W moim domu najwięcej dzieje się przy stole. To tutaj pijemy poranną kawę, rozmawiamy podczas niedzielnego obiadu i spędzamy długie wieczory, kiedy przyjeżdża rodzina. Lubię wtedy zadbać o ładne nakrycie, ale nie przepadam za przesadnym strojeniem. Zawsze uważałam, że nie trzeba mieć porcelany na dwanaście osób, żeby pięknie przyjąć gości. Wystarczy czysty obrus, zwykłe białe talerze i kilka dobrze dobranych dodatków. Ostatnio coraz częściej zwracam uwagę na materiałowe serwetki. Kojarzą mi się z restauracjami, w których nawet proste śniadanie wygląda odświętnie.

Bawełniane serwetki z Pepco przypominają restauracyjne nakrycia. Złota nitka dodaje im dyskretnej elegancji

W Pepco znalazłam zestaw dwóch materiałowych serwetek w kolorze ecru. Nie mają dużych nadruków, choinek ani błyszczących ozdób. Ich urok tkwi w naturalnym odcieniu, delikatnej tkanej strukturze i złotej nitce, która nadaje tkaninie odświętny charakter. Właśnie takie dodatki podobają mi się najbardziej. Nie dominują całego stołu, ale sprawiają, że nakrycie wygląda na starannie przemyślane. Serwetki wykonano ze 100% bawełny. Każda ma wymiary 40 × 40 cm, więc można ją złożyć na kilka sposobów i dopasować do rodzaju posiłku. Nie jest to mała serwetka koktajlowa, lecz pełnowymiarowy element nakrycia.

Zobacz także:

Kolor ecru bardzo mi odpowiada, ponieważ pasuje zarówno do jasnej, jak i ciemniejszej zastawy. Przy białych talerzach wygląda delikatnie, a na drewnianym stole tworzy przytulne połączenie. Złota nitka sprawia, że serwetki świetnie wpisują się w świąteczne aranżacje. Nie trzeba jednak chować ich po Bożym Narodzeniu. Wyobrażam je sobie także podczas rodzinnych urodzin, niedzielnego obiadu czy kolacji we dwoje. Szczególnie podoba mi się ich tkana struktura. Gładkie serwetki bywają eleganckie, ale taki subtelny splot dodaje materiałowi charakteru. Dzięki temu nawet bez dodatkowych ozdób wyglądają ciekawie.

fot. pepco.pl

Podobne znajdziecie tutaj:

Eleganckie nakrycie nie musi kosztować fortuny. W Pepco dwie bawełniane serwetki kupimy za 10 zł

Przygotowując większe rodzinne spotkanie, łatwo wydać sporą sumę na drobiazgi. Obrus, świece, dekoracyjne podkładki, serwetki i dodatki do zastawy szybko tworzą całkiem pokaźny rachunek. Dlatego ucieszyła mnie cena tego zestawu. W Pepco dwie bawełniane serwetki ze złotą nitką kosztują 10 zł, czyli po 5 zł za sztukę. To propozycja dla osób, które chciałyby zastąpić papierowe serwetki czymś bardziej eleganckim, ale nie zamierzają kupować drogich tekstyliów z salonów wyposażenia wnętrz. Przy czteroosobowym stole wystarczyłyby dwa zestawy, a przy sześciu nakryciach trzy. Warto jednak przed zakupem zastanowić się, ile sztuk rzeczywiście potrzebujemy. Nie ma sensu gromadzić całej szuflady dodatków, których później nie używamy.

Szukasz ciekawych rozwiązań do wnętrz? To też warto sprawdzić: Weszłam do Pepco i aż mi się oczy zaświeciły. Pierniczki zaserwuję w tym roku na ceramicznej perełce ze złotymi detalami

Materiałowe serwetki mają tę zaletę, że można wykorzystywać je wielokrotnie. Po posiłku nie trafiają od razu do kosza, jak papierowe odpowiedniki. Trzeba je oczywiście wyprać, a czasem również wyprasować, ale dla mnie to niewielka cena za ładnie nakryty stół. Przy pielęgnacji zwróciłabym uwagę na złotą nitkę. Nie zakładałabym, że ozdobna tkanina zniesie wysoką temperaturę prania czy bardzo gorące żelazko. Najlepiej sprawdzić oznaczenia na metce i stosować się do zaleceń producenta. Bawełna może się też gnieść, dlatego takie serwetki warto przygotować wcześniej, zamiast wyciągać je z szuflady tuż przed przyjściem gości.

Na Wigilię ułożę je jak w eleganckiej restauracji. Trzy proste sposoby wystarczą, żeby stół wyglądał odświętnie

Najprostszy pomysł to złożenie serwety w prostokąt i położenie jej pod sztućcami. Lubię takie rozwiązanie, ponieważ nie wymaga żadnych dodatkowych ozdób. Wystarczy wyrównać materiał i ułożyć go obok talerza. Drugi sposób sprawdzi się szczególnie na Wigilię. Serwetkę można zwinąć w luźny rulonik i przewiązać cienką wstążką. Pod nią wsunęłabym niewielką gałązkę rozmarynu. Zieleń pięknie wygląda na tle ecru, a złota nitka dodaje całości świątecznego charakteru. Trzeci pomysł jest jeszcze bardziej swobodny. Materiał można ułożyć w luźny węzeł i położyć na talerzu. Takie nakrycia często widuję w inspiracjach z eleganckich restauracji. Wyglądają naturalnie, a jednocześnie znacznie ciekawiej niż zwyczajnie złożona serwetka.

Warto przy tym pamiętać o wygodzie gości. Serwetka ma przede wszystkim służyć podczas jedzenia, dlatego nie powinna być obwiązana trudnym do rozwiązania sznurkiem ani przystrojona dużymi, przeszkadzającymi dekoracjami. Do złotych detali dobrałabym białe talerze, przezroczyste kieliszki i kilka świec. Nie potrzebowałabym już złotych podkładek, sztućców i bombek rozsypanych po obrusie. Przy takiej tkaninie umiar wygląda znacznie lepiej. A poza świętami? Serwetki sprawdzą się podczas zwykłego niedzielnego obiadu. Wystarczy położyć je na drewnianym stole obok ceramicznej zastawy i niewielkiego wazonu z kwiatami. Najbardziej lubię właśnie takie zakupy. Jeden niewielki dodatek można wykorzystać przy wielu okazjach, a później schować do szuflady bez zajmowania połowy kuchennej szafki. Pięknie nakryty stół wcale nie musi oznaczać dużych wydatków.