Są takie dodatki, które pojawiają się w popularnych sieciówkach i niemal od razu robi się o nich głośno. Zwykle najbardziej interesują mnie te, które wyglądają na znacznie droższe, niż są w rzeczywistości. Pod koniec lata szczególnie chętnie rozglądam się za dekoracjami, które pozwolą mi przygotować mieszkanie na długie, jesienne wieczory. Nie chodzi mi jednak o typowo sezonowe ozdoby, ale rzeczy, które mogą zostać ze mną na dłużej. W Action do sprzedaży właśnie wróciła jedna z takich propozycji.
Niektóre hity z Action znikają z półek błyskawicznie. Te podświetlane obrazy już raz zrobiły furorę
Action jest jedną z tych sieciówek, w których za każdym razem można trafić na coś zupełnie innego. Oferta jest ogromna, a dział z dekoracjami do domu potrafi zaskoczyć szczególnie mocno. Co jakiś czas pojawiają się tam dodatki, które szybko zdobywają popularność i po kilku dniach trudno znaleźć je w sklepach. Tak było między innymi z podświetlanymi obrazami w stylu japandi.
Zobacz także:
Nic dziwnego, bo idealnie wpisują się w to, co od kilku sezonów dzieje się we wnętrzach. Stonowane kolory, obłe linie i minimalistyczne wzory pasują zarówno do nowoczesnych, jak i bardziej przytulnych aranżacji. Japandi łączy prostotę charakterystyczną dla skandynawskich wnętrz z oszczędną estetyką inspirowaną Japonią. Zamiast mnóstwa bibelotów mamy więc kilka wyrazistych, ale spokojnych dodatków.
Kiedy zobaczyłam, że charakterystyczne dekoracje ponownie pojawiły się w Action, od razu przypomniałam sobie, jak szybko znikały wcześniej. Tym razem nie skończyło się więc na jednej sztuce. Wzięłam trzy, zwłaszcza że właśnie teraz można kupić je taniej.
Obraz z Action świeci i ma praktyczny timer. Teraz kosztuje tylko 44,95 zł
Viralowa dekoracja ścienna z oświetleniem LED kosztuje obecnie 44,95 zł. To promocja tygodnia obowiązująca od 26 sierpnia do 1 września. Do wyboru są różne warianty utrzymane w neutralnej palecie, między innymi beże, biel, brąz oraz taupe. Wszystkie łączy charakterystyczny dla japandi minimalizm.
Sama dekoracja ma 48 × 68 cm, dlatego nie ginie na ścianie i może z powodzeniem pełnić rolę głównego akcentu nad komodą, łóżkiem czy niewielką konsolą. Jej powierzchnię zdobią proste, zaokrąglone linie. Największe wrażenie robią jednak wieczorem, ponieważ wybrane fragmenty wzoru zostały podkreślone światłem LED. Dzięki temu zwykła dekoracja po zmroku zaczyna pełnić również funkcję dodatkowego źródła delikatnego światła.
Na plus przemawia też zasilanie bateryjne. Potrzebne są 2 baterie AA, więc przy wyborze miejsca nie trzeba przejmować się dostępem do gniazdka ani zwisającym przewodem. Baterii nie ma w zestawie.
Najbardziej praktycznym dodatkiem jest dla mnie jednak timer. W przypadku dekoracyjnego oświetlenia to drobiazg, który naprawdę robi różnicę. Nie muszę pamiętać o ciągłym włączaniu i wyłączaniu obrazu, a wieczorem mogę po prostu korzystać z jego subtelnego światła.
Nie mam zamiaru wiercić kolejnych dziur w ścianach. Taki obraz świetnie wygląda również postawiony na komodzie
Producent określa dekorację jako wiszącą, ale ja wcale nie ograniczałabym się wyłącznie do takiego zastosowania. Od pewnego czasu coraz bardziej podoba mi się trend na duże ramy i obrazy ustawiane bezpośrednio na meblach. Można łatwo zmieniać ich położenie, a przede wszystkim nie trzeba za każdym razem wiercić nowych otworów.
Przy wymiarach 48 × 68 cm dekoracja z Action dobrze nadaje się właśnie do takiego wykorzystania. Można oprzeć ją o ścianę na komodzie w salonie, konsoli w przedpokoju albo szafce w sypialni.
To również może cię zainteresować: Nie mam miejsca na toaletkę, więc kupiłam sprytne lusterko w Action za 16,95 zł. Ten mini-mebel w stylu japandi ma nawet szufladkę
U mnie jeden z obrazów sprawdza się szczególnie dobrze właśnie w sypialni. Przed snem gaszę główne światło i zostawiam jedynie delikatnie podświetloną dekorację. Dzięki temu pomieszczenie od razu staje się przytulniejsze, a światło nie jest tak intensywne jak to z lampy sufitowej.

Obserwuj nas na Google







