Nie wiem, jak ty, ale ja mam jeden problem, który regularnie wraca jak bumerang. Kilka tygodni po farbowaniu włosów zaczynają pojawiać się odrosty i pierwsze siwe włosy, a do kolejnej wizyty u fryzjera jeszcze daleko. Latem jest to dla mnie szczególnie irytujące, bo częściej spinam włosy, noszę kucyki i koki, przez co wszystko staje się bardziej widoczne.

Gdy kosmetyczka poleciła mi ten konkretny produkt, przyznam szczerze, że byłam sceptyczna. Cena wynosząca zaledwie 3,49 zł nie budziła wielkich nadziei. Pomyślałam jednak, że za takie pieniądze mogę zaryzykować. Dziś wiem, że był to jeden z najbardziej zaskakujących kosmetycznych zakupów ostatnich miesięcy.

Zobacz także:

Puder na odrosty pozwala szybko zamaskować to, czego nie chcę pokazywać. Kilka sekund wystarcza, by włosy wyglądały świeżo i schludnie

Największą zaletą tego typu produktów jest wygoda użytkowania. Nie zawsze mam czas, aby od razu umawiać wizytę u fryzjera, a odrosty potrafią pojawić się szybciej, niż bym chciała. W moim przypadku problemem są przede wszystkim pojedyncze siwe włosy przy przedziałku oraz jaśniejsze odrosty widoczne przy twarzy. 

Ten puder na odrosty działa w bardzo prosty sposób. Wystarczy nanieść niewielką ilość produktu na miejsca wymagające korekty. Kosmetyk osadza się na włosach, optycznie wyrównując kolor i zmniejszając widoczność siwizny. Efekt nie jest trwały, ale właśnie o to chodzi. To rozwiązanie na kilka dni lub na sytuacje awaryjne, kiedy chcę szybko poprawić wygląd fryzury.

Najbardziej spodobało mi się to, że efekt wygląda naturalnie. Obawiałam się, że włosy będą wyglądały matowo albo nienaturalnie przyciemnią się przy skórze głowy. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Do twarzy znajoma poleciła mi tani kosmetyk: Buzia jest po nim tak gładziutka, że nie mogę przestać jej dotykać. Pani z Biedronki kazała brać, póki się nie wyprzedały

Puder na odrosty Blossity z Action kosztuje mniej niż kawa na mieście. Jednocześnie oferuje funkcjonalność podobną do znacznie droższych produktów

Kosmetyk marki Blossity został stworzony z myślą o maskowaniu odrostów i siwych włosów. Producent deklaruje, że nadaje się do różnych rodzajów włosów i pozwala szybko odświeżyć fryzurę między koloryzacjami.

Produkt dostępny jest w kilku wariantach kolorystycznych, dzięki czemu można dobrać odcień do własnych włosów. W opisie producent wskazuje między innymi wersję przeznaczoną dla blondynek. Kosmetyk ma formę wygodnego aplikatora zakończonego miękką gąbeczką, co znacznie ułatwia nakładanie.

Po pierwszym użyciu zauważyłam, że aplikacja jest naprawdę intuicyjna. Nie trzeba używać pędzelków ani dodatkowych akcesoriów. Wystarczy delikatnie przyłożyć aplikator do włosów i rozprowadzić produkt tam, gdzie jest potrzebny.

Oczywiście trzeba pamiętać, że jest to kosmetyk zmywalny. Po umyciu włosów efekt znika, ale dla mnie nie jest to wada. W końcu właśnie taki jest cel tego produktu – zapewnić szybkie rozwiązanie pomiędzy kolejnymi koloryzacjami.

Biorąc pod uwagę cenę wynoszącą 3,49 zł, trudno znaleźć równie tani produkt o podobnym przeznaczeniu. W wielu drogeriach za kosmetyki tego typu trzeba zapłacić kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt złotych.

screen action.com.pl

Puder na odrosty szczególnie doceniam latem i przed ważnymi wyjściami. To jeden z kosmetyków, które warto mieć pod ręką na wszelki wypadek

Najczęściej korzystam z niego wtedy, gdy wiem, że przede mną ważne spotkanie albo wyjście i nie mam czasu na wizytę u fryzjera. Kilka ruchów aplikatorem pozwala szybko poprawić wygląd fryzury i sprawić, że włosy prezentują się bardziej jednolicie.

Latem taki kosmetyk sprawdza się szczególnie dobrze. Częściej związuję włosy, noszę lekkie upięcia i spędzam więcej czasu na zewnątrz. W takich sytuacjach odrosty stają się bardziej widoczne niż zimą, kiedy większość dnia spędzam w czapce lub kapturze.

Doceniam również niewielki rozmiar opakowania. Kosmetyk bez problemu mieści się w kosmetyczce, torebce czy walizce. Można zabrać go na wakacje, weekendowy wyjazd albo po prostu mieć pod ręką na co dzień.

Po kilku tygodniach testowania wiem już, dlaczego moja kosmetyczka polecała właśnie ten produkt. Nie zastąpi profesjonalnej koloryzacji, ale przecież nie o to tu chodzi. Ma pomóc szybko ukryć odrosty i siwe włosy wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuję. W tej roli sprawdza się naprawdę dobrze.

Czy kupię go ponownie? Za 3,49 zł odpowiedź może być tylko jedna. Zdecydowanie tak.