Jesienią nie mam ochoty urządzać salonu od nowa, ale kilka drobnych zmian naprawdę potrafi odmienić jego wygląd. Wystarczy schować typowo letnie dodatki, dołożyć cieplejszy koc i zmienić dekoracje na kanapie. W tym sezonie szczególnie podobają mi się motywy zaczerpnięte z natury, bo dobrze wyglądają nawet w bardzo prostym wnętrzu. Właśnie w taki sposób postanowiłam przygotować swój salon na chłodniejsze miesiące.
Lidl przecenił poszewki. Za 10 zł można szybko odmienić kanapę
Podczas zakupów zauważyłam, że Lidl przecenił dekoracyjne poszewki Livarno z 14,99 zł na 9,99 zł, czyli o 33 proc. Każda ma wymiary 40 × 40 cm, a do wyboru są trzy wzory. Mnie najbardziej spodobał się lisek na stonowanym, szarobrązowym tle, otoczony liśćmi, gałązkami i grzybami.
Zobacz także:
fot: archiwum prywatne/Story.pl
Druga wersja jest bardziej romantyczna – zdobią ją duże kwiaty w pastelowych odcieniach. Trzecia ma ciemne tło oraz typowo leśny nadruk z paprociami, grzybami i jesiennymi liśćmi. Ostatecznie wzięłam trzy różne poszewki, bo razem wyglądają ciekawiej niż komplet identycznych dekoracji.
fot: lidl.pl
To właśnie jedna z najprostszych zasad dekorowania kanapy: wzory nie muszą być takie same, jeśli łączy je wspólna paleta kolorów albo motyw. Tutaj wszystkie warianty nawiązują do natury i mają przygaszone barwy, więc można je swobodnie zestawiać. Poszewki wykonano z dekoracyjnej lamówki, która wykańcza brzegi i sprawia, że poduszka ma bardziej zaznaczony kształt. Są też dwustronne, dlatego można zmieniać wygląd kanapy bez dokładania kolejnych dekoracji. Według informacji widocznych w ofercie produkt jest dostępny wyłącznie w sklepach stacjonarnych.
Jedna poduszka nie zrobi jesieni. Lepiej pobawić się fakturami
Jesienny salon nie musi być wypełniony dyniami, pomarańczowymi liśćmi i sezonowymi napisami. Coraz częściej wybieram prostszy sposób: jeden wyrazisty motyw zestawiam z neutralnymi dodatkami. Poszewka z liskiem może więc leżeć obok gładkiej poduszki w kolorze kremowym, karmelowym albo ciemnozielonym. Do tego wystarczy pled o wyraźniejszym splocie i całość nabiera jesiennego charakteru bez efektu przeładowania.
Warto też mieszać faktury. Gładka sofa wygląda ciekawiej, gdy pojawiają się na niej poduszki z nadrukiem, dzianinowy koc czy miękki pled. Przy wzorzystych poszewkach ograniczyłabym natomiast liczbę drobnych dekoracji ustawionych dookoła. Jeśli na kanapie są już kwiaty, grzyby, liście czy zwierzęcy motyw, stolik kawowy może pozostać spokojniejszy. Wystarczy świeca, ceramiczna osłonka albo wazon z kilkoma gałązkami. Dzięki temu jesień jest widoczna we wnętrzu, ale salon nadal wygląda jak miejsce do codziennego odpoczynku, a nie sezonowa wystawa.
Śliczne cudeńka również w Dino: W Dino spotkałam najbardziej uroczego grzybiarza tej jesieni. Postawiłam na parapecie, teraz czuję las i jesienny klimacik
Poszewki to mój patent na małe mieszkanie. Nie zajmują pół szafy
Przy zmianie dekoracji na każdy sezon szybko pojawia się jeden praktyczny problem: gdzie później to wszystko przechowywać? W końcu poduszki dekoracyjne potrafią zabrać zaskakująco dużo miejsca. Dlatego zamiast kupować kolejne wypełnienia, wolę mieć kilka poduszek w standardowym rozmiarze i wymieniać wyłącznie poszewki. Po sezonie składam je na płasko i odkładam do pudełka z tekstyliami. To szczególnie wygodne w niewielkim mieszkaniu, gdzie każda półka jest na wagę złota.
Rozmiar 40 × 40 cm daje też sporo możliwości aranżacyjnych. Takie poduszki można ułożyć na sofie, fotelu, ławce w przedpokoju albo na łóżku. Jeśli wybieramy kilka wzorów, najlepiej nie ustawiać ich symetrycznie jak identycznego kompletu. Ciekawszy efekt daje połączenie dwóch wzorzystych poszewek z jedną lub dwiema gładkimi. Jesienią dobrze wyglądają zgaszona zieleń, beż, brąz, bordo i złamane odcienie pomarańczowego. Dzięki temu nawet niedrogie sezonowe dodatki można wykorzystać tak, aby nie zdominowały całego wnętrza.

Obserwuj nas na Google







