Jeśli marzysz o wakacjach w miejscu, które wygląda jak egzotyczna wyspa, ale nie chcesz lecieć kilkanaście godzin, ten kraj może okazać się dla ciebie prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Lot z Polski trwa zaledwie około dwóch godzin, a na miejscu czekają krystalicznie czyste zatoki, malownicze góry i jedne z najniższych cen w Europie. Nic dziwnego, że coraz częściej nazywany jest „Europejską Tajlandią”. To kierunek, który w ostatnich latach szturmem podbił serca polskich turystów.
Gdzie znajduje się „Europejska Tajlandia”? Z Polski dolecisz tam w około dwie godziny
Albania leży na Półwyspie Bałkańskim, nad Morzem Adriatyckim i Morzem Jońskim. Jeszcze do niedawna pozostawała jednym z mniej odkrytych kierunków wakacyjnych, jednak dziś coraz częściej konkuruje z Grecją, Chorwacją czy Czarnogórą.
Zobacz także:
Bezpośredni lot z wielu polskich lotnisk do Tirany trwa około dwóch godzin, dlatego podróż jest krótka i wygodna. Po przylocie można ruszyć zarówno na słynne południowe wybrzeże z plażami Ksamil i Himara, jak i odkrywać północ kraju, gdzie krajobrazy przypominają fiordy i egzotyczne zakątki Azji. To właśnie niezwykłe połączenie gór, turkusowej wody i dzikiej przyrody sprawiło, że Albania zyskała przydomek „Europejskiej Tajlandii”.
Rzeka Shala i jezioro Koman wyglądają jak z pocztówki. To obowiązkowy punkt każdej podróży
Choć większość turystów kojarzy Albanię głównie z plażami, warto poświęcić przynajmniej jeden dzień na wycieczkę w północną część kraju. To właśnie tam znajdują się dwie atrakcje, które zachwycają niemal każdego odwiedzającego.
Pierwszą z nich jest rzeka Shala, której krystalicznie czysta, turkusowa woda otoczona stromymi ścianami gór sprawia, że trudno uwierzyć, iż to wciąż Europa. W sezonie można tu pływać, wypożyczyć kajak albo po prostu odpocząć na niewielkich plażach ukrytych między górami.
Równie spektakularne jest jezioro Koman, przez które prowadzi jeden z najpiękniejszych rejsów w Europie. Prom płynie wąskim jeziorem otoczonym wysokimi, skalistymi zboczami, a widoki wielu osobom przypominają norweskie fiordy lub azjatyckie krajobrazy. To właśnie podczas tej wycieczki można najlepiej zrozumieć, skąd wzięło się porównanie Albanii do Tajlandii.
fot. bardhok/Adobe Stock
Ceny w Albanii nadal pozytywnie zaskakują. Śniadanie można zjeść nawet za 4 zł
Jednym z największych atutów kierunku, jakim jest „Europejska Tajlandia”, są wciąż bardzo przystępne ceny. Choć w ostatnich latach koszty wakacji nieco wzrosły, kraj nadal pozostaje jednym z najtańszych kierunków na wakacyjny wyjazd 2026.
Prawdziwym symbolem taniego jedzenia jest burek – tradycyjny bałkański wypiek z cienkiego ciasta, najczęściej nadziewany serem, mięsem lub szpinakiem. W lokalnych piekarniach jego cena zaczyna się już od około 1 euro, czyli mniej więcej 4 zł. Dla wielu Albańczyków to klasyczne śniadanie, które można kupić niemal na każdym rogu.
„Europejska Tajlandia” to jeden z najlepszych kierunków na wakacje 2026, ale nie jest jedyny. Ta zapierająca dech destynacja również może cię zainteresować: Chorwacja może się schować. Ta „różowa plaża” jest jedną z najczystszych w Europie, a to raptem 3 godziny lotu
Na korzystne ceny można liczyć również w restauracjach. Obiad w lokalnym lokalu często kosztuje około 20-30 złotych, a kawa czy napoje są wyraźnie tańsze niż w wielu popularnych kurortach Europy Zachodniej. Dzięki temu Albania pozwala nie tylko zobaczyć niezwykłe miejsca, ale także spędzić wakacje bez nadmiernego obciążania budżetu. Jeśli dodamy do tego krótką podróż z Polski, spektakularne krajobrazy i ciepłe morze, trudno się dziwić, że coraz więcej osób wybiera właśnie ten kierunek na letni wypoczynek.

Obserwuj nas na Google







