Początek września zawsze kojarzy mi się z małymi zmianami w mieszkaniu. Powoli żegnam typowo wakacyjne dodatki, robię pierwsze jesienne porządki i zastanawiam się, jak wygospodarować trochę więcej miejsca. Szczególnie dużo dzieje się wtedy w mojej garderobie, która po lecie zdecydowanie potrzebuje przeorganizowania. Nie lubię czekać z tym do pierwszych naprawdę zimnych dni, kiedy nagle potrzebuję swetrów, kurtek i cieplejszych butów. W tym roku całe zadanie może ułatwić mi nowość, którą właśnie wypatrzyłam w gazetce.

Organizery z Biedronki wypatrzyłam w gazetce. Już wiem, gdzie jadę jutro po pracy

Na początku września zazwyczaj zabieram się za większe porządki w szafie i chowam rzeczy, których przez najbliższe miesiące raczej nie będę używać. Nie pozbywam się oczywiście wszystkich letnich ubrań. Klasyczne T-shirty czy topy zostają na swoich miejscach, bo jesienią świetnie sprawdzają mi się w warstwowych stylizacjach. Zupełnie inaczej podchodzę jednak do rzeczy typowo wakacyjnych.

Zobacz także:

Szorty, cienkie sukienki na ramiączkach, japonki, słomkowe kapelusze czy plażowe torebki niepotrzebnie zajmowałyby mi miejsce, którego za chwilę będę potrzebowała na cieplejszą garderobę. Staram się więc usunąć je z głównej części szafy i przechować tak, żeby spokojnie poczekały do następnego lata. W tym roku chyba już wiem, gdzie trafią.

Wczoraj wieczorem w gazetce Biedronki wypatrzyłam pojemniki do przechowywania, które są dostępne od dziś, czyli czwartku 3 września. Od razu pomyślałam o moich wrześniowych porządkach. Tym bardziej że wyglądają na rozwiązanie dokładnie takiego problemu, z jakim co roku mierzę się w swojej szafie. Biedronka jest więc moim planem na dzisiejsze popołudnie – po pracy jadę poszukać większego zestawu.

Organizery do szafy są dostępne w dwóch wielkościach. Wybieram większe pojemniki po 11 l

Organizery z Biedronki dostępne są w dwóch wariantach, więc można dobrać wielkość pojemników do tego, co właściwie chcemy w nich przechowywać. Za 29,99 zł dostaniemy zestaw trzech większych organizerów, z których każdy ma pojemność 11 l. Za tę samą kwotę dostępny jest również komplet czterech mniejszych pojemników po 5,5 l. W pierwszym przypadku jeden kosztuje więc około 10 zł, a w drugim około 7,50 zł.

fot. biedronka.pl

Ja zdecydowanie celuję w wersję 11-litrową. Planuję pochować w niej letnie ubrania i dodatki, zamknąć pojemniki, a następnie ustawić je na szafie. Gdyby jednak nagle trafił się jesienny wyjazd w ciepłe miejsce albo potrzebowałabym konkretnej rzeczy, nie będę musiała przekopywać kilku pudeł. Pojemniki są przezroczyste, więc od razu zobaczę, co schowałam w każdym z nich.

Zerknij też na świecący hit z Action: W sypialni wisi cały rok, a teraz kupiłam na balkon. Taniutka kurtyna świetlna z Action ma aż 3 m i ciepłe światło

Organizery do szafy mają system wentylacji Air Control. Ubrania mogą leżeć w nich bez problemu 

Najbardziej zaciekawił mnie system wentylacji Air Control. Przy przechowywaniu ubrań przez kilka miesięcy ma on sporą przewagę nad zwykłym, szczelnie zamkniętym pudełkiem, ponieważ umożliwia wymianę powietrza. Dzięki temu tekstylia nie są przez cały sezon zamknięte bez żadnej wentylacji, co pomaga ograniczyć ryzyko pojawienia się nieprzyjemnego, charakterystycznego zapachu długo przechowywanych rzeczy. Kiedy wiosną ponownie wyjmę sukienki czy szorty, jest więc większa szansa, że nie będę musiała od razu wrzucać całej zawartości pudełka do pralki tylko po to, żeby ją odświeżyć.

Przed schowaniem letniej garderoby pamiętam tylko o jednej zasadzie – wszystko musi być czyste i całkowicie suche. Nie wkładam do pojemników przepoconych ubrań czy wilgotnych rzeczy, nawet jeśli mają system wentylacji. Dzięki temu mogę spokojnie odstawić je na kilka miesięcy.