Nie wiem, jak wy, ale ja mam już dość kurtek, które dobrze wyglądają tylko na wieszaku. W sklepie wszystko wydaje się idealne, a później przychodzi chłodniejszy poranek i okazuje się, że rękawy są za krótkie, kaptur niewygodny, a plecy odsłaniają się przy każdym schyleniu. Właśnie dlatego coraz częściej zwracam uwagę nie tylko na kolor czy fason, ale przede wszystkim na długość i praktyczne szczegóły.

Jesienią i zimą najbardziej lubię ubrania, które mogę po prostu narzucić na sweter i wyjść z domu. Bez zastanawiania się, czy będzie mi zimno podczas spaceru albo czekania na autobus. Dobrze też, kiedy okrycie pasuje zarówno do jeansów, jak i elegantszych spodni. W końcu nie każda z nas chce mieć w szafie pięć różnych kurtek na każdą okazję. Właśnie dlatego ta oliwkowa nowość z Pepco tak bardzo mi się spodobała. Najlepsze jest to, że kosztuje tyle, co zwykły sweter, który kupiłam ostatnio w Reserved.

Zobacz także:

Długie kurtki zimowe wracają do łask. To najlepszy wybór na chłodne i wietrzne dni w sezonie jesienno-zimowym

Przez kilka ostatnich sezonów w sklepach widziałam mnóstwo krótkich kurtek. Niektóre wyglądały naprawdę ładnie, szczególnie w połączeniu z szerokimi spodniami czy spódnicą. Sama jednak coraz częściej wybieram dłuższe modele. Powód jest prosty. Kiedy na dworze robi się zimno, nie mam ochoty ciągle poprawiać ubrania i sprawdzać, czy plecy są dobrze osłonięte.

Przedłużona kurtka zimowa ma tę zaletę, że zakrywa nie tylko talię, ale również biodra i część ud. Doceniam to szczególnie podczas spacerów, zakupów i codziennych obowiązków. Kiedy trzeba się schylić, wsiąść do samochodu albo chwilę postać na przystanku, dodatkowa długość potrafi być bardzo przydatna.

Nie oznacza to oczywiście, że każda długa kurtka będzie równie ciepła. Duże znaczenie mają rodzaj ocieplenia, podszewka, sposób zapięcia i to, czy fason dobrze układa się na sylwetce. Zwracam też uwagę na kaptur. Jesienią pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut, dlatego wolę mieć go pod ręką, nawet kiedy wychodzę tylko na chwilę. Podobają mi się również proste, pikowane modele. Nie potrzebuję ogromnego futrzanego kołnierza ani błyszczących aplikacji. Wolę coś, co będzie wyglądało dobrze również za rok czy dwa. Poza tym klasyczny krój łatwiej zestawić z ubraniami, które już mam w szafie.

Ostatnio szczególnie przekonują mnie kolory inspirowane naturą. Beż, czekoladowy brąz, ciemna zieleń i oliwka są znacznie ciekawsze niż kolejna czarna kurtka. Nie rzucają się przesadnie w oczy, a jednocześnie potrafią odmienić nawet najprostszy zestaw. Takie kolory mają jeszcze jedną zaletę. Pięknie łączą się z jesiennymi barwami. Pasują do karmelowych botków, kremowych swetrów, brązowych torebek i ciemnych jeansów. Właśnie dlatego od razu zwróciłam uwagę na nowość, którą wypatrzyłam w Pepco.

Oliwkowa kurtka zimowa z Pepco kosztuje tylko 120 zł. Ma ocieplenie, kaptur i eleganckie złote guziki

W Pepco znalazłam damską kurtkę zimową za 120 zł, która od razu skojarzyła mi się z dużo droższymi modelami z popularnych sklepów odzieżowych. Ma spokojny, oliwkowy odcień i prosty, przedłużony fason. Nie jest przesadnie sportowa, dlatego bez problemu wyobrażam ją sobie również w bardziej eleganckich zestawieniach.

Najbardziej spodobała mi się jej długość. Kurtka sięga wyraźnie poniżej bioder i osłania także górną część ud. Dla mnie to ogromny plus. Zimą często noszę dłuższe swetry, dlatego wolę, kiedy okrycie wierzchnie nie kończy się w połowie pleców. Model jest pikowany i ma ocieplające wypełnienie oraz podszewkę. To szczegóły, które warto brać pod uwagę przy zakupie kurtki na chłodniejsze miesiące.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Kurtka została wyposażona w kaptur ze ściąganymi sznurkami. Podoba mi się, że jest utrzymany w tym samym kolorze co reszta ubrania. Dużą uwagę zwróciłam też na zapięcie. Z przodu znajdują się ozdobne guziki w złotym kolorze, które pięknie kontrastują z oliwkową tkaniną. To niewielki szczegół, ale moim zdaniem właśnie on sprawia, że kurtka wygląda bardziej elegancko.

Nie zabrakło także kieszeni po bokach. Dla mnie kurtka bez kieszeni jest po prostu niepraktyczna. Lubię mieć gdzie schować chusteczki, klucze albo telefon, kiedy wychodzę na szybkie zakupy. Tutaj kieszenie są wyraźnie zaznaczone, ale nie zaburzają prostego fasonu. Co więcej, Pepco nie zawiodło również w przypadku rozmiarówki. Jest ona naprawdę szeroka, od S do XL.

Oliwkowa kurtka z Pepco pasuje zarówno do jeansów i eleganckich spodni. Tak nosiłabym ją przez całą jesień i zimę 2026

Pierwszy zestaw, jaki przyszedł mi do głowy, to klasyczne niebieskie jeansy, kremowy golf i brązowe botki. Uwielbiam takie połączenia, ponieważ wyglądają naturalnie i nie wymagają długiego zastanawiania się przed lustrem. Oliwkowa kurtka dodałaby im charakteru, a jasny sweter rozświetliłby całą stylizację.

Do tego wybrałabym niedużą torebkę w kolorze czekolady. Brązowe dodatki bardzo dobrze komponują się z zielenią. Nie muszą być identyczne. Nawet połączenie karmelowych butów z ciemniejszą torebką może wyglądać ciekawie, o ile reszta stroju pozostaje stonowana.

To również może cię zainteresować: Nie kasuję budzika na wolną sobotę. 17.10 o 6:00 lecę do Aldi po dzianinową sukienkę za 49,99 zł. Norweski wzór zrobi całe OOTD

Na co dzień nosiłabym tę kurtkę również z czarnymi spodniami i wygodnymi sneakersami. Z kolei na rodzinny obiad czy spotkanie z koleżanką połączyłabym oliwkowy model z ciemnymi spodniami o prostej nogawce i swetrem w kolorze ecru. Dodałabym skórzane botki na niewysokim obcasie oraz delikatne złote kolczyki. Biżuteria nawiązywałaby do ozdobnych guzików kurtki. A co ze spódnicami? Tutaj postawiłabym na dzianinową spódnicę midi i wysokie kozaki. Przedłużona kurtka dobrze komponowałaby się z takim zestawem.