Jestem minimalistką, ale kiedy zobaczę w sklepie tak świetną okazję, wprost nie mogę się oprzeć. Uważam, że lepiej kupować rzeczy w promocji, niż później szukać i przepłacać. W Dino zawsze robię zakupy spożywczy, choć ten market coraz częściej mnie zaskakuje. Można tam wyrwać niezłe cacuszka do domu. Ostatnio podczas zakupów, przechodziłam tuż obok półek z artykułami do wyposażenia wnętrz i w oczy rzuciły mi się przeboskie szklanki. Gradientowe szkło z płynnym przejściem od przezroczystego do bursztynowego odcienia, a do tego świetna cena. Nie mogłam im się oprzeć i wzięłam osiem. Taka okazja zdarza się rzadko.
Ryflowane szkło, przydymione, a na dodatek w promocji. Musiałam wziąć te szklanki z Dino
W ostatnim czasie sporą popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju nawiązania do stylu z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dotyczy to zarówno mody, jak i wyposażenia wnętrz. Sama przyznam, że też jestem fanką takich rozwiązań, choć w moim domu króluje różnorodny styl. Przede wszystkim jestem dość pragmatyczna, a więc lubię nie tylko piękne przedmioty, ale również takie, które można kupić w dobrej cenie. Często udaję mi się wyhaczyć niezłą promocję w Dino. Tym razem było podobnie. Szłam z koszykiem między alejkami, kiedy trafiłam na te boskie szklanki.
Zobacz także:
Szklanki z ryflowaną dolną częścią nawiązują do szkła z lat 60. i 70., które obecnie wraca do łask. Oprócz tego w oczy rzuca się również przydymienie, które wygląda bardzo stylowo. W takich szklankach doskonale prezentują się różnorodne koktajle, lemionada oraz po prostu woda. Ja wzięłam od razu osiem, bo kosztowały 3,69 zł i były przecenione z 4,99 zł. To jak za darmo. Trudno o lepszą okazję.
fot. mat. własne Story.pl
Kiedy zobaczyła je teściowa, od razu pobiegła po swoje. Mówi, że ta cena jest śmiesznie niska
Moja teściowa mieszka nieopodal i często nas odwiedza, ponieważ pomaga mi przy dzieciach. To dla mnie prawdziwe zbawienie, bo wtedy mogę nieco posprzątać w domu i ugotować obiad. Kiedy teściowa zobaczyła moje nowe szklanki, od razu zaświeciły jej się oczy. Zachwyciła się dymionym, ciepłym kolorem i aż jej się łezka w oku zakręciła.
Jeżeli szukasz aranżacyjnych inspiracji, to też może wpaść ci w oko: Babcia nie wyobrażała sobie bez nich kuchni. Bestsellerowe zazdrostki jak malowane akwarelą są w Sinsay za 19,99 zł
Powiedziała, że identyczne szklanki miała jako panienka w swoim rodzinnym domu. Myślała, że już takich nie robią. Najlepsza była jej mina, kiedy dowiedziała się, ile kosztowały te ryflowane szklanki. Szybko pobiegła do Dino po swój zestaw, bo bała się, że jej wykupią. Teraz też cieszy się nimi, nawet teść pochwalił ten wybór. Takie spontaniczne zakupy do domu potrafią sprawić wiele radości, a kiedy do tego są również praktyczne, uśmiech sam pojawia się na ustach.

Obserwuj nas na Google







