Wyjazd do sanatorium czy uzdrowiska wielu osobom kojarzy się z odpoczynkiem, poprawą zdrowia i chwilą wytchnienia od codziennych obowiązków. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz kosztów noclegu i wyżywienia często pojawia się jeszcze jeden obowiązkowy wydatek – opłata uzdrowiskowa lub miejscowa. W ostatnim czasie wokół tych przepisów zrobiło się głośno za sprawą planowanych zmian oraz wątpliwości zgłoszonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Wielu kuracjuszy zastanawia się, czy pobyt w uzdrowiskach będzie droższy i kto właściwie musi uiszczać dodatkową opłatę. Sprawdzamy, jakie zasady obowiązują obecnie i co może się zmienić.
Opłata uzdrowiskowa obowiązuje od lat. Nie każdy jednak wie, kiedy trzeba ją zapłacić
Osoby planujące wyjazd do uzdrowiska często skupiają się na kosztach noclegu, dojazdu czy zabiegów, zapominając o dodatkowej opłacie pobieranej przez gminy uzdrowiskowe. Tymczasem jest ona obowiązkowa dla większości osób przebywających w takich miejscowościach dłużej niż dobę. Najczęściej doliczana jest do rachunku za pobyt i pobierana przez hotel, pensjonat, sanatorium lub inny obiekt noclegowy. Opłata uzdrowiskowa różni się od opłaty miejscowej. Pobierana jest wyłącznie w miejscowościach posiadających status uzdrowiska, czyli tam, gdzie występują naturalne walory lecznicze i odpowiedni klimat sprzyjający terapii. Środki z niej trafiają do budżetu gmin i mają służyć utrzymaniu infrastruktury oraz ochronie walorów uzdrowiskowych.
Zobacz także:
Wysokość opłaty nie jest jednakowa w całym kraju. Co roku Minister Finansów określa maksymalne stawki, natomiast ostateczną wysokość ustalają rady poszczególnych gmin w swoich uchwałach. Oznacza to, że w jednym uzdrowisku zapłacimy mniej, a w innym nieco więcej, choć różnice zwykle nie są bardzo duże. W praktyce dla osoby przebywającej w sanatorium przez trzy tygodnie nawet niewielka dzienna opłata oznacza dodatkowy wydatek liczony w dziesiątkach złotych. Dlatego warto uwzględnić go już na etapie planowania wyjazdu.
fot. Adobe Stock | Damian
Mogą pojawić się zmiany w przepisach. RPO zwraca uwagę na ważny problem
W ostatnich tygodniach temat opłaty uzdrowiskowej ponownie znalazł się w centrum uwagi. Powodem jest nowelizacja przepisów oraz stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, który zwrócił uwagę na pojawiające się wątpliwości dotyczące zasad pobierania opłat. Jednym z problemów jest sytuacja osób przebywających w miejscowościach uzdrowiskowych, które nie zawsze mają możliwość korzystania z walorów leczniczych miejscowości. RPO wskazuje, że obecne regulacje budzą pytania dotyczące sprawiedliwości systemu oraz sposobu naliczania opłat. Wątpliwości dotyczą między innymi przypadków, gdy jakość powietrza w uzdrowisku nie odpowiada standardom, które powinny obowiązywać w miejscowościach o takim statusie.
Jeżeli interesują cię informacje o finansach, to też warto sprawdzić: Kierowcy zacierają ręce. Paliwo może być dużo tańsze jeszcze przed końcem wakacji
W związku z tym trwają prace nad zmianami, które mają doprecyzować obowiązujące przepisy. Na razie nie oznacza to jednak automatycznego wzrostu opłat ani wprowadzenia nowych obowiązków dla turystów i kuracjuszy. To przede wszystkim próba uporządkowania zasad oraz rozwiania pojawiających się wątpliwości. Osoby planujące wyjazd do sanatorium nie powinny więc obawiać się nagłych zmian jeszcze przed rozpoczęciem pobytu. Warto jednak śledzić informacje publikowane przez konkretne uzdrowiska i gminy, ponieważ to właśnie one informują o aktualnie obowiązujących stawkach.
Ile wynosi opłata uzdrowiskowa? Wszystko zależy od miejsca pobytu
Nie istnieje jedna ogólnopolska stawka opłaty uzdrowiskowej. Każda gmina uzdrowiskowa samodzielnie ustala jej wysokość, oczywiście w granicach określonych przez przepisy. Z tego powodu osoby wyjeżdżające do Ciechocinka, Krynicy-Zdroju, Kołobrzegu, Polanicy-Zdroju czy Supraśla mogą zapłacić różne kwoty za każdy dzień pobytu. Najczęściej opłata wynosi kilka złotych za dobę. Choć pojedyncza stawka nie wydaje się wysoka, podczas dłuższego pobytu może urosnąć do kilkudziesięciu złotych. Dla kuracjuszy korzystających z trzytygodniowego leczenia uzdrowiskowego oznacza to dodatkowy koszt, który warto doliczyć do planowanego budżetu.
Warto pamiętać, że niektóre osoby mogą korzystać ze zwolnień z opłaty uzdrowiskowej. Zakres zwolnień określają lokalne uchwały oraz obowiązujące przepisy. Dlatego przed wyjazdem dobrze sprawdzić regulamin konkretnej miejscowości lub zapytać o szczegóły w obiekcie noclegowym. Najczęściej opłata pobierana jest już podczas meldunku lub doliczana do końcowego rachunku. Dzięki temu turyści nie muszą załatwiać dodatkowych formalności w urzędzie.
Planując wyjazd, warto uwzględnić wszystkie koszty. Opłata uzdrowiskowa to tylko jeden z nich
Pobyt w uzdrowisku to dla wielu osób inwestycja w zdrowie, dlatego dodatkowa opłata zwykle nie przesądza o decyzji dotyczącej wyjazdu. Mimo to warto wiedzieć, że jest ona obowiązkowym elementem kosztów pobytu i nie powinna być zaskoczeniem podczas rozliczenia. Przed wyjazdem dobrze sprawdzić nie tylko cenę noclegu, ale również ewentualne opłaty dodatkowe, takie jak opłata uzdrowiskowa, parking czy korzystanie z niektórych atrakcji. Pozwoli to lepiej zaplanować wydatki i uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek na miejscu.
Na razie planowane zmiany dotyczą głównie przepisów regulujących zasady pobierania opłat i rozwiania wątpliwości zgłaszanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Obecnie opłatę pobiera się za dobę spędzoną w uzdrowisku, natomiast nowy przepis mówi o okresie obejmującym co najmniej jedną noc. A to budzi wątpliwości, ponieważ zmierzch w ciągu całego roku następuje w innych godzinach, a więc to należy uściślić. Nie oznaczają one automatycznie wyższych rachunków dla wszystkich kuracjuszy. Ostateczne rozwiązania będą zależeć od przebiegu prac legislacyjnych oraz decyzji samorządów.
Jedno jest pewne – wybierając się do uzdrowiska, warto pamiętać nie tylko o skierowaniu, dokumentach i walizce, ale także o dodatkowej opłacie, która w większości miejscowości uzdrowiskowych pozostaje standardowym elementem kosztów pobytu. Dzięki temu wyjazd będzie można zaplanować bez stresu i niepotrzebnych niespodzianek finansowych.

Obserwuj nas na Google







