Moja mama od kilku lat jeździła do uzdrowisk, ale tym razem postanowiła spróbować czegoś innego. Zamiast czekać na wyjazd finansowany przez NFZ, zarezerwowała pobyt w hotelu w górach z pakietem dla seniorów. Po powrocie przyznała, że był to jeden z najlepszych wyjazdów, na jakie się zdecydowała. Basen, strefa wellness, masaż i wyżywienie sprawiły, że wróciła naprawdę wypoczęta.

Mama nie chciała kolejnego pobytu w sanatorium. Marzył jej się wyjazd, podczas którego sama zdecyduje, jak spędzi każdy dzień

Od dawna słyszałam od mamy, że choć pobyty w uzdrowiskach mają swoje zalety, to nie zawsze odpowiada jej sztywny plan dnia. Zabiegi o wyznaczonych godzinach, obowiązkowy harmonogram i niewielka swoboda sprawiały, że bardziej przypominało to realizowanie planu niż prawdziwy wypoczynek. W tym roku postanowiła więc zrobić coś zupełnie innego. Zaczęła przeglądać oferty hoteli przygotowane specjalnie z myślą o seniorach. Zależało jej na miejscu, w którym będzie mogła odpocząć, dobrze zjeść i jednocześnie korzystać z atrakcji wtedy, kiedy sama będzie miała na to ochotę. W końcu trafiła na ofertę Hotelu Stok Ski & Spa w Wiśle, który przygotował specjalny pakiet dla osób 55+.

Zobacz także:

Najbardziej spodobało jej się to, że w cenie pobytu znalazło się znacznie więcej niż sam nocleg. Nie musiała martwić się o organizowanie posiłków czy dodatkowe opłaty za korzystanie z hotelowych atrakcji. Wszystko było przygotowane tak, aby od pierwszego dnia można było po prostu odpoczywać. Hotel położony jest w otoczeniu gór i zieleni, a wiele pokoi ma widok na beskidzkie krajobrazy. Już sam poranek z filiżanką kawy i widokiem na góry okazał się dla mamy czymś, czego bardzo brakowało jej w codziennym życiu.

fot. Getty Images | NurPhoto

Basen i masaż zrobiły na niej największe wrażenie. Powiedziała, że właśnie tak wyobraża sobie prawdziwy relaks

Po przyjeździe szybko okazało się, że największym hitem wyjazdu nie były nawet górskie spacery, ale hotelowa strefa wellness. Mama każdego dnia korzystała z basenu wyposażonego w dysze do hydromasażu, gejzery wodne i jacuzzi. Jak sama mówiła, już kilkanaście minut w ciepłej wodzie pozwalało jej rozluźnić mięśnie po dłuższych spacerach. Dużym zaskoczeniem był dla niej również relaksacyjny masaż pleców w hotelowym SPA Botanica, który znalazł się w pakiecie. Zabieg został połączony z okładem z szarej glinki, dzięki czemu – jak opowiadała – po wyjściu czuła się znacznie lżej i bardziej odprężona.

Chcesz więcej turystycznych inspiracji? To też może wpaść ci w oko: Bajeczna plaża z najczystszą wodą na świecie, a tylko 2,5 h drogi od Polski. Jak dotrzeć do tego egzotycznego raju?

Nie zabrakło także czasu na korzystanie z rozbudowanej strefy wellness. Do dyspozycji gości pozostają między innymi sauna sucha, sauna góralska, sauna infrared, łaźnia parowa, łaźnia aromatyczna, caldarium, wanna z hydromasażem, prysznic wrażeń oraz strefa wypoczynkowa z brodzikiem Kneippa. Choć wcześniej mama rzadko korzystała z takich atrakcji, tym razem postanowiła spróbować niemal wszystkiego. Wieczorami najchętniej siadała natomiast w hotelowym ogrodzie albo wybierała się na spokojny spacer po okolicy. Podkreślała, że właśnie taka swoboda była dla niej największą zaletą wyjazdu. Nikt nie narzucał planu dnia i nie trzeba było pilnować godzin kolejnych zabiegów.

Wyżywienie sprawiło, że nie musiała o nic się martwić. Wystarczyło zejść do restauracji i cieszyć się urlopem

Mama od razu zwróciła uwagę na sposób serwowania posiłków. Śniadania i obiadokolacje przygotowywane są w formie bogatych bufetów, dzięki czemu każdego dnia mogła wybrać dokładnie to, na co miała ochotę. Szczególnie przypadły jej do gustu lokalne specjały, których wcześniej nie miała okazji spróbować. W cenie pobytu znalazły się również woda mineralna i herbata podczas obiadokolacji, a w pokoju czekał zestaw do przygotowania kawy i herbaty. Dla mamy, która lubi rozpocząć dzień od spokojnej kawy z widokiem na góry, był to bardzo miły dodatek.

Doceniła również praktyczne szczegóły. W pokoju czekały szlafroki, na terenie całego hotelu działało bezpłatne Wi-Fi, a samochód można było zostawić na dozorowanym parkingu. Do dyspozycji gości pozostaje także siłownia, choć mama przyznała z uśmiechem, że tym razem zdecydowanie częściej wybierała basen i spacery niż trening. Wisła okazała się świetnym miejscem dla osób, które lubią połączyć wypoczynek z aktywnością. Jednego dnia można wybrać się na beskidzkie szlaki, innego odwiedzić centrum miasta albo po prostu spędzić kilka godzin w hotelowej strefie relaksu.

Po powrocie powiedziała tylko jedno. Następnym razem również wybierze taki wyjazd

Najbardziej zaskoczyło mnie to, że mama wróciła z wyjazdu naprawdę wypoczęta. Zwykle po pobytach w uzdrowiskach opowiadała głównie o zabiegach i harmonogramie dnia. Tym razem mówiła przede wszystkim o spokojnych porankach, kąpielach w basenie, pysznych posiłkach i czasie, który mogła spędzić dokładnie tak, jak chciała. Przyznała, że właśnie tej swobody brakowało jej podczas wcześniejszych wyjazdów. Mogła korzystać z wellness, spacerować po górach, usiąść z książką w ogrodzie albo po prostu odpocząć w pokoju z widokiem na beskidzkie krajobrazy. Nie musiała dostosowywać się do narzuconego planu dnia, dzięki czemu cały pobyt był znacznie bardziej komfortowy.

Oczywiście pobyt w hotelu nie zastąpi osobom potrzebującym leczenia specjalistycznych zabiegów oferowanych przez uzdrowiska. Jeśli jednak celem jest przede wszystkim odpoczynek, relaks i regeneracja, taka forma wyjazdu może okazać się bardzo atrakcyjną alternatywą. Moja mama po powrocie stwierdziła, że zamiast czekać na kolejny wyjazd do sanatorium, woli ponownie spędzić kilka dni w górach z basenem, dobrym jedzeniem i strefą wellness, bo właśnie tak wyobraża sobie udane wakacje.