Moda stale ulega zmianie i czasem naprawdę ciężko za nią nadążyć. Jednak niektóre elementy garderoby zakorzeniają się w niej na długo. Z pewnością można zaliczyć do nich ażurowe sukienki. Latem noszą je niemal wszystkie kobiety. Na ten sezon potrzebowałam nowego modelu i upatrzyłam sobie prawdziwą perełkę w Sinsay.
Bawełniana sukienka z Sinsay trafiła na wyprzedaż. Wreszcie ją upolowałam i to przed urlopem
Latem uwielbiam nosić sukienki. Nie ukrywam, że to właśnie one stanowią 90% mojej letniej garderoby. Idealnie sprawdzają się na co dzień – wystarczy dobrać do nich buty oraz torebkę i całą stylizację mam gotową w kilka sekund. Nie muszę się zastanawiać czy te spodnie pasują do tej bluzki, czy spódnica do koszuli. Wszystko jest o wiele prostsze. Oczywiście w mojej szafie nie mogło zabraknąć ażurowej sukienki. Jeden model miałam już dobre kilka lat i zdecydowanie nadszedł już jego kres. Na jego miejsce dorwałam sukienkę z Sinsay.
Zobacz także:
Już jakiś czas temu wpadła mi ona w oko i choć jej cena do wysokich nie należała, to i tak czekałam na letnią wyprzedaż, aby kupić ją nieco taniej. Teraz zamiast 79,99 zł zapłaciłam 59,99 zł. Warto wspomnieć, że jest to model wykonany wyłącznie z bawełny. Tak jakościowa sukienka w innej sieciówce na bank kosztowałaby ponad stówkę. Będzie w sam raz na urlop, bo niedługo lecę na wakacje do Grecji.
Sukienka z Sinsay przede wszystkim urzekła mnie swoim krojem. Jest rozkloszowana i ma długość midi, więc znakomicie tuszuje masywniejsze uda oraz wystające boczki. Jej góra jest nieco bardziej dopasowana, co nadaje sylwetce odpowiednich proporcji. W dodatku sukienka ta ma sznureczek w talii, dzięki któremu można idealnie dopasować ją do figury. Lekkości nadają jej cienkie ramiączka. Czy to letnia perfekcja? Moim zdaniem zdecydowanie tak.
fot. sinsay.com
Sukienka z Sinsay urzeka kolorami. Postawiłam na biel, ale ten róż też mocno kusi
Sukienka z Sinsay dostępna jest w dwóch kolorach. Ja zdecydowałam się na biel. Uwielbiam nosić białe ubrania latem, ponieważ bosko komponują się z opaloną skórą. Na razie jestem bladziochem, ale na wakacjach pewnie nabiorę brązowych tonów. Do białej sukienki bardzo łatwo też dobrać dodatki, ponieważ pasuje do niej dosłownie wszystko. Karmelowe klapki to moi ulubieńcy. Doceniam również to, że biel noszona przy twarzy optycznie nas odmładza i nadaje nam promiennego, energicznego wyglądu.
Drugi dostępny wariant to jasny róż i muszę przyznać, że mocno zastanawiam się nad tym, czy jego też nie domówić jeszcze przed urlopem. Pastele królują każdego lata i chyba nigdy się to nie zmieni. Idealnie wpisują się w aurę ciepłych, słonecznych dni. Zawsze staram się mieć w swojej szafie właśnie również takie kolory, ponieważ one podobnie jak biel nadają nam świeżego wyglądu. Róż jest bardzo dziewczęcy i myślę, że doskonale sprawdza się na co dzień.
Zerknij też na te klapeczki z Lidla. Z sukienką z Sinsay stworzą boską stylizację: Są miękkie jak kapcie, a dają efekt „effortless chic”. Czekoladowe klapki ze skóry za bezcen w Lidlu. HIT dla 50-latek
Ażurowa sukienka to letni niezbędnik. Warto mieć taką w swojej szafie
Ażurowa sukienka to coś, co powinna mieć w szafie raczej każda kobieta. Ażur wraca na ulicę niczym bumerang, tylko gdy pogoda zaczyna dopisywać. Nosimy go praktycznie od początku wiosny do początku jesieni. A czym tak właściwie jest ażur? Są to małe, ozdobne dziurki ułożone w ciekawe kształty. Nie dość, że nadają one ubraniu oryginalności i wyróżniają je spośród innych, to w dodatku zapewniają lepszą przewiewność.
Ażurowa sukienka wykonana z bawełny to prawdziwy ideał na lato. Zarówno tkanina, jak i jej wykończenie sprawia, że ubranie jest lekkie, przewiewne i oddychające. Bawełna zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza i pozwala skórze oddychać. Słynie również ze znakomitej higroskopijności, dzięki czemu ubrania z niej wykonane nie przyklejają się do ciała i nie powodują dyskomfortu.

Obserwuj nas na Google







