Mam w domu kilka kubków, które właściwie mogłabym już dawno oddać, a mimo to ciągle zajmują miejsce w szafce. Z czasem zauważyłam jednak, że coraz częściej sięgam po jedną lub dwie ulubione filiżanki. Nie muszą być od kompletu ani czekać na wizytę gości. Ładne naczynie przydaje się również podczas zwykłego śniadania, kiedy na stole stoją kanapki, a kawa ma po prostu pomóc dobrze zacząć dzień. Jesienią takie drobiazgi doceniam szczególnie, bo więcej czasu spędzam w domu i częściej zwracam uwagę na to, czym się otaczam.

Filiżanka z Pepco wygląda jak rozwinięty kwiat. Tłoczone płatki robią tu całą robotę

W nowej ofercie Pepco wypatrzyłam porcelanową filiżankę ze spodkiem w kształcie kwiatu. Kosztuje 20 zł, a jej pojemność wynosi 260 ml. To całkiem praktyczny rozmiar do codziennej kawy lub herbaty. Nie jest to maleńka filiżanka, którą trzeba co chwilę uzupełniać, ale jednocześnie nie przypomina dużego kubka, jaki zwykle stawiamy przy komputerze.

Zobacz także:

Najciekawsza jest jednak jej forma. Zarówno spodek, jak i sama filiżanka mają kwiatowe detale. Tłoczone płatki są widoczne również wewnątrz naczynia, a krawędzie zostały nieregularnie pofalowane. Całość utrzymano w kolorze złamanej bieli i wykończono z połyskiem. Dzięki temu naczynie ma ozdobny charakter, choć nie potrzebuje dodatkowych wzorów czy mocnych kolorów.

fot: pepco.pl

W moim przypadku właśnie takie rzeczy najlepiej sprawdzają się w kuchni. Łatwiej dopasować je do talerzy, które już stoją w szafce, niż naczynia z bardzo wyrazistym nadrukiem. Złamana biel dobrze łączy się z klasyczną białą zastawą, ale może też pasować do ceramiki w beżach, brązach czy zieleniach. Nie trzeba więc od razu wymieniać całego serwisu, żeby postawić na stole coś ciekawszego.

Porcelanowa filiżanka kosztuje 20 zł. W Pepco postawili na prosty kolor i dekoracyjną formę

Za filiżankę ze spodkiem Pepco trzeba zapłacić 20 zł. Z informacji podanych przy produkcie wynika również, że wykonano ją w 100 procentach z porcelany kostnej. To właśnie materiał jest kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, szczególnie gdy nie szukamy jedynie sezonowej dekoracji, lecz naczynia, z którego faktycznie będziemy korzystać.

Podoba mi się też pomysł kupowania pojedynczych, ciekawych filiżanek zamiast całych kompletów. Kiedyś wydawało mi się, że zastawa koniecznie musi być idealnie jednakowa. Zorientowałam się jednak, że przy codziennym użytkowaniu wcale nie jest to potrzebne. Jedna ozdobna filiżanka może być tą ulubioną do porannej kawy. Dwie sprawdzą się, kiedy wpadnie siostra albo koleżanka. Kilka różnych modeli w podobnych kolorach można natomiast połączyć w swobodny zestaw.

Kwiatowy kształt szczególnie dobrze pasuje do prostego stołu. Przy takiej filiżance nie dokładałabym już wielu ozdób. Lniana lub bawełniana serwetka, mały talerzyk na ciasto i dzbanuszek z mlekiem spokojnie wystarczą. Dzięki temu dekoracyjne krawędzie pozostaną widoczne, a stół nie będzie wyglądał na przeładowany.

Świetny klimat w domu robią też takie dodatki: Jesienna świeca za 3 zł to limitowana nowość w IKEA. Soczysta mandarynka + ciepły goździk = duet idealny

Porcelana może długo wyglądać dobrze, ale potrzebuje odrobiny uwagi. Kilka prostych nawyków pomaga uniknąć wyszczerbień

Przy okazji takich zakupów zawsze przypominam sobie, że nawet najładniejsza filiżanka szybko straci urok, gdy będziemy obchodzić się z nią niedbale. Najbardziej narażone na uszkodzenia są krawędzie i wystające elementy. W przypadku modelu o nieregularnym, kwiatowym brzegu warto więc uważać podczas wkładania go do szafki oraz wyjmowania innych naczyń stojących obok.

Sama staram się nie wciskać delikatnych filiżanek pomiędzy ciężkie kubki. Lepiej zostawić im trochę przestrzeni. Ostrożności wymagają również spodki. Układanie wielu sztuk jedna na drugiej oszczędza miejsce, ale przy częstym przesuwaniu naczynia mogą się o siebie obijać. Dobrym rozwiązaniem jest przechowywanie bardziej ozdobnej porcelany w miejscu, do którego mamy łatwy dostęp. Wtedy nie trzeba za każdym razem przekładać połowy zawartości szafki.

Przy myciu najważniejsze są zalecenia producenta dotyczące konkretnego naczynia. Gdy nie mamy pewności, czy filiżankę można wkładać do zmywarki, bezpieczniej sprawdzić oznaczenia na produkcie lub opakowaniu. Przy ręcznym myciu przydaje się miękka gąbka i łagodny płyn. Mocne szorowanie nie jest potrzebne przy zwykłych zabrudzeniach po kawie czy herbacie.