem.

Obserwuj nas na Google







