Jesienią coraz więcej uwagi poświęcamy wnętrzom. Czasem nie potrzeba jednak przemeblowania całego salonu, żeby pokój zaczął wyglądać ciekawiej. Wystarczy jeden mocniejszy detal, który przełamie spokojną kanapę, prostą komodę czy pusty kąt przy fotelu. W tym sezonie takim elementem mogą być kwiaty, ale niekoniecznie w wazonie.
Pepco zaskoczyło tym stolikiem. Kwiaty grają tu pierwsze skrzypce
Stolik boczny z Pepco kosztuje 100 zł i zdecydowanie nie wygląda jak kolejny prosty mebel z gładkim blatem. Konstrukcję wykonano z żelaza, natomiast blat jest szklany. Najbardziej charakterystyczny jest jednak sam wierzch – zdobi go kwiatowy nadruk utrzymany w przygaszonych odcieniach różu, zieleni i szarości. Całość otacza złota krawędź, a ten sam kolor pojawia się na smukłej podstawie.
Zobacz także:
fot: pepco.pl
Właśnie takie połączenie kojarzy mi się z wyposażeniem niewielkich butikowych hoteli albo stylowych pensjonatów, gdzie zamiast kompletu identycznych mebli pojawiają się pojedyncze, bardziej dekoracyjne elementy. Co ważne, tutaj ozdobność nie oznacza masywności. Otwarta konstrukcja i cienkie nogi sprawiają, że stolik nie przytłacza wnętrza. To szczególnie istotne w małym salonie, gdzie ciężki stolik pomocniczy potrafi niepotrzebnie zabrać przestrzeń również wizualnie.
Trochę retro, trochę glamour. W takim wnętrzu odnajdzie się najlepiej
Kwiatowy blat i złote wykończenie kierują ten stolik w stronę stylu vintage z domieszką glamour. Nie oznacza to jednak, że trzeba mieć salon pełen pikowanych foteli, kryształowych lamp i dekoracji w złocie. Wręcz przeciwnie – przy tak wyrazistym meblu lepiej zachować umiar.
W spokojnym, jasnym salonie może być pojedynczym dekoracyjnym akcentem. Postawiłabym go przy kremowej albo beżowej kanapie, a obok dodała prostą lampę i zasłony bez wzorów. Kwiaty na blacie zrobią wtedy całą dekoracyjną robotę. Ciekawy efekt można uzyskać również w mieszkaniu urządzonym w stylu retro: z drewnianą komodą, fotelem o zaokrąglonych kształtach i kolorami takimi jak oliwkowa zieleń, pudrowy róż czy bordo.
Nie skreślałabym go także w bardziej nowoczesnym wnętrzu. Jeden romantyczny element potrafi dobrze przełamać prostotę współczesnych mebli. Ważne tylko, żeby nie próbować dobierać do niego kolejnych kwiatowych wzorów na poduszkach, dywanie i zasłonach. Wtedy łatwo o nadmiar.
Nie tylko filiżanka obok fotela. Ten stolik można wykorzystać zupełnie inaczej
Stolik boczny najczęściej ląduje obok kanapy lub fotela i rzeczywiście jest to jego najbardziej oczywiste miejsce. Wąska, otwarta konstrukcja wygląda na stworzoną do ustawienia tam, gdzie pełnowymiarowy stolik kawowy byłby zwyczajnie za duży. Można odłożyć na niego kubek, okulary, książkę czy telefon i nie zastawiać środka pokoju kolejnym meblem.
Świetne stoliki znajdziesz też w Jysk: Kręciłam się między stolikami w Jysku i wpadłam na bakłażanową nowość do salonu. Podobna w H&M Home 5x drożej. Jak tu ich nie kochać?
Ja wykorzystałabym go jednak również jako dekoracyjny kwietnik. Prosta doniczka z zieloną rośliną ustawiona na kwiatowym blacie stworzyłaby ciekawą kompozycję, a stolik pomógłby podnieść roślinę i wyeksponować ją w pustym kącie salonu. Drugą możliwością jest ustawienie na nim niewielkiej lampy stołowej. W ten sposób można stworzyć dodatkowy punkt świetlny przy fotelu do czytania albo w rogu pokoju, w którym wieczorem jest zbyt ciemno.
Może też zastąpić niewielką konsolę dekoracyjną – wystarczy postawić na nim wazon, świecę lub ramkę ze zdjęciem. Przy domowym spotkaniu sprawdzi się natomiast jako pomocniczy mini barek na karafkę i szklanki. Ze szklanym blatem trzeba oczywiście obchodzić się rozsądnie: zamiast szorstkich gąbek lepiej używać miękkiej ściereczki, a pod gorące naczynia stosować podkładki. Dzięki temu nadrukowany blat pozostanie główną ozdobą, zamiast szybko pokryć się śladami codziennego użytkowania.

Obserwuj nas na Google







