Przez długi czas wydawało mi się, że balkon można urządzić tylko w jeden sposób. Mały okrągły stolik, dwa składane krzesła, kilka doniczek i gotowe. To rozwiązanie jest praktyczne, ale trudno nazwać je inspirującym. Ostatnio coraz częściej szukam pomysłów, które sprawiają, że nawet niewielki balkon wygląda bardziej jak przytulny taras niż miejsce do przechowywania mebli. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na drewnianą ławeczkę z Leroy Merlin. Okazało się, że jeden dobrze dobrany mebel potrafi całkowicie odmienić charakter tej przestrzeni, a przy okazji nie kosztuje fortuny.

Drewniana ławeczka od razu odmieniła balkon. Solidna i estetyczna 

Najbardziej spodobało mi się to, że ta ławeczka nie wygląda jak typowy mebel balkonowy. Ma prostą, nowoczesną formę, ale jednocześnie zachowuje naturalny charakter dzięki wykonaniu z drewna sosnowego w kasztanowym odcieniu. To właśnie drewno sprawia, że balkon od razu wydaje się cieplejszy i bardziej przytulny. Nawet bez wielu dodatków całość prezentuje się znacznie lepiej niż plastikowe czy metalowe krzesła.

Zobacz także:

Model ma 105 cm długości, dlatego dobrze sprawdzi się nawet na niewielkim balkonie w bloku. Mimo kompaktowych wymiarów bez problemu mogą usiąść na nim dwie osoby. Podoba mi się również to, że konstrukcja sprawia wrażenie solidnej i stabilnej. To nie jest mebel, który wygląda efektownie tylko na zdjęciu. Ma prosty design, który nie wychodzi z mody i łatwo dopasować go do różnych dodatków.

fot: leroymerlin.pl

Dużym atutem jest także cena. Za 169,99 zł trudno znaleźć drewniany mebel, który wygląda tak estetycznie i jednocześnie sprawia wrażenie porządnie wykonanego. Jeśli ktoś planuje niewielką metamorfozę balkonu bez wydawania dużych pieniędzy, taka ławka może być znacznie lepszym wyborem niż kolejny gotowy komplet złożony ze stolika i dwóch krzeseł.

Ławeczka na balkon daje więcej możliwości aranżacji. To wokół niej można stworzyć naprawdę klimatyczną przestrzeń

To właśnie tutaj widzę największą przewagę ławki nad klasycznym zestawem balkonowym. Nie narzuca jednego układu mebli i pozwala znacznie swobodniej zagospodarować przestrzeń. Ustawiona przy ścianie lub balustradzie zostawia więcej miejsca na rośliny, dzięki czemu balkon nie wydaje się zagracony. Obok spokojnie zmieści się niewielki stolik pomocniczy na filiżankę kawy, książkę czy świeczkę zapachową.

Najbardziej podoba mi się to, że drewniana ławka pasuje do wielu różnych stylów. Możliwości jest naprawdę sporo, między innymi:

  • Styl skandynawski – jasne poduszki, lniany pled, białe lub beżowe donice i dużo zielonych roślin.
  • Boho – makramy, wiklinowe kosze, lampiony, plecione dodatki i poduszki z naturalnych tkanin.
  • Nowoczesny minimalizm – grafitowe donice, czarne lampki LED, proste formy i ozdobne trawy.
  • Styl śródziemnomorski – donice z lawendą, oliwkami lub rozmarynem, terakotowe osłonki i jasne tekstylia.
  • Urban jungle – monstery, paprocie, pnącza oraz rośliny ustawione na różnych wysokościach, które tworzą zieloną ścianę wokół ławki.
  • Romantyczny balkon – girlandy świetlne, miękkie koce, świece LED i pastelowe dodatki, które tworzą przytulny klimat wieczorem.

Lubię też zmieniać balkon wraz z porami roku. Wiosną pojawiają się kolorowe kwiaty i świeże zioła, latem lampki solarne oraz lekkie tekstylia, a jesienią grube koce, dynie i wrzosy. Drewniana ławka pozostaje bazą całej aranżacji i niezależnie od sezonu wygląda dobrze. Dzięki temu nie mam wrażenia, że co roku muszę urządzać balkon od nowa.

A jeżeli chcecie jeszcze bardziej odświeżyć balkon bez wydawania fortuny, zajrzyjcie do Sinsay: Budżetowo odmieniłam balkon. Nowa podłoga powstała w chwilę bez narzędzi. W Sinsay ostatnie sztuki

Drewno wymaga pielęgnacji, ale odwdzięcza się świetnym wyglądem. Kilka prostych zabiegów wystarczy, żeby ławeczka służyła przez lata

Drewniane meble mają jedną ogromną zaletę – pięknie się starzeją, o ile są odpowiednio pielęgnowane. Na szczęście nie wymaga to skomplikowanych zabiegów. Na co dzień wystarczy usuwać kurz i zabrudzenia miękką ściereczką oraz unikać pozostawiania wody na powierzchni drewna. Raz lub dwa razy w sezonie warto zastosować impregnat albo olej przeznaczony do mebli ogrodowych. Taki preparat zabezpiecza drewno przed wilgocią, promieniowaniem UV i sprawia, że kolor na dłużej pozostaje intensywny.

Jeśli balkon jest całkowicie odkryty, dobrym rozwiązaniem będzie również pokrowiec, który ochroni mebel podczas długotrwałych opadów. Po zakończeniu sezonu najlepiej przenieść ławkę do suchego pomieszczenia lub ustawić ją pod zadaszeniem. Dzięki temu drewno nie będzie narażone na śnieg i mróz.

Lubię kupować rzeczy, które zostają ze mną na dłużej, zamiast wymieniać je po jednym sezonie. Ta drewniana ławeczka ma właśnie taki potencjał. Jest prosta, ponadczasowa i łatwo dopasować ją do zmieniających się trendów. A co najważniejsze – sprawia, że balkon przestaje wyglądać jak kolejna kopia wszystkich innych i zyskuje własny, bardziej przytulny charakter.