Moja kuchnia ma jedną zasadniczą wadę. Wystarczy, że postawię na blacie czajnik, deskę do krojenia i miskę z owocami, a już zaczyna brakować mi miejsca na przygotowanie obiadu. Do tego dochodzą ziemniaki, cebula i inne drobiazgi, które nie zawsze mają swoje stałe miejsce. Niby nic wielkiego, ale kiedy wszystko leży osobno, robi się straszny bałagan.
Zaczęłam więc rozglądać się za czymś, co pomieści więcej rzeczy na niewielkiej powierzchni. Nie chciałam kolejnej szafki ani wielkiego regału. Ostatnio w Pepco wypatrzyłam piętrowy koszyk, który od razu skojarzył mi się z rozwiązaniem tego problemu.
Zobacz także:
W Pepco znalazłam koszyk za 40 zł. Dwa poziomy pomagają odzyskać miejsce na blacie
Za ten piętrowy koszyk z Pepco trzeba zapłacić 40 zł. Ma wymiary 25 × 23 × 48 cm, więc jest dość wysoki, ale jego podstawa nie zajmuje wiele miejsca. Właśnie takie proporcje lubię w organizerach do niewielkich pomieszczeń. Zamiast rozstawiać kilka osobnych pojemników, można wykorzystać przestrzeń nad blatem, która zwykle pozostaje pusta.
Koszyk składa się z dwóch ustawionych nad sobą metalowych, siatkowych pojemników. Na górze można ułożyć jabłka, gruszki czy mandarynki, a na dole przechowywać produkty, po które sięga się podczas gotowania. Wszystko pozostaje widoczne, więc nie trzeba przekopywać się przez zawartość głębokiej szuflady, żeby znaleźć jedną cebulę.
fot. materiały własne Story.pl
Podoba mi się również jego prosta konstrukcja. Nie ma tu zbędnych ozdobników, za to jest całkiem sporo miejsca do wykorzystania. Za 40 zł wygląda na rozsądną alternatywę dla kilku mniejszych organizerów, które ustawione obok siebie mogłyby zająć znacznie większą część blatu.
Metalowa siatka ma swoje zalety. Owoce i warzywa nie są zamknięte w ciasnym pojemniku
W przypadku przechowywania żywności liczy się nie tylko porządek, ale również odpowiednie warunki. Lubię koszyki z ażurowymi ściankami, ponieważ powietrze może swobodniej przepływać między przechowywanymi produktami. To szczególnie przydatne przy owocach i warzywach, które nie wymagają trzymania w lodówce.
Oczywiście nie oznacza to, że wszystko można wrzucić do jednego pojemnika. Ziemniaki najlepiej przechowywać w chłodnym, ciemnym i przewiewnym miejscu, z dala od światła. Z kolei jabłka wydzielają etylen, który może przyspieszać dojrzewanie niektórych innych produktów. Dlatego zawartość koszyków dobrze jest dobierać z głową.
Metalowa siatka ma jeszcze jedną zaletę. W przeciwieństwie do pełnych ścianek pozwala szybko zauważyć, co zostało do wykorzystania. Łatwiej wtedy zaplanować posiłek i nie kupować kolejnych produktów, kiedy podobne czekają już w domu.
Nie tylko owoce i warzywa. Taki organizer można wykorzystać na kilka sposobów
Gdy zobaczyłam ten model, od razu pomyślałam o swojej małej kuchni, ale wcale nie ograniczałabym go wyłącznie do przechowywania jedzenia. W jednym pojemniku mogłyby znaleźć się zapakowane przekąski, a w drugim niewielkie kuchenne akcesoria. Dzięki temu drobiazgi nie musiałyby zajmować osobnych miejsc.
Koszyk można też ustawić na stabilnej półce lub w spiżarni, pod warunkiem że zmieści się tam bez problemu i będzie wygodny dostęp do obu poziomów. Przy wysokości 48 cm dobrze wcześniej zmierzyć przestrzeń, zwłaszcza pod wiszącymi szafkami. Inaczej górny pojemnik może okazać się niewygodny w codziennym użytkowaniu.
Mam też prostą zasadę, której staram się trzymać podczas organizowania kuchni. Rzeczy używane codziennie powinny znajdować się pod ręką, a te wyciągane sporadycznie mogą trafić dalej. Nawet najlepszy organizer niewiele pomoże, jeżeli wrzucimy do niego wszystko bez zastanowienia. Znacznie lepiej przeznaczyć każdy poziom na konkretną kategorię produktów i regularnie przeglądać jego zawartość.

Obserwuj nas na Google







