Jeszcze do niedawna wielu kierowców traktowało ten element wyposażenia jako coś, co warto mieć, ale nie jest obowiązkowe. Wkrótce jednak przepisy się zmienią i dla części właścicieli samochodów stanie się on wymaganym wyposażeniem auta. Ministerstwo Infrastruktury podało już konkretną datę wejścia nowych regulacji. Choć koszt zakupu nie jest wysoki, lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę, bo zainteresowanie może znacząco wzrosnąć.
Po ponad dwóch dekadach kończy się pełna dowolność. Nowe przepisy obejmą tysiące kierowców
Lista obowiązkowego wyposażenia samochodów osobowych w Polsce od lat pozostawała praktycznie bez zmian. Kierowcy musieli pamiętać przede wszystkim o gaśnicy z ważną legalizacją oraz trójkącie ostrzegawczym z homologacją. Pozostałe elementy wyposażenia były jedynie zalecane i każdy decydował o nich we własnym zakresie. To jednak wkrótce się zmieni. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nowelizację przepisów dotyczących warunków technicznych pojazdów i ich obowiązkowego wyposażenia. Najważniejszą zmianą będzie wprowadzenie obowiązku posiadania apteczki samochodowej. Warto zadbać o ten element wyposażenia wcześniej, bo później może być droższy.
Zobacz także:
Resort podkreśla, że zmiana przepisów i jej cel to zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. W razie kolizji lub wypadku świadkowie zdarzenia często jako pierwsi udzielają pomocy poszkodowanym. Odpowiednio wyposażona apteczka może w takiej sytuacji odegrać kluczową rolę i ułatwić udzielenie pierwszej pomocy jeszcze przed przyjazdem ratowników. Dla wielu kierowców nie będzie to jednak rewolucja. Spora część właścicieli aut już dziś wozi apteczkę w bagażniku lub schowku. Nowe przepisy sprawią jednak, że z dobrowolnego wyposażenia stanie się ona obowiązkowym elementem samochodu.
fot. Adobe Stock | Pixel-Shot
Ministerstwo wskazało konkretną datę. Nie wszystkie samochody zostaną objęte nowym obowiązkiem
Pierwotnie pojawiały się informacje, że obowiązek może objąć wszystkie samochody osobowe poruszające się po polskich drogach. Ostatecznie rząd zdecydował się jednak na łagodniejsze rozwiązanie. Nowe przepisy będą dotyczyły wyłącznie samochodów osobowych rejestrowanych po raz pierwszy od 1 kwietnia 2027 roku. Oznacza to, że właściciele aut zarejestrowanych wcześniej nie będą musieli obowiązkowo dokupować apteczki tylko z powodu zmiany przepisów.
Jeżeli interesują cię informacje o finansach, to także warto sprawdzić: Polacy czekali na ten program. Od 31 lipca przy zakupie AGD i elektroniki można zaoszczędzić kilka tysięcy zł
Polska dołączy tym samym do większości państw europejskich, w których obowiązek posiadania apteczki funkcjonuje od wielu lat. Takie przepisy obowiązują między innymi w Niemczech, Czechach, Austrii, Chorwacji, na Litwie czy Słowacji. Ministerstwo szacuje, że każdego roku nowe regulacje obejmą około 650 tysięcy pojazdów rejestrowanych po raz pierwszy w kraju. W skali całej Polski oznacza to bardzo dużą liczbę nowych apteczek, które trafią do samochodów. Choć do wejścia przepisów zostało jeszcze trochę czasu, wiele osób już teraz zwraca uwagę, że zakup wcześniej może okazać się dobrym rozwiązaniem. Dzięki temu kierowcy unikną ewentualnych problemów z dostępnością produktów lub wzrostem cen tuż przed wejściem nowych regulacji.
Sama apteczka nie może być przypadkowa. Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół podczas zakupów
Ministerstwo nie stworzyło szczegółowej listy elementów, które obowiązkowo mają znaleźć się w apteczce. Powód jest dość prosty – w polskich przepisach nie istnieje odrębna norma określająca jej zawartość. Resort wskazuje jednak, że większość apteczek dostępnych w sprzedaży spełnia niemiecką normę DIN 13164 i właśnie takich zestawów warto szukać. Najłatwiej sprawdzić to na opakowaniu produktu. Jeśli znajduje się tam oznaczenie tej normy, kierowca nie musi martwić się samodzielnym kompletowaniem wyposażenia. Typowa apteczka zgodna z normą DIN zawiera między innymi:
- sterylne kompresy,
- bandaże,
- opaski elastyczne,
- plastry o różnych rozmiarach,
- chusty trójkątne,
- nożyczki z zaokrąglonymi końcami,
- rękawice jednorazowe,
- maseczki ochronne,
- koc termiczny NRC.
Wiele osób może być zaskoczonych, że w takim zestawie nie znajdzie leków ani płynów odkażających. To celowe rozwiązanie. Produkty lecznicze przechowywane w sachodzie są narażone na bardzo wysokie temperatury latem i mróz zimą, przez co mogą utracić swoje właściwości lub nawet stać się niebezpieczne. Według wyliczeń Ministerstwa Infrastruktury przeciętna cena odpowiedniej apteczki wynosi od około 50 do 100 zł. W analizach rząd przyjął średni koszt na poziomie 75 zł brutto.
Już dziś kierowcy muszą pamiętać o dwóch obowiązkowych elementach. Za ich brak grożą dotkliwe konsekwencje
Choć obowiązek posiadania apteczki zacznie obowiązywać dopiero w odniesieniu do nowych samochodów rejestrowanych od kwietnia 2027 roku, już teraz każdy kierowca powinien pamiętać o wyposażeniu wymaganym przez obowiązujące przepisy. Obecnie w samochodzie osobowym obowiązkowo muszą znajdować się trójkąt ostrzegawczy oraz gaśnica o masie środka gaśniczego wynoszącej co najmniej 1 kilogram i z aktualną legalizacją. Podczas kontroli drogowej policjanci mogą sprawdzić ich obecność, a brak któregokolwiek z tych elementów może skończyć się mandatem sięgającym nawet 500 zł. Te same elementy są sprawdzane podczas okresowego badania technicznego. Jeżeli diagnosta stwierdzi ich brak, samochód może nie uzyskać pozytywnego wyniku przeglądu.
Samo posiadanie wyposażenia to nie wszystko. Trójkąt ostrzegawczy trzeba umieć prawidłowo ustawić – w terenie zabudowanym bezpośrednio za pojazdem lub na nim, poza obszarem zabudowanym w odległości od 30 do 50 metrów, a na autostradach i drogach ekspresowych około 100 metrów za samochodem. Choć obowiązek posiadania apteczki obejmie wyłącznie nowe samochody rejestrowane od 1 kwietnia 2027 roku, wielu specjalistów podkreśla, że warto wyposażyć się w nią znacznie wcześniej. To wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, który w sytuacji zagrożenia może okazać się znacznie cenniejszy niż jakikolwiek mandat.

Obserwuj nas na Google







