Jesień to dla mnie jeden z najlepszych momentów na małą metamorfozę mieszkania. Nie wymieniam wtedy mebli ani nie robię wielkich zakupów, a raczej sięgam po kilka sezonowych akcentów. W tym roku szukałam czegoś, co będzie nawiązywało do jesiennego klimatu, ale jednocześnie nie przytłoczy wnętrza. Zależało mi przede wszystkim na dodatkach pasujących do eleganckiej, ciepłej aranżacji stołu. Kilka takich nowości wypatrzyłam właśnie w Pepco. I to za grosze.
Jesienią zmieniam nie tylko poduszki i koce. Dekoracja stołu robi ogromną różnicę
Stół przez większą część roku traktuję dość klasycznie. Ładna zastawa, proste szkło i ewentualnie niewielki wazon w zupełności mi wystarczają. Kiedy jednak nadchodzi jesień, lubię trochę mocniej podkreślić sezon również w jadalni. Nie oznacza to wcale ustawiania na blacie dziesiątek figurek, sztucznych liści i wielkich kompozycji.
Zobacz także:
Znacznie bardziej podoba mi się subtelne podejście. Jesienny klimat można zbudować za pomocą kolorów, materiałów i kilku charakterystycznych detali. Beż, brąz, krem, karmel czy złoto od razu wprowadzają do wnętrza więcej ciepła. Jeśli pojawia się obok nich motyw liści albo dyni, sezonowe nawiązanie jest czytelne, ale całość nadal może wyglądać elegancko.
Dekoracje stołu mają jeszcze jedną zaletę. Można łatwo dopasować je do okazji. Inaczej przygotuję nakrycie na zwyczajną kolację, a inaczej na jesienne spotkanie z rodziną. Nie muszę jednak posiadać kilku kompletów zastawy. Ta sama baza może wyglądać zupełnie inaczej po zmianie serwetek, świec czy podkładek.
Właśnie takich rzeczy zaczęłam szukać na jesień 2026. Zamiast wybierać kolejne typowe figurki, chciałam znaleźć coś niewielkiego i praktycznego, co rzeczywiście wykorzystam podczas nakrywania stołu. W Pepco trafiłam na dodatki, które idealnie wpisują się w ten pomysł.
Szczególnie zainteresowała mnie dekoracja, na którą wcześniej właściwie nie zwracałam większej uwagi, czyli obrączki na serwetki. To naprawdę mały element, a po ułożeniu całego nakrycia natychmiast przyciąga wzrok. Do tego nie zajmuje miejsca na stole, więc nawet podczas większego obiadu nie trzeba później przesuwać dekoracji, żeby znaleźć miejsce na półmiski.
Te obrączki na serwetki z Pepco kosztują tylko 3 zł za sztukę. Złoto i kształt dyni wyglądają świetnie
W Pepco znalazłam komplet czterech obrączek na serwetki za 12 zł, czyli jedna sztuka wychodzi dokładnie 3 zł. I właśnie w tym przypadku niewielka cena zrobiła na mnie szczególne wrażenie, bo same obrączki prezentują się bardzo dekoracyjnie.
Wykonano je z metalu, a uwagę przyciąga przede wszystkim ich ozdobna część. Ma formę jasnej dyni otoczonej złotym wykończeniem. Złote są również same pierścienie obejmujące serwetkę. Dzięki temu typowo jesienny motyw został pokazany w zdecydowanie bardziej eleganckiej wersji.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
To właśnie najbardziej mi się w nich podoba. Dynia automatycznie kojarzy się z jesienią, ale tutaj nie mamy intensywnego pomarańczu czy mocno rustykalnej dekoracji. Jasny środek w połączeniu ze złotem wygląda subtelniej i łatwiej zestawić go z rzeczami, które już mam w domu.
Takie obrączki widzę przede wszystkim w połączeniu z materiałowymi serwetkami w odcieniu naturalnego lnu, kremu, ciepłego beżu albo brązu. Wtedy złoty detal staje się bardziej widoczny, ale nie dominuje całej aranżacji. Przy białej zastawie efekt będzie lekki i klasyczny, natomiast ciemniejsze talerze mogą stworzyć ze złotem znacznie bardziej wyrazisty zestaw.
Co jeszcze postawić na jesiennym stole? Kilka dodatków wystarczy, żeby zrobiło się przytulnie
Same obrączki są dobrym początkiem, ale jesienią lubię zbudować wokół nich całą aranżację. Nie chodzi jednak o zastawienie każdego wolnego centymetra stołu. W eleganckim wnętrzu znacznie lepiej działa kilka pasujących do siebie elementów niż duża liczba przypadkowych ozdób.
Zaczęłabym od materiałowych serwetek. Przy złotych obrączkach z dynią najlepiej wyglądają naturalne barwy. Beż, ecru, karmel czy zgaszona zieleń podkreślą jesienny charakter nakrycia, a jednocześnie pozwolą wykorzystać dekorację również podczas bardziej eleganckiego obiadu.
Drugim elementem są świece. Jesienią korzystam z nich zdecydowanie częściej, bo po zmroku miękkie światło potrafi całkowicie zmienić atmosferę salonu i jadalni. Zamiast wielu małych ozdób można ustawić na stole dwa lub trzy świeczniki o różnej wysokości. Jeśli pojawia się na nich złoty detal, będą dodatkowo nawiązywać do obrączek.
Do tego dobrałabym prosty bieżnik zamiast ciężkiego obrusu. Dzięki niemu drewniany blat nadal pozostaje częściowo widoczny, a całość wygląda trochę swobodniej. Przy jesiennej aranżacji szczególnie dobrze sprawdzają się tkaniny o wyraźnej fakturze i stonowanych kolorach.
Ten tani puf doskonale wpisze się w jesienne aranżacje salonu i sypialni: Weszłam w nowości Sinsay, a tam tani puf z bouclé z praktycznymi szufladkami. Odgracił sypialnię, domówiłam też do salonu
Nie zapominam również o salonie, ponieważ najlepiej wygląda wtedy, gdy dekoracja stołu jest częścią większej całości. Wystarczy przenieść podobną paletę kolorystyczną na sofę. Poszewki w ciepłym beżu, karmelu czy oliwkowej zieleni, miękki koc i niewielka lampka dają efekt przytulności bez konieczności całkowitej zmiany wystroju. Na komodzie może pojawić się ceramiczny wazon z jesiennymi gałązkami, a na stoliku dekoracyjna taca ze świecą. Jeśli wybieram złote akcenty na stole, powtarzam je później jeszcze w jednym lub dwóch miejscach.

Obserwuj nas na Google







