Coraz częściej płyn do płukania prania staje się nie tylko popularnym zmiękczaczem. To także perfumy dla pościeli, która pachnie tygodniami. Tym razem znalazłam na promocji wyjątkową perełkę, która przypomina swoimi nutami perfumy francuskiego projektanta. Płyn jest rozchwytywany, dlatego nie czekajcie zbyt długo z decyzją. Gdy pierwszy raz uprałam w nim pościel gości, byli nim oszołomieni.
Tesori d'Oriente Ayurveda płyn do płukania. Idealny do luksusowego prania
Gdy tylko otworzyłam nakrętkę tego płynu, poczułam orientalny, lekko balsamiczny aromat. Wiedziałam, że coś mi przypomina. Będąc w podróży poślubnej we włoskim hotelu, tak pachniała pościel. Za każdym razem jej powiew był jak powiew słodkich pomarańczy zatopionych w ziołach i balsamie. Te subtelne nuty zostały zawarte w Tesori d'Oriente Ayurveda. Kosztuje grosze, a w końcu moje pranie jest wyjątkowo miękkie i pachnące. Jest wzbogacony o mikrokapsułki z aromatem wyjątkowych olejków. To tam znajdziemy także amlę i paczulę, które są skorelowane z cytrusami. Amla jest znana od wieków jako potężny antyoksydant oraz bogate źródło witaminy C. Jest owocem, który jest szeroko stosowany zarówno w leczeniu, jak i przy wypadaniu włosów. Natomiast paczula koi i pozwala się zrelaksować. Kiedy znajoma poczuła ten zapach na moich ubraniach, myślała, że spryskałam się jednymi z droższych perfum od francuskiego projektanta. Zaczęła patrzeć na mnie spod byka, ale gdy jej uzmysłowiłam, że to tani perfumowany płyn do prania, od razu poleciała po swój egzemplarz. Koszt płynu do płukania to 33 grosze przy jednym użyciu. To naprawdę świetna cena!
Zobacz także:
Inne perfumy, które noszą te same nuty zapachowe
Perfumy, które pachną podobnie do tych, które pojawiły się w zestawieniu, to zdecydowanie Laura Biagiotti Roma, które mają włoskie korzenie. Akordy głowy wyłaniają z siebie soczystą lemoniadę grejpfrutowo-cytrynową, podkręconą miętą i liśćmi czarnej porzeczki. W sercu wybrzmiewa goździk, esencjonalny jaśmin, wonna róża i konwalia. Projekcja kończy się mirrą, krystalicznym bursztynem, słodkawą wanilią oraz mariażem drzewa sandałowego, charakternego mchu dębowego oraz paczuli i piżma. W swojej kompozycji HERMÈS Elixir des Merveilles posiada również mocno cytrusowe nuty oblane żywicznym sznytem. Akordy głowy wydobywają nuty kandyzowanej pomarańczy wraz żywicą świerkową i paczulą. Balsam peruwiański otula akordy karmelu i cedru, które tworzą harmonię z fasolką tonka i kadzidłem. Są dość trwałe, ale buteleczka często kosztuje ponad 500 zł.
W Rossmannie dorwałam takie cudo: Ten żel pachnie lepiej niż niejedne perfumy. Jest hiperdelikatny, więc używamy go całą rodziną. Na promce w Rossmannie
Dla kogo perfumy o zapachu balsamicznej pomarańczy?
Perfumy o zapachu balsamicznej pomarańczy to wyjątkowe nuty, które mogą spodobać się charakternym osobom. To połączenie słodkiej i soczystej pomarańczy z żywicznymi nutami. Znajduję się tam między innymi benzoes, labdanum, wanilia i ambra. To mariaż kilku składników, które podbijają jesienne klimaty takich perfum. Daje to zupełnie inny efekt niż świeże, wręcz ociekające sokiem cytrusy. Tutaj pojawia się nuta, która dodaje wytworności i cięższego odbioru. To zdecydowanie propozycja dla osób, które kochają niestandardowe połączenia cytrusów z dymnymi aromatami. W gronie ulubieńców będą również u osób, które kochają ciepłe, przytulne i bardzo eleganckie nuty. Orientalny efekt, jaki dają na skórze, może trwać godzinami, dla tego jest to coś dla pań w stylu femme fatale. Idealne połączenie na jesień, zimę, ale nie tylko! Słodka pomarańcza może być kojarzona również z mielonym kardamonem i cedrem, co podbija żywiczność kolejnych nut. Polubią je elegantki, które stawiają na styl old money. Sprawia wrażenie bardzo charakternego, a jednocześnie kojącego i niebagatelnego. Młodsze pokolenia coraz częściej sięgają po takie zapachy z głębią. W przeciwieństwie do lat 2000-nych, gdzie głównym akordem były kwaskowe cytrusy zmieszane w aromatach owocowej lemoniady.
Obserwuj nas na Google







