Kiedy za oknem robi się chłodno, coraz więcej czasu spędzam w salonie. Uwielbiam zaparzyć herbatę, włączyć ulubiony serial albo usiąść z książką. Do pełni szczęścia brakuje mi wtedy tylko naprawdę wygodnego miejsca do odpoczynku. Kanapa jest dobra, kiedy zbiera się cała rodzina, ale czasami marzy mi się własny fotel. Taki, na którym mogę zostawić miękki pled, a obok postawić lampkę do czytania. Nie chcę przy tym urządzać salonu od nowa. Wolę wykorzystać meble, które już mam, i znaleźć jeden ciekawy dodatek. Dlatego tak zainteresowała mnie oferta Biedronka Home.
Wygląda jak fotel z eleganckiego apartamentu. Uszak z Biedronki ma miękką tapicerkę i wysokie oparcie
W Biedronka Home wypatrzyłam fotel uszak Vilandy w kolorze ecru z szarym i beżowym odcieniem. To spokojna, jasna kolorystyka, która pasuje do wielu popularnych aranżacji. Wyobrażam go sobie zarówno w salonie z drewnianymi meblami, jak i w sypialni urządzonej w beżach. Największą uwagę zwróciło moje wysokie oparcie. Jego charakterystyczny kształt przypomina klasyczne uszaki, które od lat kojarzą się z przytulnymi salonami i kącikami do czytania. Na oparciu znajdują się dekoracyjne przeszycia. Dzięki nim mebel nie wygląda jak zwykły, prosty fotel biurowy. Ma bardziej elegancki charakter, choć pozbawiony jest przesadnych zdobień.
Zobacz także:
Biedronka opisuje tapicerkę jako miękką i przyjemną w dotyku. Siedzisko jest wyprofilowane, a podłokietniki pozwalają wygodnie oprzeć ręce podczas odpoczynku. To szczegóły, które zwróciłyby moją uwagę przy wyborze fotela na długie jesienne wieczory. Nie twierdziłabym jednak, że każdy dosłownie zapadnie się w jego siedzisku. Miękkość i wygoda są indywidualną sprawą. Jedni wolą sprężyste, twardsze fotele, inni takie, które mocniej otulają ciało. Podoba mi się również kontrast jasnej tapicerki z czarnymi, metalowymi nogami. Dzięki temu klasyczny uszak wygląda nieco nowocześniej i nie sprawia wrażenia ciężkiego mebla z dawnych lat.
fot. home.biedronka.pl
Za taki fotel spodziewałam się znacznie wyższej ceny. Biedronka Home przeceniła go aż o 55 procent
Przy większych zakupach do mieszkania zawsze porównuję ceny. Szczególnie gdy chodzi o meble, których nie wymienia się co sezon. Nie chcę przepłacać tylko dlatego, że coś wygląda elegancko na zdjęciu. Tym razem różnica jest naprawdę duża. Fotel uszak Vilandy kosztuje w Biedronka Home 349 zł zamiast 799 zł. Oznacza to oszczędność 450 zł, czyli około 55 procent. To kwota, która może przekonać osoby odkładające zakup fotela ze względu na domowy budżet. Zamiast wymieniać całą kanapę, można stworzyć dodatkowe miejsce do siedzenia za znacznie mniejsze pieniądze.
Szukasz ciekawych dodatków aranżacyjnych? To też warto sprawdzić: Weszłam do Pepco i aż mi się oczy zaświeciły. Pierniczki zaserwuję w tym roku na ceramicznej perełce ze złotymi detalami
Warto jednak sprawdzić, czy fotel zmieści się w wybranym miejscu. Ma 69 cm szerokości, 63 cm głębokości i 89 cm wysokości. Nie zajmuje tyle przestrzeni co duża kanapa, ale nadal potrzebuje odpowiedniego miejsca, żeby można było wygodnie usiąść i wstać. Mebel waży 8,4 kg, a jego maksymalne obciążenie wynosi 100 kg. To ważne dane, które lepiej poznać przed zamówieniem, zamiast sugerować się wyłącznie fotografią. Sklep deklaruje również darmową dostawę. Trzeba jednak pamiętać, że atrakcyjna promocja nie oznacza automatycznie dostępności produktu. Przed zakupem warto sprawdzić aktualny stan magazynowy.
Nie potrzebuję nowej kanapy, żeby stworzyć przytulny salon. Ten uszak ustawiłabym w trzech różnych miejscach
Pierwszy pomysł jest bardzo prosty. Postawiłabym fotel przy oknie, obok niewielkiego stolika i lampy stojącej. W ten sposób powstałby kącik do czytania, z którego mogłabym korzystać również w ciągu dnia. Jasna tapicerka dobrze wyglądałaby w towarzystwie drewnianych mebli, oliwkowej zieleni i kremowego pledu. Nie dodawałabym jednak zbyt wielu poduszek. Wysokie oparcie i przeszycia są wystarczająco dekoracyjne. Drugie miejsce to sypialnia. Fotel można ustawić w pobliżu komody albo toaletki i wykorzystać jako dodatkowe miejsce do siedzenia. Przydałby się podczas wieczornego czytania, ale również wtedy, gdy chcemy na chwilę odpocząć z dala od telewizora.
Trzecia możliwość to niewielki pokój gościnny. Jeden wygodny fotel sprawia, że pomieszczenie nie służy wyłącznie do spania. Można w nim usiąść z kawą lub spokojnie porozmawiać. Przy jasnej tapicerce pamiętałabym jednak o ostrożności. Plamy z kawy czy jedzenia mogą być bardziej widoczne niż na ciemnym materiale. Producent zaleca czyszczenie miękką, wilgotną ściereczką, bez agresywnych środków chemicznych. Warto również chronić fotel przed bezpośrednim słońcem i źródłami ciepła. Nie ustawiałabym go tuż przy gorącym kaloryferze ani w miejscu, gdzie materiał byłby stale narażony na zabrudzenia.
Najbardziej podoba mi się w nim połączenie klasycznego wyglądu z niewielkimi rozmiarami. Nie trzeba mieć wielkiego salonu, żeby wygospodarować miejsce na własny fotel. A wizja odpoczynku z książką, ciepłą herbatą i miękkim pledem jest dla mnie znacznie bardziej kusząca niż kolejna dekoracja stojąca na półce.

Obserwuj nas na Google







