Domowe wnętrza mają to do siebie, że po pewnym czasie przestajemy zauważać rzeczy, które stoją w nich od miesięcy. Czasem wystarczy jednak jeden nowy detal, żeby stolik, komoda czy stół od razu wyglądały ciekawiej. Najbardziej lubię dodatki, które nie są tylko ozdobą na jeden sezon, ale dają się później wykorzystać na kilka sposobów. Właśnie dlatego szklane misy, tace i pojemniki tak dobrze sprawdzają się przy szybkiej zmianie wystroju.
Architektka pokazała swoje typy z Jysk. Kasztanowa misa od razu przyciąga wzrok
Na nagraniu z zakupów architekt_mo_home na TikToku pokazuje kilka rzeczy, które wpadły jej w oko. Jest duże lustro Gyldenholm za 399 zł, szklane pojemniki Dahl z pokrywkami za 35 zł, romantyczna patera Sune za 75 zł oraz talerze Malik w cenach 30 i 37 zł. Mnie jednak najbardziej zainteresowała kasztanowa misa Dane, kosztująca 65 zł. I rozumiem, dlaczego właśnie taki przedmiot może zatrzymać przy sklepowej półce osobę, która na co dzień zajmuje się wnętrzami.
Zobacz także:
fot: jysk.pl
Misa jest wykonana ze szkła i ma nieregularny, falowany kształt. Nie wygląda jak zwykła okrągła salaterka, którą chowa się do szafki zaraz po użyciu. Ma 23 cm długości, 17 cm szerokości i 8 cm wysokości, więc jest na tyle duża, żeby była widoczna na stole, ale nie zajmuje połowy blatu.
Najciekawszy jest jednak kolor. Producent określa go jako kasztanowy i rzeczywiście jest to ciepły, przydymiony brąz. Gdy przez takie szkło przechodzi światło, kolor robi się jaśniejszy i zaczyna przypominać bursztyn. Jesienią trudno o bardziej wdzięczny dodatek.
@architekt_mo_home Architekt na tropie - “tanie, a dobre” w JYSK!Sprawdzam dla Was dodatki, meble i dekoracje, które mają ciekawy design, dobrą jakość i nie kosztują fortuny. Co Wy wybralibyście do swojego wnętrza? #JYSK #ArchitektNaTropie #Wnętrza #HomeDecor #remont ♬ You Have It - Marscott
Falowane szkło robi całą dekorację. Nie trzeba już dokładać wielu ozdób
Lubię takie rzeczy, bo nie wymagają specjalnego pomysłu na aranżację. Sama misa może stać na stoliku kawowym, stole w jadalni albo komodzie i już wygląda dekoracyjnie. Falowane brzegi sprawiają, że nawet pusta nie wydaje się przypadkowo pozostawionym naczyniem.
Można też wykorzystać ją bardziej praktycznie. Producent podpowiada przechowywanie drobnych przedmiotów, na przykład kluczy. Ja widziałabym ją przy wejściu właśnie w tej roli albo na komodzie z biżuterią i innymi rzeczami, które zwykle nie mają swojego miejsca.
Jesienią postawiłabym ją jednak na stole. Kilka orzechów, szyszki, drobne ozdobne dynie albo po prostu kasztany zebrane na spacerze wystarczą, żeby stworzyć prostą dekorację bez kupowania kolejnych bibelotów. Przy tak mocnym kształcie naprawdę nie potrzeba wiele.
Trzeba tylko pamiętać, że nieregularna forma jest dość wyrazista. W bardzo klasycznym wnętrzu może przyciągać więcej uwagi niż zwykła szklana misa. Dla mnie akurat na tym polega jej urok.
Zobacz też ten viralowy hit: Internet oszalał na punkcie tego ceramicznego fondue za 14,95 zł i ja też. To moja jesienna rozpusta w kubku, cudem dorwałam w Action
Kasztanowe dodatki pasują nie tylko do jesieni. Z jasnym drewnem i kremami wyglądają szczególnie dobrze
Brązowe szkło kojarzy się z jesienią, ale nie oznacza to, że w listopadzie trzeba je schować do szafki. Ten odcień łatwo zestawić z beżem, kremową ceramiką, jasnym drewnem czy białym obrusem. Przy ciemniejszym drewnie efekt zrobi się bardziej elegancki, a przy jasnych meblach misa będzie wyraźniejszym akcentem.
Podoba mi się też, że nie jest to dekoracja uzależniona od konkretnego święta. Teraz można włożyć do niej jesienne drobiazgi, zimą bombki albo szyszki, a później zostawić ją zupełnie pustą. Taki zakup ma dla mnie więcej sensu niż ozdoba, która przez jedenaście miesięcy czeka w pudełku.
I chyba właśnie dlatego misa Dane z Jysk tak dobrze pasuje do jesiennego odświeżania mieszkania. Nie trzeba wymieniać zasłon, stołu ani połowy salonu. Czasami niewielki kawałek przydymionego szkła wystarczy, żeby dobrze znane miejsce wyglądało trochę inaczej.

Obserwuj nas na Google







