Nie trzeba wydawać fortuny, żeby stworzyć na balkonie przytulny klimat. Przekonałam się o tym, gdy trafiłam na bezprzewodową lampkę z regulacją jasności za 34,99 zł. Dziś to jeden z moich ulubionych dodatków, który każdego wieczoru sprawia, że balkon przypomina elegancki hotelowy taras.
Najpierw skusiła mnie cena. Później okazało się, że ta lampa potrafi znacznie więcej
Nie ukrywam, że uwielbiam wyszukiwać niedrogie dodatki do mieszkania i balkonu, które wyglądają znacznie drożej, niż kosztują. Tym razem trafiłam na lampę stołową LED Sanico Goldlux Trypolis w Biedronka Home. Cena 34,99 zł od razu zwróciła moją uwagę, ale nie spodziewałam się, że będzie to jeden z najlepszych zakupów do mojego balkonowego kącika. Szukałam czegoś, co stworzy przyjemny nastrój podczas wieczornego odpoczynku, a jednocześnie nie będzie wymagało ciągłego podłączania do prądu. Ta lampka spełniła oba warunki. Najbardziej spodobało mi się to, że jest całkowicie bezprzewodowa. Na moim balkonie nie mam gniazdka elektrycznego, dlatego każda dekoracja wymagająca kabla oznaczała konieczność rozciągania przedłużacza przez mieszkanie. To nie tylko mało wygodne, ale też zwyczajnie psuło cały efekt. Tutaj wystarczyło naładować akumulator przez USB-C, postawić lampkę na stoliku i gotowe. Żadnych kabli, żadnego kombinowania i żadnych ograniczeń. Mogę przestawić ją dokładnie tam, gdzie akurat siedzę, a kiedy zmieniam aranżację balkonu, nie muszę martwić się o dostęp do gniazdka.
Zobacz także:
Już pierwszego wieczoru zauważyłam, jak ogromną różnicę robi odpowiednie oświetlenie. Ciepła barwa światła o temperaturze 2700 K jest bardzo przyjemna dla oka. Nie razi, nie męczy wzroku i tworzy dokładnie taki klimat, jaki znam z eleganckich hoteli czy restauracyjnych ogródków. Wystarczy kubek herbaty, dobra książka albo lampka wina i zwykły balkon nagle staje się miejscem, z którego nie chce się wracać do mieszkania. Sama byłam zaskoczona, że tak niewielka lampka potrafi całkowicie odmienić odbiór całej przestrzeni.
fot. home.biedronka.pl
Największym zaskoczeniem okazała się regulacja jasności. Dzięki niej mogę dopasować światło do każdej sytuacji
To właśnie możliwość regulowania mocy sprawiła, że korzystam z tej lampki praktycznie codziennie. Dotykowy przycisk umieszczony na górze działa bardzo intuicyjnie. W zależności od potrzeb mogę ustawić delikatne światło na poziomie około 10%, kiedy chcę po prostu stworzyć przyjemny nastrój, albo zwiększyć jasność niemal do maksimum, jeśli jem kolację na balkonie albo potrzebuję lepiej oświetlić stolik. Nie sądziłam, że będę korzystać z tej funkcji tak często. W praktyce okazuje się jednak, że wieczory wyglądają różnie. Czasami mam ochotę po prostu usiąść w ciszy i odpocząć po pracy. Wtedy wystarcza subtelny blask. Innym razem zapraszam znajomych albo spędzam czas z rodziną i mocniejsze światło okazuje się znacznie wygodniejsze. To właśnie ta uniwersalność najbardziej mnie przekonała.
Jeżeli szukasz więcej inspiracji aranżacyjnych, to również może wpaść ci w oko: Solary na balkonie poszły w odstawkę, bo wyhaczyłam cacko w Action. Szykowna i z możliwością regulacji światła, a tanizna
Lampa świeci do około pięciu godzin przy pełnej mocy, co w moim przypadku jest zupełnie wystarczające. Zwykle nawet nie wykorzystuję całego czasu pracy, bo rzadko siedzę na balkonie aż tak długo. Kiedy akumulator się rozładuje, wystarczy podłączyć przewód USB-C do ładowania. Producent dołącza kabel do zestawu, więc nie trzeba kupować niczego dodatkowego. Pełne ładowanie zajmuje około czterech godzin i później znów można korzystać z lampki przez kolejne wieczory. Bardzo podoba mi się również jej wygląd. Czarna, minimalistyczna obudowa sprawia, że pasuje praktycznie do każdej aranżacji. Mój balkon jest urządzony dość nowocześnie, z drewnianymi dodatkami i dużą ilością zielonych roślin, dlatego lampka świetnie się w niego wkomponowała. Nie wygląda jak typowe oświetlenie ogrodowe, tylko bardziej jak designerski dodatek do wnętrza.
Doceniłam także to, że mogę korzystać z niej nie tylko na balkonie. Bez problemu przenoszę ją tam, gdzie akurat jest potrzebna
To jeden z tych zakupów, które szybko przestają mieć tylko jedno zastosowanie. Początkowo kupiłam lampkę wyłącznie z myślą o balkonie, ale już po kilku dniach zaczęłam zabierać ją również do salonu. Wieczorem stawiam ją na stoliku kawowym zamiast włączać mocne światło sufitowe. Atmosfera od razu robi się znacznie przyjemniejsza. Kilka razy wykorzystałam ją także podczas spotkań ze znajomymi. Postawiona na stole wygląda bardzo elegancko i dodaje wnętrzu charakteru. Co ważne, nie przeszkadza kablami, więc każdy może swobodnie sięgać po przekąski czy napoje. To drobiazg, ale właśnie takie szczegóły wpływają na komfort korzystania z różnych dodatków.
Dużym plusem jest również klasa szczelności IP44. Oznacza to, że lampka jest odporna na wilgoć i zachlapania, dlatego nie stresuję się, kiedy wieczorem pojawia się lekka mżawka albo rosa. Oczywiście nie zostawiam jej na zewnątrz podczas ulewy, ale przy codziennym użytkowaniu na balkonie daje mi to poczucie większego spokoju. Doceniam także jej kompaktowe wymiary. Średnica klosza wynosi 15 centymetrów, a wysokość 26 centymetrów, dlatego bez problemu mieści się nawet na niewielkim stoliku. Nie zajmuje dużo miejsca, a mimo to daje zaskakująco dużo światła. To świetna wiadomość dla osób, które mają mały balkon i liczy się każdy centymetr wolnej przestrzeni.
Za niecałe 35 zł trudno oczekiwać luksusu. Tym bardziej zaskoczyło mnie, jak dobrze ta lampka sprawdza się na co dzień
Zdarzało mi się kupować tanie dodatki, które po kilku dniach trafiały do szafki i już nigdy z niej nie wychodziły. Z tą lampką było dokładnie odwrotnie. Korzystam z niej niemal każdego wieczoru i coraz częściej łapię się na tym, że właśnie ona buduje cały klimat mojego balkonu. Nie potrzebuję drogich dekoracji ani skomplikowanych instalacji świetlnych. Wystarczy jedno niewielkie źródło ciepłego światła, żeby przestrzeń stała się bardziej przytulna. Mam też wrażenie, że dzięki niej częściej korzystam z balkonu. Nawet po intensywnym dniu pracy wychodzę tam choćby na kilkanaście minut. To moment tylko dla mnie – z książką, kubkiem kawy albo po prostu z muzyką w tle. Lampka daje subtelne światło, które pomaga się wyciszyć i odpocząć.
Jeżeli szukasz niedrogiego sposobu na stworzenie nastrojowego oświetlenia bez kabli, ta propozycja naprawdę zasługuje na uwagę. Za 34,99 zł otrzymujesz bezprzewodową lampę z akumulatorem ładowanym przez USB-C, płynną regulacją jasności od 10 do 100%, ciepłą barwą światła i konstrukcją przystosowaną również do użytkowania na zewnątrz. W moim przypadku okazała się jednym z tych zakupów, które kosztowały niewiele, a sprawiły, że balkon zaczął przypominać miejsce rodem z luksusowego hotelu. I właśnie dlatego wiem, że zostanie ze mną na znacznie dłużej niż tylko jeden sezon.

Obserwuj nas na Google







