Pamiętam, jak z dumą podlewałam hortensje i róże nawozem "na bujny wzrost". Liście były soczyście zielone, a pędy rosły jak w oczach. Jednak kiedy przyszły pierwsze przymrozki, wiele młodych przyrostów zbrązowiało, a wiosna okazało się, że są zniszczone i pozostało mi już tylko je wyciąć. Wtedy dowiedziałam się, że problemem nie był mróz, lecz zbyt późne podawanie azotu.
Azot jest jak energetyk dla roślin. Latem pomaga, ale pod koniec sezonu może zaszkodzić
Azot to jeden z najważniejszych składników pokarmowych dla roślin. Odpowiada przede wszystkim za intensywny wzrost pędów i liści oraz ich piękny, zielony kolor. Wiosną i na początku lata jest wręcz niezbędny, bo właśnie wtedy rośliny intensywnie rosną. Problem pojawia się w połowie lata. Jeśli nadal dostarczamy dużo azotu, roślina zamiast przygotowywać się do jesieni i zimowego spoczynku, zaczyna wypuszczać kolejne młode pędy. Są one miękkie, delikatne i nie zdążą zdrewnieć przed nadejściem chłodów. Nawet niewielkie przymrozki mogą je uszkodzić, a przez to osłabić całą roślinę.
Zobacz także:
Tych roślin lepiej nie dokarmiać. W przeciwnym razie źle zniosą zimę
Końcówka lipca to moment, w którym ostatni raz warto zasilać drzewa i krzewy ozdobne. Dotyczy to między innymi róż, hortensji, bukszpanów, tui, cisów, rododendronów, azalii, berberysów czy laurowiśni. Także młode drzewa owocowe i byliny powinny finalną dawkę produktu otrzymać przed sierpniem. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku warzyw o krótkim okresie wegetacji lub trawnika, gdzie sposób nawożenia zależy od gatunku i planowanego terminu zbiorów. W przydomowym ogrodzie warto jednak przyjąć prostą zasadę – jeśli roślina ma bezpiecznie przezimować, w połowie lata nie warto już pobudzać jej do intensywnego wzrostu.
fot. Adobe Stock I Karolina
To nie koniec nawożenia. Teraz rośliny potrzebują innych składników
Wiele osób popełnia błąd, całkowicie rezygnując z dokarmiania roślin, kiedy skończy się lipiec. Tymczasem one nadal potrzebują składników odżywczych, tylko innych niż wiosną. Od sierpnia lepiej sięgać po nawozy jesienne, które zawierają przede wszystkim fosfor i potas, a niewiele lub wcale azotu. Fosfor wspiera rozwój systemu korzeniowego i pomaga roślinie zgromadzić zapasy energii na kolejny sezon. Potas zwiększa odporność na suszę, choroby oraz niskie temperatury. Dzięki temu pędy szybciej drewnieją, a cała roślina lepiej znosi zimowe warunki.
Jeśli szukasz pomysłu na ekologiczne nawozy, przeczytaj ten tekst: Nie częstuj gości, wylej do doniczki. Kwiaty przejmą parapet
Ta zmiana w pielęgnacji wystarczyła. Teraz moje rośliny wyglądają lepiej
Od kiedy pilnuję tej zasady, różnica jest naprawdę widoczna. Krzewy lepiej zimują, wiosną szybciej ruszają z wegetacją, a uszkodzone przez mróz pędy należą do rzadkości. To jeden z tych ogrodniczych nawyków, który może uchronić rośliny przed poważnymi uszkodzeniami. Ja wpisałam sobie tę informację w kalendarz i dzięki temu co roku pamiętam, że koniec lipca to ostatni moment na azot.
Obserwuj nas na Google







